Kultura

Ten serial kryminalny jest jednym z najlepszych na Netflixie. Powstał na kanwie głośnej powieści

Ten serial kryminalny jest jednym z najlepszych na Netflixie. Powstał na kanwie głośnej powieści
"Harry Hole"
Fot. Materiały prasowe

"Harry Hole" to pierwsza całkiem udana adaptacja powieści Jo Nesbø. Do tego z bliską literackiemu pierwowzorowi postacią detektywa.

Norweg Jo Nesbø (rocznik 1960) uwiódł świat swoimi mrocznymi kryminałami – sprzedał już 60 mln książek przetłumaczonych na 50 języków. Nie jest jedynym pisarzem kryminałów z Północy, który odniósł sukces na świecie. Podobne zainteresowanie wzbudzał Stieg Larsson swoją trylogią „Millennium” czy Henning Mankell serią o detektywie Kurcie Wallanderze.

Nesbø stworzył już trzynaście tomów z Harrym Hole’em w roli głównej. Pierwszy, „Człowiek nietoperz”, ukazał się w 1997 roku. Dotychczas powstała tylko jedna adaptacja filmowa jego powieści o Hole’u – „Pierwszy śnieg” (2017), ale nawet Michael Fassbender jej nie uratował. Wszyscy uznali, że ta seria kryminałów nie ma szczęścia do ekranizacji albo po prostu nie da się jej sfilmować. Pisarz postanowił więc udowodnić, że to nieprawda. Sam napisał scenariusz serialu „Harry Hole” na podstawie piątej części serii „Pentagram” – uważanej za pierwszą, w której wykrystalizował się styl serii i charakter głównego bohatera. Dziewięć odcinków (nietypowa liczba) dało mu możliwość wykorzystania wszystkich wątków powieści, a nawet dołożenia kilku z wcześniejszych tomów.

71571_1.11
"Harry Hole"
MAteriały prasowe

 

Choć tak jak grzechem „Pierwszego śniegu” były nadmierne skróty konieczne, żeby zmieścić się w dwóch godzinach, akcja serialu szczególnie w pierwszych odcinkach może się wydawać nieco zbyt powolna i rozwleczona. Mimo to zalet jest więcej. Udało się stworzyć ciekawy, makabryczny klimat, choć zupełnie innymi środkami niż zazwyczaj w kryminałach noir ze Skandynawii (nie ma śniegu i bezbarwnej ciemności). Akcja serialu rozgrywa się bowiem w czasie słonecznego, upalnego lata. A mimo to Oslo sprawia wrażenie niepokojącego i klaustrofobicznego, i to o wiele bardziej niż w rzeczywistości.

1325990.13
"Harry Hole"
Materiały prasowe

 

Strzałem w dziesiątkę okazała się obsada. Szczególnie trafny wydaje się wybór Tobiasa Santelmanna do roli Harry’ego Hole’a, klasycznego antybohatera: introwertycznego, niepokornego i bezkompromisowego, który zmaga się z chorobą alkoholową doprowadzającą go wielokrotnie na skraj autodestrukcji. Wysoki, przystojny w nieoczywisty sposób aktor sprawił, że Harry zgodnie z oczekiwaniami czytelników wydaje się doskonałą mieszanką twardziela, człowieka złamanego i dręczonego przez demony oraz wrażliwca. Tę ostatnią cechę podkreśla jego wzmocniona w serialu więź z Olegiem (Maxime Baune Bochud), synem Rakel (Pia Tjelta). Relacja Harry’ego i Rakel jest niezwykle burzliwa z powodu uzależnienia detektywa oraz charakteru jego pracy.

harry-hole-na-netflixie-swietny-kryminal-ktory-moze-zabolec-tych-ktorzy-czytali-jo-nesb---245
"Harry Hole"
materiały prasowe

Opowieści dobrze zrobiło także wyeksponowanie roli antagonisty Harry’ego – demonicznego, skorumpowanego policjanta Toma Waalera (świetny Joel Kinnaman). Dzięki wpleceniu wątków z poprzednich tomów, m.in. policjantki Ellen Gjelten (Ingrid Bolsø Berdal), partnerki Harry’ego, ci, którzy nie czytali powieści Nesbo, lepiej rozumieją genezę konfliktu między Harrym i Waalerem. Skomplikowanemu śledztwu, podczas którego Harry poszukuje seryjnego mordercy nazywanego Kurierem Śmierci, towarzyszy nastrojowa muzyka znakomitego duetu Nick Cave i Warren Ellis. A serial kończy się cliffhangerem, który zapewne zapowiada kolejny sezon.

Jednym zdaniem:
Mroczna zagadka kryminalna w jeszcze mroczniejszym (choć słonecznym) Oslo.

1325989.13
"Harry Hole"
materiały prasowe
logo@2x-new