Poznaj siebie

Lęk o przyszłość? Tak z niepewnością radzą sobie odporni psychicznie ludzie

Lęk o przyszłość? Tak z niepewnością radzą sobie odporni psychicznie ludzie
Fot. Getty Images

Pandemia, wojna, kryzys klimatyczny, inflacja, sztuczna inteligencja… Naukowcy coraz częściej mówią o długotrwałym wielokryzysie. Psycholodzy, którzy badają odporność psychiczną, odkryli, co pomaga przetrwać tak trudny czas. 

Przez lata badacze odporności psychicznej próbowali odkryć, co odróżnia ludzi, którzy po kryzysach się załamują, od tych, którzy potrafią odzyskać równowagę. Jedno z klasycznych badań na ten temat przeprowadził prof. Glen H. Elder, amerykański socjolog, autor Dzieci Wielkiego Kryzysu. Krach gospodarczy, do którego doszło w USA prawie sto lat temu, pozostawił dziesiątki tysięcy ludzi bez pracy (bezrobocie sięgało 30 procent), bez oszczędności, a nawet dachu nad głową. Rodzice wypędzali na ulicę dzieci, których nie mogli wyżywić. Spadła dzietność, a wskaźnik samobójstw poszybował w górę. Jednak Elder, śledząc przez dziesięciolecia losy dzieci dorastających podczas Wielkiego Kryzysu, odkrył coś zaskakującego. Katastrofy historyczne nie determinują naszych losów w prosty sposób. To, jak bardzo nas zmienią, zależy od wieku, w którym ich doświadczamy, relacji z bliskimi i zasobów, które mamy do dyspozycji. Wielu młodych ludzi, mimo dorastania w biedzie i niepewności, wyrosło na odpowiedzialnych, zaradnych dorosłych. To przedstawicieli tego pokolenia dziennikarz Tom Brokaw nazwał później „The Greatest Generation” – Najwspanialszym Pokoleniem. Walczyli w II wojnie światowej, a po jej zakończeniu wypracowali niezwykły wzrost gospodarczy. Co ich wyróżniało?

Kilkadziesiąt lat później psycholożka Ann Masten, jedna z najwybitniejszych badaczek odporności psychicznej, zaproponowała zaskakująco prostą odpowiedź na pytanie, skąd bierze się ludzka zdolność do podnoszenia się po kryzysach. Nazwała ją „ordinary magic”, zwyczajną magią. Nie chodzi o wybitny charakter ani heroizm. Naszą odporność budują rzeczy z pozoru zwyczajne: bliskie relacje, poczucie wpływu na własne życie, codzienne rytuały, wspólnota, możliwość pomagania innym i nadzieja. Nic z tego nie sprawia, że kryzysy znikają. Ale te rzeczy pomagają nam przez nie przejść. Najcenniejszymi zasobami okazują się często rzeczy najprostsze. Masten wyróżniła kilka czynników, które pomagają zaistnieć „zwyczajnej magii”. Oto one:

1. Sprawczość

Zawężaj pole wpływu. Nie kontrolujesz geopolityki ani globalnych temperatur, ale możesz zadecydować, jak spędzisz dzisiejszy dzień. Badania pokazują, że poczucie sprawczości jest jednym z najważniejszych czynników chroniących psychikę w czasie kryzysów. Warto regularnie zadawać sobie pytanie: „Na co mogę wpłynąć tu i teraz?”. I tam kierować energię.

2. Relacje

Szukaj ludzi, nie tylko informacji. Twórz wspólnoty, w których będziesz czuła się bezpieczna i kochana. Nie tylko online. Wyniki badań dowodzą, że w trudnych czasach jednym z najważniejszych zasobów pozostają więzi społeczne. Rozmowa z przyjaciółką, wspólny spacer, piknik z sąsiadami lub współpracownikami czy wolontariat wzmacniają poczucie sensu i bezpieczeństwa bardziej niż kolejne godziny spędzone na analizowaniu wiadomości.

3. Rytuały

Zbuduj swoją codzienność tak, by czuć się w niej komfortowo. To może być codzienny spacer o poranku, herbata na balkonie z partnerem każdego wieczoru, regularne sesje jogi, czekolada na gorąco w sobotnie przedpołudnie w ulubionej kawiarni. Cieszą nas małe rzeczy, a poczucie spokoju pomagają budować te, które wydarzają się regularnie, bo tak je zaplanowaliśmy (to też wzmacnia poczucie sprawczości!).

4. Nadzieja

Opieraj plany na wartościach, nie prognozach. Nie wiemy, jak będzie wyglądał świat za pięć lat. Możemy jednak wiedzieć, co jest dla nas ważne: bliscy, zdrowie, rozwój, pomaganie innym, kontakt z naturą. Ludzie lepiej radzą sobie z niepewnością, gdy podejmują decyzje w oparciu o wartości. Jeśli dokarmiasz ptaki w osiedlowym parku, by mogły przetrwać jesień i zimę, karmisz też swoją nadzieję – że na wiosnę znów usłyszysz, jak śpiewają. Bo zatroszczyłaś się o kawałek świata, który kochasz. I on przetrwa.

5. Regulacja emocji

Nie próbuj nieść całego świata. Stały kontakt z informacjami o globalnych problemach może powodować negatywne przebodźcowanie. Dobrze być poinformowanym, ale nie trzeba śledzić każdej wiadomości. Nasz układ nerwowy nie ewoluował do przetwarzania setek zagrożeń dziennie. Wyłącz powiadomienia z komunikatorów, śledzenie newsów ogranicz do ulubionych, zaufanych mediów, w serwisach społecznościowych obserwuj strony, które cię karmią – o sztuce, podróżach, książkach, zwierzętach. Świadomie dostarczaj sobie więcej treści, które wywołują uśmiech.

Nie możemy wyeliminować wielokryzysu. Mamy jednak moc, by zmniejszyć jego wpływ na nasz układ nerwowy. Ludzie są znacznie bardziej odporni, niż sądzą. Potrafimy przystosowywać się do zmian, nawet jeśli początkowo wydają się nie do udźwignięcia. A prawdziwą miarą odporności nie jest brak lęku ani zmęczenia, ale zdolność, by mimo nich nadal kochać, planować, uczyć się, sadzić drzewa, pomagać innym i wierzyć, że przyszłość wciąż jest warta wysiłku.

 

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 09/2026