Kryminał czy komedia? Już nie musimy się zastanawiać, jaką lekturę wybrać na wieczór, by przeżyć przygodę z dreszczykiem i (czarnym) humorem. Każda z tych książek wciągnie nas w sam środek śledztwa, które nie idzie tak sprawnie, jak powinno, chociaż detektywi robią, co mogą. Jest w nich zagadka, groteska i mrok, który nie raz rozświetlą salwy naszego śmiechu.
Spis treści
Mistrz czarnej komedii powrócił – z pokręconą do granic możliwości fabułą, która pędzi jak szalona! Tajemnicza Organizacja, Barcelona w pełnym słońcu, śledztwo, które wymyka się spod kontroli, „Nocne Marki” i nie jedna, ale aż trzy (!) zagadki, które musimy rozwiązać. Eduardo Mendoza po raz kolejny udowadnia, że kryminał może być zarówno absurdalny, jak genialnie zabawny. Śmierć turysty, eksplozja jachtu milionera i kłopoty producenta konserw łączą się tu w sprawę, którą mają rozwikłać Agenci przestrzegający zasad tylko wtedy, gdy... akurat sobie o nich przypomną. Rezultat? Galeria osobliwych postaci, lawina nieporozumień i akcja pełna nieoczekiwanych zwrotów. Mendoza z właściwą sobie ironią bawi się konwencją kryminału i puszcza do nas oko. Polecam każdemu, kto lubi błyskotliwy humor i groteskę.
„Trzy zagadki dla Organizacji” Eduardo Mendoza
Kto oglądał „Czwartkowy Klub Zbrodni”? Hit Netflixa, z gwiazdorską obsadą: Helen Mirren (Elizabeth), Pierce Brosnan (Ronie), Ben Kingsley (Ibrahim), Celia Imrie (Joyce), był oparty na bestsellerowej książce Richarda Osmana. A rozpoczęła ona cykl historii o czwórce pełnych wigoru emerytów, którzy dla zabicia czasu rozwiązują zagadki kryminalne: „Człowiek, który umarł dwa razy”, „Kula, która chybiła”, „Ostatni gasi światło”. „Uśmiech losu” to najnowsza część tej cosy crime serii. Tu każdy z klubowiczów zajął się swoimi problemami. Co sprawia, że znów wchodzą do gry? Zaginiony drużba, tajemniczy kod i miliony Bitcoinów. I nagle robi się naprawdę niebezpiecznie. Osman genialnie łączy brytyjską elegancję z czarnym humorem, a jego ekscentryczni bohaterowie udowadniają, że na tropie zbrodni liczą się nie tylko spryt i odwaga, ale też przyjaźń, inteligencja i umiejętność patrzenia na świat z przymrużeniem oka.
Są tu jakieś jesieniary? Zapraszam do Cinnamon Falls, które szykuje się na coroczny Festiwal Jesieni, podczas którego organizowane są zabawy i konkursy na pachnące wypieki, ale też – co budzi największe emocje – wybory Króla i Królowej Cynamonu. Nina, bohaterka powieści „Tajemnica Cinnamon Falls” już tam jest, przyjechała do rodziny i liczyła na miłe powitanie, ale jej obecność rozbudziła jedynie dawne żale i urazy. Mało tego! Na kilka dni przed fetą, w miasteczku doszło do zbrodni. W restauracji zostały znalezione zwłoki, przy nich wiadomość: „Kto będzie następny?”. Nia dała się wciągnąć w śledztwo, a problem w tym, że prowadzi je Jesse, jej dawna miłość. Czy uda im się znaleźć mordercę, zanim ten zaatakuje ponownie? To trochę obyczajówka, trochę romans z kryminalną zagadką. Do lektury polecam... cynamonkę.
I kolejna powieść z dreszczem (i to całkiem niezłym!), mocno okraszona czarnym humorem. Jej bohaterem jest Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, który próbuje napisać książkę i szukając inspiracji, trafia w sam środek mrocznej historii, która po chwili wydaje się o wiele dziwniejsza niż wszystko, co dotąd przeżył. W pewnej bytomskiej kamienicy spotyka bowiem galerię osobliwych postaci. Jest w niej gangster-filozof, szukający sensu życia, pewna wróżka o podejrzanej reputacji, bizneswoman, którą fascynują grzyby, budowlańcy i narwani twórcy gier komputerowych. A na domiar złego? Duch mężczyzny, który desperacko próbuje ustalić, kto pozbawił go życia. W „Najmilszych” Wojciech Chmielarz i Jakub Ćwiek splatają intrygę z czarnym humorem i groteską. Efekt? Historia, w której nic – ale to nic! – nie jest oczywiste.
A na koniec koreańska perełka o wdowie z Seulu, która staje się kilerką. Eunok Shim ma 51 lat, dwójkę dzieci na utrzymaniu i właśnie próbuje poskładać swój świat po tym, jak straciła pracę w masarni. Dostaje zaskakującą ofertę od agencji detektywistycznej Smile i wchodzi w świat płatnych zleceń i „śmiertelnie skutecznych rozwiązań”. Niepozorny wygląd, dyskrecja, a przede wszystkim wprawa w posługiwaniu się nożem, czynią z kobiety idealną zawodową zabójczynię. Sytuacja komplikuje się w chwili, gdy jej syn podejmuje pracę u konkurencji… Jiyoung Kang stworzyła powieść o miłości i zdradzie, która łączy czarną komedię, społeczną satyrę z thrillerem. Niezwykle filmową. Jest w niej absurd „Delicatessen”, napięcie z „Leona zawodowca”, klimat z „Zabójców” i „Parasite”. Gotowi, by poznać „Morderczą panią Shim”?