Pielęgnacja

Czy bezpieczne opalanie w ogóle jest możliwe? Które filtry dają lepszą ochronę i czy faktycznie niektórych ich składników powinnyśmy unikać – pytamy ekspertek

Czy bezpieczne opalanie w ogóle jest możliwe? Które filtry dają lepszą ochronę i czy faktycznie niektórych ich składników powinnyśmy unikać – pytamy ekspertek
Fot. istock

Choć słońce jest nam potrzebne do życia, bezpieczne opalanie… nie istnieje. Każda dłuższa ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe może niekorzystnie odbić się na naszym wyglądzie i zdrowiu. Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo podczas opalania, podpowiadają dermatolog dr n. med. Magdalena Łuczkowska, ekspertka marki Nivea oraz dr Agnieszka Giderewicz-Baran, dermatolożka z kliniki SaskaSkin.

Bezpieczne opalanie: przyzwyczaj skórę do słońca

Większość osób zamieszkujących naszą szerokość geograficzną ma fototyp skóry typu II, przystosowany do zmieniających się pór roku. Wydłużające się z nadejściem wiosny dni pozwalają nam w ramach bezpiecznego opalania, czy raczej okazjonalnego wystawiania się do słońca, stopniowo przyzwyczajać się do coraz większych ilości promieniowania słonecznego. W ten sposób skóra się "hartuje" i gdy nadejdzie lato, jest w stanie obronić się przed szkodliwym działaniem promieni UV. Gorzej, gdy w środku zimy zamarzy nam się urlop w tropikach. Niestety, natura nie wyposażyła nas w mechanizmy obronne, które poradziłyby sobie z tak dużą dawką promieniowania – w tej sytuacji bezpieczne opalanie się nie sprawdza. Efektem bywa często poparzenie skóry – a warto pamiętać, że każde znacząco zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór. Najgroźniejszy, czerniak, wciąż jest jeszcze słabo poznany, a leczenie go stanowi duże wyzwanie. Coraz częstsze są tzw. nieczerniakowe nowotwory skóry – rak podstawnokomórkowy i kolczystokomórkowy – także groźne i wymagające interwencji chirurgicznej.

bezpiczne opalanie 1
Źródło: istock

Bezpieczne opalanie: "uzależnij się" od filtrów przeciwsłonecznych

Minimalna dawka rumieniotwórcza promieniowania słonecznego, czyli czas, po jakim na skórze pojawi się zaczerwienienie, dla fototypu II wynosi ok. 20-30 minut. Na tyle w ramach bezpiecznego opalania możesz sobie pozwolić bez filtra – pod warunkiem, że nie będziesz wystawiać się na ostre słońce w samo południe! Na krótki spacer w parku czy po zakupy, pod naszą szerokością geograficzną możesz wyjść bez ochrony. Jednak używanie kremów z filtrami powinno stać się codziennym nawykiem, jeśli na twarzy masz już pierwsze oznaki fotostarzenia, zwłaszcza przebarwienia. Dla bezpiecznego opalania na co dzień wystarczą kosmetyki z faktorem ochronnym rzędu 15-20.

bezpieczne opalanie 2
Źródło: istock

Bezpieczne opalanie a skóra wrażliwa

Jeśli dużo czasu spędzasz przed monitorem, warto używać kosmetyków chroniących również przed światłem niebieskim. Zasad bezpiecznego opalania powinny przestrzegać szczególnie osoby o wyjątkowo wrażliwej cerze, z podrażnieniami, po zabiegach – będą potrzebować kosmetyków z wysokimi filtrami, SPF 30-50 bez względu na porę roku. Warto też pamiętać, że producenci kosmetyków ochronnych coraz częściej oferują preparaty dostosowane do potrzeb różnych cer. Są więc w sprzedaży kremy z filtrem do cery przetłuszczającej się, naczynkowej czy ze skłonnością do przebarwień

Bezpieczne opalanie: aplikacja kremu przeciwsłonecznego

Bezpieczne opalanie zakłada ochronę przed słońcem nie tylko na plaży, podczas wakacji w ciepłym kraju, ale nawet podczas poobiedniej sjesty na leżaku na balkonie. Rodzaj filtra dobieraj do pory roku, natężenia promieniowania słonecznego i odcienia karnacji. Kosmetyki ochronne trzeba nakładać na skórę 20 minut przed wyjściem z domu. Tyle czasu potrzebują cząsteczki filtrów chemicznych, by wniknąć w naskórek i zacząć aktywnie działać. Ich właściwości słabną po 2-3 godzinach, trzeba więc ponawiać aplikację. Dodatkową porcję preparatu trzeba też nałożyć na skórę po każdej kąpieli.

