Jest niskokaloryczny, bogaty w białko, a jego przygotowanie zajmuje kilka minut.
Mrożony deser z jogurtu greckiego (frozen yoghurt bark), znów krąży w mediach społecznościowych przed falą upałów. Powód jest prosty: wygląda apetycznie, chłodzi jak lody, a przy tym ma bardzo prosty skład.
Bazą jest naturalny jogurt grecki, który jest dobrym źródłem białka, wapnia, witamin z grupy B oraz żywych kultur bakterii. Można wybrać wersję klasyczną albo light, jeśli deser ma być lżejszy i mniej kaloryczny.
Przygotowanie apetycznej przekąski zajmuje dosłownie kilka minut. Jogurt wystarczy wymieszać z miodem, syropem klonowym albo erytrytolem, rozsmarować na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i posypać dodatkami. Potem deser trafia do zamrażarki na 3-4 godziny. Przy grubszej warstwie lepiej zostawić go na całą noc. Po zamrożeniu taflę łamie się na kawałki jak czekoladę i przechowuje w zamkniętym pudełku.
Jogurtową tabliczkę można przygotować z tego, co akurat jest pod ręką: owoców sezonowych, orzechów, kakao, masła orzechowego albo granoli. Najlepiej podawać ją od razu po wyjęciu z zamrażarki.
Jogurt grecki połączyć z odrobiną miodu. Na wierzchu ułożyć plasterki truskawek, posiekane pistacje i kilka drobnych kawałków gorzkiej czekolady.
Jogurt grecki wymieszać z erytrytolem i nasionami chia. Posypać borówkami, malinami i granolą.
Do jogurtu dodać sok z limonki. Na wierzchu rozłożyć kawałki mango, plasterki banana i wiórki kokosowe.