Nasz cykl spotkań ze Škodą Octavią z okazji 30-lecia modelu dobiega końca. Tym razem zatrzymujemy się w Kazimierzu Dolnym i testujemy rozwiązania, które sprawiają, że Octavia jest komfortowa, bezpieczna i przyjazna dla całej rodziny – także dla czworonoga.
Prawdziwy test zaufania dla samochodu: daleka podróż w większym gronie. Z walizkami i niezliczonymi drobiazgami. Gdzie zmieścić napoje i przekąski, jak bezpiecznie unieruchomić torby? Właśnie w takich sytuacjach szczególnie docenia się pojemne schowki oraz kufer z akcesoriami do mocowania bagażu.
Ale to dopiero część wymagającej próby. Jazda nieznanymi drogami różnych kategorii wymaga odpowiedniego poziomu koncentracji. Wygodnych warunków i deski rozdzielczej, która nie zmusza do „szukania” funkcji. Na dalekiej trasie, zwłaszcza nocą, nieoceniony staje się też dodatkowy parasol bezpieczeństwa – porządne reflektory oraz skuteczne systemy wsparcia. To wszystko sprawia, że jazda staje się mniej obciążająca, a u celu zostaje nam więcej energii.
W takich sytuacjach najlepiej polegać na samochodzie, który nie pozostawia miejsca na braki. Który „dobrze leży” i zaskakuje przydatnością. Właśnie tak zapamiętamy Škodę Octavię – jako auto, o którym kiedyś powiemy: „A pamiętasz? Octavia to miała”. „W Octavii to po prostu działało”. Po raz kolejny przekonaliśmy się o tym podczas finałowego odcinka naszej podróży z okazji 30-lecia modelu, który poprowadził nas do Kazimierza Dolnego, 150 km na południowy wschód od Warszawy.
Kazimierz to bez wątpienia miejsce, które pozwala zwolnić. Renesansowe kamienice przy rynku, spacer nad Wisłą i widok z Góry Trzech Krzyży tworzą scenerię w sam raz na spokojny weekend. Kameralne uliczki najlepiej docenić bez pośpiechu, podobnie jak lokalne kręte drogi.
Na trasie ze stolicy mieliśmy okazję przetestować systemy bezpieczeństwa i komfortu, które oferuje nowa Octavia. Wśród nich – Travel Assist. To właściwie system jazdy częściowo zautomatyzowanej, który łączy funkcje m.in. utrzymania samochodu pośrodku pasa ruchu (rozpoznaje nawet granice jezdni) oraz adaptacyjnego tempomatu. Jak to działa? Octavia automatycznie wspomaga skręt kierownicą, podążając torem jazdy, a także dopasowuje prędkość do poprzedzającego pojazdu oraz przebiegu drogi. W rezultacie kierowca jest dużo mniej zmęczony po dłuższej podróży. Co istotne, Škoda ma wciąż rzadko spotykaną w tej klasie kierownicę z czujnikami dotyku. Dzięki temu podczas jazdy na wprost asystent pasa nie upomina kierowcy irytującymi komunikatami.
Wyposażenie Octavii imponuje także w szczegółach. Asystent hamowania awaryjnego jest w stanie wykryć pieszych podczas cofania, a funkcja awaryjnego zatrzymania potrafi bezpiecznie wyhamować samochód w razie zasłabnięcia kierowcy. Škoda oferuje dla Octavii także rozbudowane zautomatyzowane parkowanie, zarówno z samochodu, jak i zdalnie, przez aplikację na smartfonie. Oprócz sterowania układem kierowniczym przejmuje ono kontrolę nad hamulcami i prędkością (do przodu i do tyłu). A dzięki funkcji Trailer Assist łatwiejsze jest także manewrowanie z przyczepą.
Po zmroku mieliśmy okazję docenić jeszcze jeden dodatek – matrycowe reflektory LED Matrix. Każdy z nich wyposażono w 36 indywidualnie sterowanych segmentów, które pozwalają bardzo precyzyjnie maskować określone obszary strumienia światła – np. zajmowane przez inne pojazdy (aby nie oślepiać ich podróżujących) albo tablice drogowe (aby wyeliminować odblaski). Jazda z takimi reflektorami to nowa jakość. Po pierwsze nawet w warunkach większego natężenia ruchu większość obszaru przed autem jest lepiej oświetlona, po drugie – samochód automatycznie dobiera optymalny tryb działania lamp. Na przykład przygasza je, gdy wjedziemy w obszar zabudowany z oświetleniem ulicznym. Jest też specjalny tryb na niepogodę. Dopełnieniem reflektorów LED Matrix są tylne światła LED z dynamicznymi kierunkowskazami i efektem powitalnym, który wita podróżujących przed każdą podróżą.