Bezpieczne opalanie: filtry chemiczne i filtry mineralne - miks

Filtry fizyczne chronią nieco dłużej. Jednak gdybyśmy w trakcie bezpiecznego opalania chciały korzystać tylko z nich, dla zapewnienia naprawdę dobrej ochrony trzeba by pokryć skórę widoczną białą warstwą preparatu. Większość z nas nie chce takiego efektu, dlatego producenci najczęściej stosują w kosmetykach mieszankę kilku różnych filtrów. Te fizyczne dominują w preparatach dla osób o wrażliwej, skłonnej do alergii skórze oraz dla dzieci.

Bezpieczne opalanie, czyli skóra bez makijażu

Skuteczność filtrów mogą zmniejszać kosmetyki, które na nie nałożysz. Kusi cię, żeby na plaży posmarować ciało balsamem z migoczącymi w słońcu drobinkami? Odłóż to na wieczór, gdy już zmyjesz ze skóry preparaty ochronne. Nie jest możliwe zbadanie wszystkich reakcji, jakie mogą zachodzić pod wpływem słońca między składnikami nakładanych warstwowo kosmetyków. Bezpieczne opalanie zakłada minimalizowanie ryzyka, dlatego przed ekspozycją słoneczną na plaży dobrze jest całkowicie zrezygnować także z makijażu.  

Bezpieczne opalanie: odpowiednia pielęgnacja pod krem przeciwsłoneczny

A co z kremami pielęgnacyjnymi, których używamy regularnie co rano? Przyjmuje się, że przerwa między nałożeniem kosmetyku – nawilżającego, przeciwzmarszczkowego – a kremu z ochronnym filtrem powinna wynosić ok. 30 min. Tyle trzeba, by aktywne składniki wchłonęły się w skórę. 

Bezpieczne opalanie: właściwa ilość kremu przeciwsłonecznego

Trudno dokładnie zmierzyć, ile kremu, olejku czy mleczka należy nakładać na skórę, żeby zapewnić jej deklarowaną przez producenta ochronę podczas bezpiecznego opalania. Na pewno jednak trzeba używać ich obficie, nakładając grubą warstwą tak, żeby każdy fragment skóry został dobrze zabezpieczony. Nie wolno zapominać o nietypowych miejscach – uszach, stopach, nawet przedziałku na głowie, który można zabezpieczyć nietłustym sprejem ochronnym. Te miejsca często ulegają poparzeniom, a to nieestetyczne, niekomfortowe i, jak wspominaliśmy, niebezpieczne dla zdrowia.

Bezpieczne opalanie: zabezpieczenie skóry pod oczami

Pewną trudność może sprawić zabezpieczenie delikatnej skóry wokół oczu. Nałożony zbyt blisko gałki ocznej krem może powodować swędzenie, szczypanie, łzawienie. Niewiele jest na rynku preparatów z filtrami przeznaczonych specjalnie do tej okolicy, ponieważ filtry obciążają formułę kosmetyków – a my oczekujemy, że będą lekkie, szybko się wchłoną. Dlatego w ramach bezpiecznego opalania skórze wokół oczu trzeba zapewnić dodatkową ochronę, nosząc duże okulary z filtrem UV

Bezpieczne opalanie: czy w ciąży można się opalać?

Ze względu na ryzyko przegrzania tkanek, opalanie w ciąży jest absolutnie niewskazane, szczególnie, że promienie słoneczne mogą zaszkodzić nie tylko przyszłej mamie, ale także dziecku. Z tego samego powodu odradza się ciężarnym korzystania z solarium, a aktywność na słońcu powinna mieć miejsce poza godzinami największego nasłonecznienia, z zastosowaniem filtrów zapewniających maksymalną ochronę SPF, a powiększający się brzuch powinien być chroniony przez światłem słonecznym całkowicie. Dodatkowo, ze względu na nasiloną aktywność hormonów, opalanie w ciąży obarczone jest wysokim ryzykiem wystąpienia trudnych do usunięcia przebarwień – nie jest powiedziane, że ostuda zniknie samoistnie, może wymagać ingerencji lekarskiej w postaci peelingów chemicznych lub zabiegów z wykorzystaniem lasera. Co więcej, hormony w trakcie ciąży sprawiają, że skóra jest silniej uwrażliwiona, a tym samym bardziej podatna na poparzenia. A zatem, błogosławiony stan i bezpieczne opalanie wykluczają się całkowicie.

O to, które preparaty do bezpiecznego opalania sprawdzą się w mieście, a które na plaży i czy faktycznie są składniki kremów przeciwsłonecznych, których powinnyśmy się bać, pytamy dr Agnieszkę Giderewicz-Baran, dermatolożkę z kliniki SaskaSkin.

Bezpieczne opalanie: jak wybrać krem przeciwsłoneczny

W mediach pojawiają się informacje, że kremy z filtrami UV mogą być szkodliwe dla naszej skóry oraz całego organizmu. Czy w związku z tym mamy z nich zrezygnować?

