Kultura

Ten dokument HBO sprawi, że na własnych sąsiadów spojrzymy znacznie łaskawszym okiem

Ten dokument HBO sprawi, że na własnych sąsiadów spojrzymy znacznie łaskawszym okiem
"Sąsiedzi"/ HBO Max
Fot. Materiały prasowe

Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądają prawdziwe wojny sąsiedzkie w Ameryce, to doskonałą ku temu okazję daje ten dokument.

W serialu śledzimy kilkunastu różnych bohaterów. W większości odcinków poznajemy dwa konflikty sąsiedzkie. Każdy dotyczy czegoś innego. Czasem jest to klasyczny wręcz spór o prywatną drogę, której zamknięcie uniemożliwia innym codzienne funkcjonowanie, innym razem konflikt dotyczy wspólnego ogrodzenia, albo dokarmiania kotów. Brzmi to na tyle uniwersalnie, że każdy z nas jest w stanie wczuć się w sytuację bohaterów. Są też historie bardziej ekscentryczne, jak wojna o dekoracje na Halloween albo o naturyzm. Zresztą ostatnie odcinki z powodu ekscentrycznego bohatera i nietypowej tematyki wydają się najciekawsze, bo pokazują nieznaną Amerykę, trochę mniej konwencjonalną. Zaglądają za fasadę sztucznej opalenizny i uwielbienia aktywności fizycznej.

sasiedzi-czolo2-1200x600
"Sąsiedzi"
materiały prasowe

Problemem nie są jednak bohaterowie, ale to, jak widzą ich twórcy. Po obejrzeniu całości nie można oprzeć się wrażeniu, że produkcja nie powstała z myślą o tym, aby towarzyszyć sąsiadom i poznać źródło wzajemnej nienawiści, ale po to, żeby ich wyśmiać. To, jak prezentowani są sąsiedzi, sprawia, że nie tylko nie chcemy ich zrozumieć, ale nawet nie próbujemy im dać szansy na opowiedzenie własnej wersji wydarzeń. Sprawiają wrażenie awanturników, aferzystów i osób mających problemy z kontrolowaniem agresji.

Nie da się jednak zignorować faktu, że tak prowadzona narracja to decyzja twórców, a nie obiektywna relacja z frontu sąsiedzkich wojen. Reżyserzy projektu, czyli Dylan Redford i Harrison Fishman, wyszydzają prowincjonalną Amerykę. Skaczemy po mapie i jesteśmy w różnych jej miejscach. W San Antonio ktoś postawił trzymetrowy płot, żeby chronić się przed ciemnymi mocami, na Florydzie żyje się luźniej niż w Kalifornii, ale wszędzie, gdzie czai się sąsiad, pojawia się okazja do kłótni. W Indianie problemem jest hodowla drobiu przed domem, a w Nashville dawne przyjaciółki pokłóciły się na śmierć i życie.


Twórcy „Sąsiadów” (warto wspomnieć, że producentami są m.in. Ronald Bronstein i Josh Safdie znani z realizacji filmu „Wielki Marty”) pokazują swoich bohaterów w chwilach słabości, gdy podsycany konflikt wydobywa z nich najgorsze emocje. W odcinku, gdzie sporny jest kawałek trawnika, trudno zrozumieć zacietrzewienie sąsiadek, podobnie jak w przypadku walki o rozpadający się płot. Bohaterki dyskredytują się wzajemnie, dają upust najniższym instynktom i koniec końców nawet nie próbujemy im współczuć.

dylan-redford-harrison-fishman__1200_1600_r
"Sąsiedzi"
materiały prasowe

Poza sporami o linię brzegową Santa Rosa Beach i uliczne dekoracje w serialu pojawił się pozornie niepasujący konflikt, którego bohaterem jest wspominany już wielbiciel aktywności fizycznej, czyli Danny Smiechowski z San Diego. Smiechowski jest seniorem, który dba o swoje zdrowie, co nie byłoby problemem, gdyby nie fakt, że biega po okolicy w mocno wyciętych żółtych majtkach, czym gorszy swoich sąsiadów. Jego skłonność do ekshibicjonizmu narasta tak dalece, że postanawia przeprowadzić się do społeczności naturystów, ale tu cała historia dopiero się zaczyna. Patrząc na Smiechowskiego, nie trudno zauważyć, że twórcy pasożytują na swoich bohaterach i mimo świadomości, że mają do czynienia z osobami nie do końca świadomymi konsekwencji udziału w dokumencie, eksploatują ich poprzez rozmowy i liczne nagrania (relacje ze strefy naturystów nie są wypikselowane).

Zamierzenia twórców, by podejrzeć prawdziwą Amerykę, dały nie do końca czytelny efekt. Czy to znaczy, że Amerykanie są małostkowi, egocentryczni i zacietrzewieni? Gdy oglądamy serial, rośnie w nas irytacja, ale głównie z powodu pytania o intencje producentów. „Sąsiedzi” to rzecz godna uwagi, ale po seansie zostajemy z wieloma wątpliwościami.

Jednym zdaniem:
„Sąsiedzi” to rodzaj eksperymentu społecznego, który niczego konkretnego nie dowodzi.

logo@2x-new
sasiedzi2
"Sąsiedzi"
materiały prasowe