W nowym numerze PANI bohaterka okładki Weronika Książkiewicz opowiada o zmianach w życiu prywatnym i zawodowym. W listopadowym wydaniu także Grzegorz Małecki i Jakub Jakubik. Pytamy też, czy naprawdę potrzebujemy pomocy psychologów oraz sprawdzamy, jak mieć wyższą emeryturę.
Na okładce listopadowej PANI po raz pierwszy w historii naszego magazynu gościmy Weronikę Książkiewicz. Czy dobre życie zaczyna się po czterdziestce? Dla niej na pewno. Weronika Książkiewicz cały czas się zmienia – i aktorsko, i jako człowiek. Znalazła miłość, wyszła za mąż. Nareszcie też gra role, o jakich od dawna marzyła. „Pierwsza była decyzja, że pragnę innych ról. Ale wyjście z szuflady, do której samemu się weszło, nie jest proste. Nie chciałam przyjmować ról, które były w jakiś sposób do siebie podobne. Punktem zwrotnym była „Furioza”, choć nie jest tajemnicą, że reżyser wcale mnie w tym filmie nie widział. Nie chciał zaprosić mnie na casting, bo nie potrafił zobaczyć we mnie Dzikiej. Ale kiedy półroczne poszukiwania odtwórczyni roli nie przyniosły skutku, w końcu zgodził się na przesłuchanie. Na zasadzie - "No dobrze, jak już musi, niech przyjdzie”. – opowiada nam ze śmiechem aktorka.
W listopadowej PANI także:
Listopadowy numer z dwiema okładkami do wyboru.

