PANI

Vanessa Paradis: "Miłość to nieustannie zmieniające się uczucie"

Vanessa Paradis: Miłość to nieustannie zmieniające się uczucie
Fot. Getty Images

6 sierpnia 2026 menedżer Vanessy Paradis ogłosił, że artystka rozstaje się z mężem Samuelem Benchetritem. "Zakończyli związek za obopólną zgodą" - podano w oficjalnym oświadczeniu przekazanym agencji AFP. W tym czasie wrześniowe wydanie PANI było już w drukarni. Czy problemy w tym związku pojawiały się wcześniej? "Miłość to nieustannie zmieniające się uczucie", mówi Vanessa Paradis w tekście Agnieszki Niedek.

Vanessa Paradis zawsze umiała się cieszyć tym, co ma. Gdy w 2010 roku dziennikarz „Guardiana” zapytał ją, czy uważa się za szczęściarę, bo zrobiła spektakularną karierę i jest w związku z Johnnym Deppem, wówczas uwielbianym aktorem, uznawanym za jednego z najseksowniejszych mężczyzn na świecie, odpowiedziała: „Zapracowałam na to. Ale czasami mam szczerą nadzieję, że w poprzednim życiu byłam okropna, zła i odrażająca. Bo jeśli nie, to, do diabła, będę musiała za to wszystko zapłacić, żeby wyrównać rachunki następnym razem. Prawda?”.

Zapłacić musiała zaledwie dwa lata po tym wywiadzie – jeden z najseksowniejszych mężczyzn świata rzucił ją dla znacznie młodszej Amber Heard, a media zaczęły się zastanawiać, czy jedna z najpopularniejszych par show-biznesu faktycznie była taka idealna, na jaką się kreowała. 10 lat później, kiedy już pozbierała się po bolesnym rozstaniu i ułożyła sobie życie na nowo, Paradis wbrew swojej woli stała się bohaterką batalii sądowej, którą jej eks i jego też już wtedy była żona zbulwersowali cały świat w 2022 roku. Na jaw wyszły informacje, które dla samej Vanessy mogły być szokujące, spadła też na nią lawina krytyki. Poradziła sobie z tym kryzysem wizerunkowym – Francuzi nadal ją uwielbiają i nadal zapełnia największe sale koncertowe w swoim kraju. Może dlatego że, jak podkreśla, zawsze najważniejsze było dla niej „tworzenie sztuki”? A może dlatego, że do perfekcji opanowała sztukę przetrwania?

Vanessa Paradis i "Joe le taxi"

„Joe le taxi” znają chyba wszyscy, ale mało kto wie, że z hitem z 1987 roku, dzięki któremu Vanessa Paradis została wielką gwiazdą, wiąże się smutna historia. Choć w teledysku widzimy czarnego kierowcę, Joe to pseudonim Marii José Leão dos Santos, taksówkarki, która woziła po paryskich ulicach takie gwiazdy jak Dalida i Julia Roberts. Pochodziła z Portugalii, rodzinny kraj opuściła w 1970 roku, gdy wciąż panował tam reżim wprowadzony przez Antónia de Oliveirę Salazara. Maria, która była lesbijką i osobą transpłciową, nie miała czego szukać w miejscu rządzonym przez radykalnych konserwatystów. Jej biografia zaintrygowała jednego z klientów, Étienne’a Rodę-Gila, tekściarza planującego właśnie wypromowanie zdolnej nastolatki – Vanessy Paradis.

Taksówkarka zgodziła się zostać bohaterką piosenki, jednak później było jej przykro, że wokalistka nigdy nie chciała się z nią spotkać. Ten żal został z nią aż do śmierci – Joe zmarła na raka w 2019 roku, w wieku 61 lat. Jej partnerka Johanne opowiedziała później gazecie „Le Parisien”: „Miałyśmy w tym roku po raz pierwszy pójść na koncert Vanessy. Odkąd Joe zachorowała, była trochę rozgoryczona. Mówiła: »Vanessa zawdzięcza mi chyba w jakimś stopniu swój sukces, prawda? Poproszę ją o rekompensatę, zaproponuję, żeby przekazała 10 000 euro na jakiś cel charytatywny«. Nie zdążyła tego zrobić”.

 

Vanessa Paradis i Johnny Deep

Johnny’ego Deppa pierwszy raz spotkała już w 1994 roku, gdy jeszcze tworzyła parę z Lennym Kravitzem. Zrobił na niej wrażenie, ale wielka miłość przyszła cztery lata później. Wpadli na siebie w Paryżu, gdzie Depp promował film „Dziewiąte wrota” Romana Polańskiego. „Spojrzała na mnie, a potem podeszła i powiedziała: »Cześć, pamiętasz mnie? Bo już się kiedyś spotkaliśmy«. I wtedy, zanim zdążyłem jej odpowiedzieć, wiedziałem, że już po mnie”, opowiadał Depp telewizji RTL. Również Vanessa wsiąkła z kretesem – zaledwie trzy miesiące później była w ciąży.

Para zamieszkała na południu Francji, by z dala od fotoreporterów wychowywać Lily-Rose i urodzonego w 2001 roku Jacka. „Od dawna chciałam być matką, ale z nim nie mogłam tego uniknąć”, mówiła w 2010 roku Paradis „The Sunday Times Magazine” i zachwycała się swoim partnerem: „Mogłabym bez końca opowiadać o tym, co w nim podziwiam. Lubię pautrzymana trzeć na niego, kiedy myśli, kiedy rozmawia z ludźmi. Lubię obserwować, jak radzi sobie w różnych sytuacjach. Podziwiam go jako aktora, jako ojca, jako mężczyznę. Przede wszystkim podziwiam go jako człowieka. Jest fantastyczny”. Nazwała go „miłością życia” i zapewniała: „Między nami jest mnóstwo przyjaźni, szacunku i podziwu”. Sielanka?

