Kultura

Nie tylko survival. Serial „Władca much” dotkliwie przemawia do współczesnych lęków

Nie tylko survival. Serial „Władca much” dotkliwie przemawia do współczesnych lęków
"Władca much"
Fot. materiały prasowe

Nowa adaptacja „Władcy much” udowadnia, że klasyka wciąż potrafi boleśnie trafiać w czułe punkty współczesnego widza.

Adaptacje klasyki literatury zawsze obarczone są szczególnym ryzykiem – muszą jednocześnie przyciągnąć nowych widzów i nie zrazić tych, którzy traktują pierwowzór niemal jak świętość. W przypadku powieści Williama Goldinga wyzwanie wydaje się jeszcze trudniejsze, bo to przecież tekst, który od dekad funkcjonuje jako jedno z najważniejszych studiów ludzkiej natury. Jeśli jednak ktoś miałby udźwignąć jego psychologiczny ciężar, to właśnie Jack Thorne, twórca odpowiedzialny za głośne „Dojrzewanie”. I rzeczywiście, jego wersja tej historii nie jest ani prostym skopiowaniem książki na telewizyjny ekran, ani próbą jej uwspółcześnienia na siłę, lecz raczej konsekwentnym rozwinięciem jej najważniejszych tematów.

202615659_1_RWD_1920
„Władca much”
materiały prasowe

„Władca much” podzielony został na cztery godzinne segmenty, z których każdy skupia się na innym z najważniejszych powieściowych bohaterów: Prosiaczku, Jacku, Simonie i Ralphie. Ten zabieg okazuje się jednym z największych atutów produkcji. Z jednej strony obserwujemy bowiem stopniowy rozpad społeczny, z narastającymi napięciami i rodzącymi się konfliktami. Z drugiej, każdy odcinek pogłębia portret psychologiczny kluczowych postaci, odsłaniając ich lęki, kompleksy i motywacje. Dzięki temu historia nie jest jedynie kroniką upadku, ale także intymnym studium tego, co do niego prowadzi.

Przemyślany scenariusz podkreślany jest równie udaną realizacją. Twórcy postawili na naturalne plenery, tam gdzie mogli, unikając greenscreena, co przekłada się na wyjątkowy poziom autentyczności. Brud, pot, błoto i robactwo niemal fizycznie czuć tu na własnej skórze, a kontrast między nimi a soczystą zielenią tropikalnej wyspy buduje sugestywny obraz raju, który bardzo szybko okazuje się iluzją. Do takiego stanu rzeczy doszlusowuje właściwie bez wyjątku bezbłędnie dobrana młoda obsada z magnetycznym Loxem Prattem (a zatem przyszłym Draco Malfoyem w serialowej wersji „Harry’ego Pottera”) w roli Jacka na czele. Jedynym, co może wybić z tak wypracowanej immersji, jest CGI, które potrafi przypomnieć – na szczęście sporadycznie – o ograniczeniach budżetu produkcji.

552288-69a07a05acf12
„Władca much”
materiały prasowe

Nie zmienia to jednak faktu, że największą siłą serialu pozostaje jego warstwa tematyczna. „Władca much” nie traci nic ze swojej przenikliwości jako opowieść o tym, jak łatwo ulegamy fałszywym autorytetom i jak działa psychologia tłumu. Serial boleśnie trafnie pokazuje, jak bardzo jesteśmy skłonni ufać tym, którzy wydają się silniejsi i głośniejsi, jak szybko rodzi się ostracyzm i jak nasze własne kompleksy mogą przerodzić się w potrzebę dominacji. To historia o młodych bohaterach, ale opowiadająca o uniwersalnych mechanizmach, tych samych, które rządzą światem dorosłych.

Alegoria upadku cywilizacji i refleksja nad złem wpisanym w ludzką naturę wybrzmiewają tu więc z pełną mocą i to nawet jeżeli tempo narracji nie należy do najwyższych, a momentami można odnieść wrażenie, że całość dałoby się skrócić bez większej straty o kilkadziesiąt minut. Jednocześnie jednak cztery godziny pozwalają twórcom dokładnie przejść przez wszystkie kluczowe etapy historii i zanurzyć widza w gęstej atmosferze niepokoju. Kiedy zaś przychodzi finał, serial eksploduje emocjonalnie – szaleńczy, nieomal deliryczny chaos nadrabia wcześniejszą powolność z nawiązką.

1315800_1.13
„Władca much”
materiały prasowe

Mając to wszystko na uwadze, nowego „Władcę much” może i trudno określić mianem adaptacji idealnej, ale z całą pewnością potrzebnej – wiernej duchowi oryginału i jednocześnie świadomej współczesnego widza. A to w przypadku klasyki bywa największym zwycięstwem.

Jednym zdaniem:
W klasycznym materiale wciąż tkwi olbrzymi potencjał. 

1315798_1.13
„Władca much”
materiały prasowe