Czas na naszą wizytę w Kazimierzu Dolnym, który słynie z architektury, malowniczego położenia oraz bogatej historii. Każda z jego ulic ma do opowiedzenia swoją historię – dawniej miasteczko było istotnym portem i centrum handlu zbożem. Dziś centralny rynek w dni targowe wciąż powraca do swojej pierwotnej funkcji: można kupić tam owoce albo mięso. Do największych atrakcji Kazimierza należą bogato zdobione kamienice Przybyłów z XVII wieku oraz renesansowa fara – Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja – z efektowymi sklepieniami. Mieszczą się tam również jedne z najstarszych organów w Polsce (ok. 1620 r.).
Warto też wspiąć się na zamkową basztę, z której roztacza się urzekający widok na Wisłę. Kolejny atrakcyjny punkt widokowy czeka na Górze Trzech Krzyży. To miejsce o wymiarze historycznym i symbolicznym – krzyże ustawiono ku pamięci ofiar wielkich epidemii, które nawiedzały miasto.
Wieczorami na kazimierskich uliczkach panuje urokliwa aura, zwłaszcza gdy towarzyszy jej muzyka z okolicznych lokali. A ze starówki można udać się na spacer na nadwiślański bulwar. Po drodze widać zabytkowe spichlerze z charakterystycznymi motywami renesansu lubelskiego, które przypominają o portowej przeszłości miasta. Spacery to zresztą motyw przewodni wypadu do Kazimierza – niemal wszystkie atrakcje są w zasięgu pieszej wycieczki. Należą do nich także wąwozy lessowe, czyli zalesione ścieżki wyrzeźbione przez naturę. Najsłynniejszy z nich to Korzeniowy Dół. Przy okazji warto zasmakować lokalnego przysmaku – maślanych drożdżówek w kształcie koguta, na pamiątkę legendy o dzielnym ptaku, który pokonał diabła grasującego po lessowych wąwozach.
W czasach, gdy producenci uszczuplają gamę swoich kompaktowych aut, Škoda daje wyjątkowo szeroki wybór wersji. A każda z nich przekonuje wszechstronnością – szczególnie, gdy trzeba sprostać codzienności. Praca, zakupy, domowe sprawy. Urlop, dzieciaki, psiak.
Bestseller Škody pełni też inną ważną rolę – demokratyzuje dostęp do zaawansowanych technologii, takich jak wydajniejsze napędy, funkcje łączności czy inteligentne systemy wsparcia, kojarzone raczej z modelami wyższych klas. Co istotne, Octavia nie przytłacza kierowcy nadmiarem komunikatów, nie jest angażująca w obsłudze. Jej siła tkwi w intuicyjności i dyskrecji. Nie ma tu potrzeby udowadniania nowoczesności na siłę.
To wszystko sprawia, że Octavia budzi wyjątkowe zaufanie – już tyle razy udowodniła, że potrafi odnaleźć się w wielu rolach i zapewnić swojemu użytkownikowi prawdziwe wsparcie. Przy okazji pokazuje też, że klasyczne kombi wciąż ma wiele zalet. Przykład: regularny kształt nadwozia pozwala wykorzystać bagażnik nie tylko do wysokości rolety. To ważne, gdy w podróż ruszają walizki, torby, zakupy, sprzęt na weekend albo czworonożny członek rodziny. Duża, ustawna przestrzeń z tyłu sprawia, że pies ma swoje wygodne miejsce, a właściciel nie musi planować zmieszczenia każdego pakunku z precyzją mistrza tetrisa.
Właśnie dlatego Octavia od lat odnajduje się w tak wielu rolach. Dzięki swojej funkcjonalności potrafi z łatwością zgrać się z użytkownikiem i jego potrzebami. Bywa samochodem rodzinnym, służbowym, wakacyjnym, miejskim i weekendowym. Tradycyjnym, a przy tym nowoczesnym. Może mieć napęd 4x4 albo naprawdę mocny silnik, by przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 6,5 s. Na kolejne lata rynkowej kariery możemy tylko życzyć Octavii, by się za bardzo nie zmieniała. Bo naprawdę można ją polubić.