Poznaj siebie

Idealna długość urlopu? Badania mówią, ile potrzeba, by naprawdę odpocząć

Idealna długość urlopu? Badania mówią, ile potrzeba, by naprawdę odpocząć
Fot. Getty Images

Dobrze zaplanowane wakacje mogą skutecznie obniżać poziom stresu, chronić przed wypaleniem zawodowym oraz zwiększać satysfakcję z życia. Co ciekawe, największe korzyści nie zawsze przynoszą najdłuższe wyjazdy.

Oprócz samego urlopu najbardziej lubię jego planowanie. Wertuję internet, układam plan zwiedzania. Wyobrażam sobie poranki bez budzika i służbowych maili. Już widzę siebie, jak spędzam leniwe popołudnie na leżaku z przyjemnym poczuciem, że nigdzie nie muszę się spieszyć. Wierzę, że wakacje przywrócą mi energię wyczerpaną intensywną pracą i codziennymi domowymi obowiązkami.
Jak długo powinny trwać? Jak daleko powinnam wyjechać, żeby najlepiej odpocząć? Naukowcy próbują odpowiedzieć również na te pytania.

Idealny urlop? Niekoniecznie miesiąc na drugim końcu świata

W powszechnym przekonaniu im dłuższe wakacje, tym lepsze. Psychologia sugeruje jednak coś innego. W badaniu "The Impact of Vacation Length and Frequency on Enhancing Psychological Well-Being" naukowcy analizowali związek między długością i częstotliwością urlopów a dobrostanem psychicznym. Ankietą objęto 200 osób. Wyniki sugerują, że najlepsze efekty osiągały osoby, których wakacje trwały od jednego do dwóch tygodni. To właśnie one najczęściej deklarowały niższy poziom stresu, wyższą satysfakcję z pracy i codziennego życia oraz mniejsze oznaki wypalenia zawodowego (źródło : Ines Nurja, Ilirjada Bendo, The Impact of Vacation Length and Frequency on Enhancing Psychological Well-Being.

Psychologowie tłumaczą ten wynik prostym mechanizmem. Przez pierwsze dni urlopu organizm wciąż funkcjonuje w trybie gotowości. Potrzebujemy czasu, aby wyciszyć napięcie, przestać myśleć o niedokończonych zadaniach i odzyskać poczucie swobody. Zbyt krótki wyjazd często kończy się dokładnie wtedy, gdy zaczynamy naprawdę odpoczywać. Jednocześnie okazuje się, że znacznie dłuższe wakacje nie przynoszą proporcjonalnie większych korzyści. Gdy osiągniemy pewien poziom regeneracji, nasz dobrostan przestaje już tak wyraźnie rosnąć.

Częściej znaczy lepiej, czyli nie odkładaj odpoczynku na później

Jeszcze ciekawsze wnioski dotyczą częstotliwości urlopów. Osoby, które wyjeżdżały trzy lub cztery razy w roku, deklarowały niższy poziom stresu i większą satysfakcję z życia niż te, które w ciągu roku miały tylko jeden długi urlop.

To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy nie mają możliwości, by zniknąć na miesiąc w odległym zakątku świata. Psychika nie potrzebuje egzotyki. Potrzebuje regularnego odpoczynku. Weekend w spa, kilka dni nad morzem, city break z przyjaciółką czy tygodniowy wyjazd z rodziną mogą regenerować równie skutecznie, a być może nawet lepiej niż daleka podróż.

Dlaczego efekt wakacji nie trwa wiecznie?

Badacze określają to zjawisko mianem „efektu wygasania”. Korzyści płynące z wakacji są realne, ale niestety przemijają szybciej niż byśmy chciały. Lepszy nastrój czy zapas energii często zaczynają słabnąć już po kilku tygodniach od powrotu do codziennych obowiązków.

Nie oznacza to jednak, że wakacje nie działają. Wręcz przeciwnie. To przypomnienie, że dobre samopoczucie psychiczne nie jest stanem osiąganym raz na zawsze. Podobnie jak dbamy o ciało poprzez regularny ruch, tak samo psychika potrzebuje systematycznej regeneracji.

Wakacje bez planu - urlop od obowiązków

W przypadku kobiet urlop oznacza często coś więcej niż przerwę od pracy zawodowej. To także możliwość chwilowego uwolnienia się od nieustannego planowania, organizowania i pamiętania o sprawach wszystkich członków rodziny. Nawet gdy siedzimy wieczorem na kanapie, umysł często nadal pracuje. Psychologowie nazywają to „mental load” – niewidzialnym obciążeniem psychicznym wynikającym z ciągłego zarządzania codziennością.

Dlatego prawdziwy odpoczynek nie zawsze oznacza wyjazd pełen atrakcji. Czasem bardziej regenerujące okazuje się pozwolenie sobie na brak planu, wolniejsze tempo i zwolnienie z obowiązku organizowania czegokolwiek.

Odpoczynek nie jest nagrodą – to inwestycja w psychiczny dobrostan

Przez lata przywykłyśmy do myślenia o urlopie jak o nagrodzie, na którą trzeba sobie zapracować. Najpierw obowiązki zawodowe, dom, rodzina i lista spraw do załatwienia. Odpoczynek miał przyjść dopiero wtedy, gdy wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik.

Choć wiele z nas nadal postrzega urlop w ten sposób, psychologowie patrzą na niego inaczej. Odpoczynek jest potrzebą, a nie bonusem. Nie powinien być luksusem ani premią za produktywność, lecz jednym z filarów dobrostanu psychicznego, który pomaga nam zachować równowagę, energię i satysfakcję z życia.

Nie musza być to egzotyczne podróże ani perfekcyjnie zaplanowane wyjazdy. Często wystarczy czas, który pozwala choć na chwilę wyjść z codziennego rytmu i odzyskać kontakt ze sobą

Być może najcenniejszy wniosek płynący z badań nad wakacjami nie dotyczy wcale ich idealnej długości. Znacznie ważniejsze wydaje się odkrycie, że regeneracja nie powinna być wydarzeniem wpisanym do kalendarza raz w roku. Dbanie o siebie najlepiej działa wtedy, gdy staje się stałym elementem życia. Zamiast czekać na jeden wymarzony urlop, warto przez cały rok szukać okazji do zatrzymania się, złapania oddechu i odzyskania wewnętrznej równowagi.