Kochaj i nie rezygnuj z siebie.
Fot. istock

Kochaj i nie rezygnuj z siebie.

Kiedy się pojawia, wywraca nasze życie do góry nogami. Jednak posiadanie dziecka nie oznacza, że od teraz jesteś tylko mamą. 

Psychologowie twierdzą wręcz, że skupianie się wyłącznie na dzieciach to błąd. Zanim pochopnie ocenimy ludzi, którzy tak myślą, nazywając ich złymi rodzicami, dowiedzmy się, jakie skutki ma nadmierne poświęcanie się w kontekście macierzyństwa.

Dziecko nie jest całym światem

Samo słowo „poświęcenie” oznacza zrezygnowanie z czegoś na rzecz drugiej osoby. Wydaje się, że to jedna z najważniejszych rzeczy, o które chodzi w macierzyństwie. Dobro dzieci jest nadrzędne i to na nich należy skupić całą uwagę. To oznacza, że rodzice w naturalny sposób siebie i swoje potrzeby odsuwają na dalszy plan. Jednak większość mam w pewnym momencie przyznaje, że potrzebują czegoś więcej niż tylko nieustannego zmieniania pieluszek i karmienia dziecka. Co się stanie, gdy zostawisz niemowlę pod opieką swoich rodziców i wybierzesz się do kina lub na zakupy? Ty odpoczniesz, a dziecko spędzi czas z dziadkami. Co się stanie, gdy postanowisz po urlopie macierzyńskim wrócić do pracy? Ty zachowasz swoją niezależność jako kobieta, będziesz się dalej rozwijać, a dziecko będzie miało szczęśliwą matkę i dzięki temu ono też będzie szczęśliwsze. To lepiej, niż gdybyś miała wbrew sobie zostać w domu i frustracjami spowodowanymi poczuciem, że ucieka ci życie i omijają możliwości, obarczać swoje dziecko.

Poświęcenie ma wpływ na przyszłość dzieci

Psychologowie zgadzają się, że nadmierne poświęcenie z jednej strony pozbawia rodziców części osobowości, z drugiej obciąża dziecko długiem wdzięczności. Świadomość, że rodzice zrezygnowali dla niego z planów, ambicji i własnego życia, może być ciężarem trudnym do udźwignięcia. Dlatego warto szukać rozwiązań, które będą korzystne dla wszystkich. To, że będziesz znajdować czas dla siebie, na własne przyjemności czy pasje, nie musi oznaczać, że zaniedbasz rodzicielskie obowiązki. Świat się nie zawali, jeśli najpierw zrobisz sobie kawę, a dopiero potem podasz dziecku sok ani gdy poprosisz, by ci nie przeszkadzało, bo chcesz poczytać książkę. Ono nie będzie z tego powodu nieszczęśliwe, przeciwnie – będzie widziało, że dbasz o swoją przestrzeń do życia i w przyszłości będzie robić to samo: troszczyć się o siebie. Na twoje podobieństwo.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również