Duże szkła. Mocna oprawa. W tym sezonie graficzne, nieco futurystyczne kształty mają przewagę nad wąskimi oprawkami.
Okulary shield nie są subtelne. I dobrze. Są większe od klasycznych, bardziej zabudowane i często mają jedną szeroką linię szkieł albo oprawkę przypominającą narciarskie gogle. Zakrywają brwi, część policzków i optycznie skracają górną część twarzy. Idealnie wpisują się w szerszy trend na sportowe akcenty.
Najczęściej pojawiają się w wersji z ciemnobrązowymi, grafitowymi, czarnymi lub lekko bursztynowymi szkłami. Widać też modele z grubszą oprawą, metalowymi detalami i lekko zaokrąglonym kształtem. Widoczne były u m.in. u Balenciagi, Loewe, Niny Ricci i Victorii Beckham.
Najłatwiej zacząć od czerni albo brązu. Czarne wyglądają bardziej graficznie, brązowe i bursztynowe są łagodniejsze dla twarzy. Ze względu na charakterystyczny, czasem wręcz futurystyczny kształt, najlepiej wypadają w minimalistycznych stylizacjach. Pasują do codziennych zestawów z koszulą, topem i jeansami, ale też do bardziej eleganckich ubrań: garnituru czy prostej sukienki.