Poznaj siebie

Japończycy opracowali metodę mądrego reagowania na krytykę. Ukenagasu to 6 prostych zasad

Japończycy opracowali metodę mądrego reagowania na krytykę. Ukenagasu to 6 prostych zasad
Fot. Getty Image

Jedno nieprzyjemne zdanie potrafi zepsuć nam cały dzień. Wracamy myślami do rozmowy, analizujemy cudze słowa i zastanawiamy się, czy zrobiliśmy coś nie tak. Krytykę często traktujemy jak ocenę całej naszej osoby, a czyjś zły nastrój bierzemy na własne barki. Japońska koncepcja ukenagasu podpowiada, jak nabrać dystansu, nie przejmować się wszystkim i odzyskać spokój.

Czym jest ukenagasu?

Termin ukenagasu wywodzi się ze sztuk walki. Oznacza technikę polegającą na unikaniu ciosu zamiast bezpośredniego blokowania go. Zamiast przeciwstawiać się sile uderzenia, pozwalamy jej przepłynąć obok.

W codziennym życiu ta zasada staje się metaforą emocjonalnego dystansu. Chodzi o to, by nie przyjmować automatycznie do siebie cudzych opinii, krytyki, uszczypliwości czy złego humoru. Nie oznacza to obojętności ani tłumienia emocji, lecz umiejętność decydowania, na co reagujemy i czemu pozwalamy wpływać na nasze samopoczucie.

Jak nie brać wszystkiego do siebie? 6 zasad ukenagasu

Dlaczego tak łatwo przejmujemy się cudzymi słowami? Często dopowiadamy sobie znaczenia, których wcale w nich nie było. Kiedy szef mówi, że raport zawiera błędy, możemy pomyśleć: „Jestem niekompetentna”. Tymczasem krytyka konkretnego zadania nie jest oceną całej naszej osoby.

Jak możemy ćwiczyć emocjonalny dystans na co dzień?

  1. Oddzielajmy fakty od interpretacji. Zastanówmy się, co dokładnie powiedziała druga osoba, a co sami dopowiedzieliśmy sobie w myślach. To dwie różne rzeczy.
  2. Nie reagujmy natychmiast. Kiedy ktoś nas zdenerwuje lub zrani, zatrzymajmy się na chwilę. Nie musimy od razu się tłumaczyć, bronić ani odpowiadać tym samym.
  3. Nie zakładajmy, że wszystko dotyczy nas. Czyjeś rozdrażnienie, chłód czy nieprzyjemny ton mogą wynikać ze stresu, zmęczenia lub problemów, o których nic nie wiemy.
  4. Nie przejmujmy odpowiedzialności za cudze emocje. Możemy wspierać bliskich i okazywać empatię, nie biorąc na siebie ich frustracji czy złości.
  5. Nie angażujmy się w każdy konflikt. Nie każda zaczepka wymaga odpowiedzi. Czasami najlepiej zmienić temat, zakończyć rozmowę lub nie podejmować dyskusji.
  6. Przyjmujmy krytykę, ale nie podważajmy własnej wartości. Jeśli ktoś zwraca nam uwagę na błąd, możemy wyciągnąć wnioski, nie uznając jednocześnie, że świadczy on o naszej nieudolności.

Niebranie do siebie nie oznacza zgody na złe traktowanie

Ukenagasu nie zachęca do tolerowania przykrych zachowań. Możemy zachować spokój, a jednocześnie stawiać granice. Jeśli ktoś regularnie przekracza je w rozmowie, warto powiedzieć wprost: „Nie odpowiada mi taki sposób komunikacji” albo „Porozmawiajmy bez wzajemnych uszczypliwości”.

Najważniejsze, byśmy nie pozwalali, aby każde cudze słowo decydowało o naszym samopoczuciu i poczuciu własnej wartości. Nie musimy niczego tłumić ani udawać, że nic nas nie rusza. Możemy poczuć przykrość, wyciągnąć wnioski i nie zabierać cudzych emocji ze sobą. Czasami najlepszą reakcją jest po prostu pozwolić, by „cios” przepłynął obok.