Grupa emerytów—Elizabeth (Helen Mirren), Ron (Pierce Brosnan), Ibrahim (Ben Kingsley) i Joyce (Celia Imrie)—spotyka się co czwartek, by rozwikływać dawne zagadki kryminalne. Gdy w ich luksusowej rezydencji dochodzi do prawdziwego morderstwa, zabawa zamienia się w poważne dochodzenie. Ich doświadczenie życiowe i unikalne umiejętności zostają wystawione na próbę, a tło akcji to malownicza brytyjska prowincja i dom spokojnej starości pełen sekretów. Adaptacja znanej powieści Richarda Osmana już w Netflixie.
Spis treści
Kocham filmy o dziarskich staruszkach, którzy okazują się skuteczniejsi niż "młodzi, zdolni". Pisząc o "Czwartkowym Klubie Zbrodni" pomyślałam o "Vabanku", choć w czasie jego kręcenia Jan Machulski miał (zaledwie) 53 lata. Wciąż jawi mi się jednak dojrzalej, donioślej. A tu mamy prawdziwych emerytów.
„Czwartkowy Klub Zbrodni” to jedna z najgłośniejszych tegorocznych premier Netflixa – ekranizacja światowego bestsellera Richarda Osmana, która przenosi nas do świata emerytów z nietypowym hobby. W spokojnej brytyjskiej rezydencji dla seniorów spotyka się grupa przyjaciół, którzy zamiast gry w brydża wybierają rozwiązywanie zagadek kryminalnych. Kiedy dochodzi do prawdziwego morderstwa, ich pasja zamienia się w ryzykowne śledztwo, a wraz z nim pojawia się pytanie: czy doświadczenie i życiowa mądrość mogą wygrać z brutalną rzeczywistością?
"Czwartkowy Klub Zbrodni" zaskakuje nie tylko klimatem klasycznego cosy crime, ale także świeżym, pełnym szacunku spojrzeniem na bohaterów w późnym wieku. I to jest fantastyczne. A reżyseruje Chris Columbus – znany z "Harry’ego Pottera".
"Czwartkowy Klub Zbrodni" już w Netflixie.