Zdecydowanie nie. Stosowanie filtrów jest absolutnie niezbędne, zwłaszcza na wakacjach. Musimy też uporządkować fakty. Przede wszystkim warto zdawać sobie sprawę, że w kosmetykach znajdują się różne rodzaje filtrów. Najpopularniejsze są chemiczne, ale w preparatach przeznaczonych do skór alergicznych i wrażliwych zazwyczaj stosowane są fizyczne, nazywane też mineralnymi. W większości kosmetyków mamy do czynienia z mieszankami filtrów chemicznych oraz fizycznych. Za najbardziej bezpieczne i skuteczne uchodzą te ostatnie, gdyż ich działanie polega na odbijaniu promieniowania UV od skóry. Filtry chemiczne zawsze były bardziej dyskusyjne, bo żeby zadziałać, muszą wniknąć w wierzchnie warstwy naskórka. Dopiero tam absorbują promieniowanie UV i przekształcają je w energię cieplną. Ten proces może wiązać się z rozgrzewaniem skóry, co nie jest dla niej korzystne, oraz wytwarzaniem przez nią zwiększonej ilości wolnych rodników. Jednak opinie o ich szkodliwości uważam za mocno przesadzone. Najbardziej kontrowersyjny jest oksybenzon, podejrzewany o zaburzanie pracy układu hormonalnego. Jednak chociaż oskarżany jest o to, że najsilniej spośród wszystkich filtrów wpływa na estrogeny, powodując wzrost ich produkcji, to działania niepożądane u ludzi mogą wystąpić dopiero po codziennej aplikacji tej substancji przez co najmniej 35 lat.

Bezpieczne opalanie a wrażliwość skóry na słońce

Filtry oskarżane są też o wywoływanie alergii i podrażnień.

Każdy kosmetyk może podrażnić skórę lub wywołać reakcję alergiczną. Preparaty z filtrami nie są ani bardziej, ani mniej alergizujące od innych. Warto pamiętać, że niektóre leki mogą zwiększać wrażliwość skóry na słońce. Dlatego jeśli przyjmujemy antybiotyki, preparaty hormonalne, w tym tabletki antykoncepcyjne, leki obniżające ciśnienie lub poziom cholesterolu, najlepiej byłoby w ogóle zrezygnować z opalania. Jeśli nie jest to możliwe, skórę trzeba traktować jak wrażliwą lub skłonną do alergii i stosować kremy z filtrami fizycznymi o wartości SPF 50.

 

Bezpieczne opalanie: czy filtry chemiczne są szkodliwe?

Czyli filtry fizyczne są lepsze od chemicznych?

Nie do końca. Na pewno są lepiej tolerowane przez skórę niż filtry chemiczne, ale gorzej sprawdzają się podczas plażowania. Ponieważ nie wnikają w skórę, tylko pozostają na jej powierzchni, bardzo łatwo je zetrzeć – wystarczy przetrzeć ją ręką, użyć ręcznika lub dłużej chlapać się w wodzie. Wtedy ciało zostaje zupełnie bez ochrony. Dlatego na plaży lepiej sprawdzają się filtry chemiczne, które wnikają w skórę. Też trzeba ponawiać ich aplikację, ale przez dwie godziny na pewno chronią przed nadmiarem słońca. Urlop trwa zazwyczaj nie dłużej niż dwa-trzy tygodnie, więc na potencjalnie szkodliwe działanie filtrów chemicznych skóra jest narażona przez stosunkowo krótki czas. Natomiast jeśli krem z filtrem stosujemy codziennie przez cały rok – w naszym klimacie nakładamy go zazwyczaj tylko na twarz i dekolt – lepiej zainwestować w jego jakość. Zwłaszcza że oprócz niego aplikujemy także różne inne kosmetyki, które mogą wchodzić z nim w interakcję. Dlatego w tym wypadku sugeruję sięganie po preparaty z filtrami mineralnymi.

Bezpieczne opalanie a ryzyko wystąpienia raka skóry

Niektóre amerykańskie badania pokazują, że filtry zwiększają, a nie zmniejszają ryzyko zachorowania na raka skóry.

Nie znam tych badań, jednak raczej nie chodzi tu o podważenie skuteczności samych filtrów, tylko sposobu ich stosowania. Jeżeli ktoś posmaruje się rano kremem ochronnym i sądzi, że dzięki temu może bezpiecznie smażyć się przez cały dzień na słońcu, jest w dużym błędzie. Aplikację kremów trzeba ponawiać co jakiś czas, trzeba też nakładać je dość grubą warstwą. Poza tym wartość SPF odnosi się jedynie do ochrony przed promieniowaniem UVB, które opala skórę i powoduje jej poparzenia. Znacznie groźniejsze dla jej zdrowia jest jednak promieniowanie UVA, a stopień ochrony przed nim równa się tylko 1/3 wartości SPF. Dlatego warto szukać kosmetyków, które dodatkowo mają jak najwyższy wskaźnik IPD/PPD (faktory ochrony przed promieniowaniem UVA).

A Wy, macie sprawdzone patenty na bezpieczne opalanie i komplet odpowiednio dobranych filtrów, którym możecie zaufać?

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 07/2019
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również