Dziś można w to powątpiewać. Zaledwie dwa lata po tych peanach na cześć aktora związek z nim należał już do przeszłości. Depp, który nigdy nie zdecydował się na ślub z matką swoich dzieci, ożenił się z młodszą o 22 lata Amber Heard. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak nawet roku, a znana m.in. z „Dziennika zakrapianego rumem” aktorka oskarżyła gwiazdora o stosowanie przemocy. Choć w 2022 roku Depp wygrał proces o zniesławienie, który wytoczył byłej żonie, wiemy, że nie oczyszcza go to z zarzutów. Aktor oskarżył Heard po tym, jak przegrał sprawę w Wielkiej Brytanii – tamtejszy sąd uwierzył jej, nie jemu. Jak zauważyło wielu komentatorów, proces w USA nie tyle dowiódł niewinności Deppa, ile sprytu jego prawników, siły fanów i zamożności, która pozwoliła mu opłacić kampanię medialną ośmieszającą Amber. To, co wiemy na pewno po batalii sądowej byłych małżonków, to fakt, że aktor nie stronił od alkoholu i narkotyków. Był też wulgarny i stosował przemoc słowną. Wiemy także, w jaki sposób wypowiadał się na temat Vanessy Paradis. W trakcie procesu ujawniono jego korespondencję z Eltonem Johnem, w której określił matkę swoich dzieci jako „ci*ę” i „francuską szantażystkę”.

Podczas procesu Deppa i Heard Vanessa wydała tylko jedno oświadczenie, które odczytano na sali rozpraw. „Jestem świadoma oskarżeń, które Amber wystosowała przeciwko Johnny’emu ponad cztery lata temu. W niczym nie przypominają one Johnny’ego, którego znam, i z mojego własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nigdy nie był wobec mnie brutalny ani nie stosował przemocy. Widziałam te oburzające oświadczenia, które były naprawdę bolesne i szkodliwe dla jego kariery, gdyż niestety niektórzy wierzyli w te kłamstwa”.

Vanessa Paradis: "Miłość to nieustannie zmieniające się uczucie"

Gdy jej eks procesował się z Amber Heard, Vanessa była od kilku lat żoną francuskiego aktora i reżysera Samuela Benchetrita. O tym związku wypowiada się ostrożniej: „Nie muszę ani ukrywać mojej miłości, ani dzielić się nią ze wszystkimi”.

Zresztą jeszcze zanim zakochała się w Samuelu, stwierdziła: „Gdy tylko zaczynasz mówić: »Oto moja bratnia dusza«, czujesz, że już po wszystkim. Miłość to nieustannie zmieniające się uczucie. Gdy nadamy jej tytuł, wydaje się, że znamy zakończenie historii. A ja nie lubię znać zakończenia książki ani filmu”. Z Benchetritem łączy ją nie tylko uczucie, ale też praca. Stworzyli wspólnie m.in. płytę „Les Sources” i film: „Miłosna piosenka dla twardzieli”. Można śmiało powiedzieć, że Paradis jest dla męża muzą. Specjalnie dla niej napisał sztukę „Maman” , dzięki której w 2021 roku zadebiutowała na deskach teatralnych w paryskim Théâtre Édouard VII.

Vanessa Paradis świętuje 40 lat na scenie

Jak widać, Vanessa nie przestaje szukać nowych wyzwań. Nawiązuje też kolejne interesujące współprace z muzykami. Gdy 20 września zaśpiewa w warszawskiej Stodole, zaprezentuje m.in. materiał z ostatniej płyty „Le retour des beaux jours” nagranej z Étienne’em Daho, cenionym francuskim wokalistą i producentem, który tworzył muzykę z Marianne Faithfull i Charlotte Gainsbourg. Nie zapominajmy, że dla Francuzów artystka jest także od lat ikoną stylu, choć sama mówi o tym skromnie: „Jestem zdumiona, gdy ktoś nazywa mnie szykowną”. Musi jednak mieć to coś, przynajmniej zdaniem kolejnych dyrektorów artystycznych Chanel, którzy cały czas chcą, by była ambasadorką marki. Została nią już w 1991 roku, pojawiając się w jednej z najsłynniejszych reklam tego domu mody (wcieliła się wtedy w ptaka w klatce). „Miałam dużo szczęścia i wykorzystałam je najlepiej, jak potrafiłam. Tak, naprawdę spotkało mnie dużo dobrego. To sprawia, że moje życie jest wyjątkowe”, mówiła gwiazda w jednym z wywiadów. Trudno odmówić jej racji.

Cały artykuł do przeczytania w najnowszym numerze magazynu PANI.

Kim jest Vanessa Paradis?

Vanessa Paradis - Rocznik 1972. 40. rocznica jej działalności artystycznej przypada na przyszły rok, ale francuska artystka świętuje ją już teraz, koncertując w ramach trasy „Le Retour des beaux jours”. Vanessa ma na koncie osiem albumów studyjnych i kilkadziesiąt ról filmowych. Siedem razy zdobyła prestiżową nagrodę muzyczną Victoire de la Musique, jest też laureatką Cezara za rolę w filmie „Białe małżeństwo” Jeana-Claude’a Brisseau. Dla kariery rzuciła szkołę, gdy miała 16 lat. Co ciekawe, dokładnie w tym samym wieku i z tego samego powodu edukację zakończyła jej córka Lily-Rose Depp.
Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 09/2026