Choć bursztyn najczęściej kojarzy się z biżuterią albo pamiątką z wakacji nad Bałtykiem, coraz częściej trafia także do kosmetyków do włosów. I nie jest to wyłącznie marketingowy chwyt. Skamieniała żywica kryje w sobie związki wykorzystywane dziś w pielęgnacji.
Spis treści
Bursztyn to skamieniała żywica drzew iglastych. W kosmetologii wykorzystywany jest przede wszystkim ze względu na obecność kwasu bursztynowego oraz wybranych minerałów, takich jak krzem, magnez czy żelazo.
Największe znaczenie przypisuje się właśnie kwasowi bursztynowemu, który ma właściwości antyoksydacyjne i wspiera procesy regeneracyjne w skórze.
– Ekstrakt z bursztynu, który trafia do kosmetycznych formuł, pozyskiwany jest w procesie maceracji – wyjaśnia chemik i technolog kosmetyczny Magdalena Kaczanowicz. – Bursztyn zanurza się w rozpuszczalniku, a pod wpływem jego działania składniki aktywne przechodzą do roztworu.
W pielęgnacji włosów coraz częściej podkreśla się, że ich kondycja zależy przede wszystkim od stanu skóry głowy. To właśnie tam znajdują się cebulki włosowe, które odpowiadają za wzrost i jakość włosa. W praktyce oznacza to, jeśli skóra głowy jest w dobrej formie, włosy mają lepsze warunki do wzrostu i regeneracji.
– Kwas bursztynowy wspiera metabolizm komórkowy skóry głowy – mówi ekspertka. – Może wpływać na poprawę jej kondycji, a pośrednio także na funkcjonowanie cebulek włosowych.
Dzięki temu włosy mogą być mocniejsze już od podstawy, a w efekcie mniej podatne na wypadanie i osłabienie.
Bursztyn w kosmetykach rzadko występuje solo. Najczęściej pojawia się w towarzystwie innych „gwiazd” pielęgnacji: keratyny, protein czy biotyny. Razem tworzą mieszanki, które mają wzmacniać włosy, ograniczać ich łamliwość, wygładzać strukturę, poprawiać elastyczność i dodawać połysku.
Najlepiej sprawdzają się w pielęgnacji włosów osłabionych, suchych lub poddawanych częstej stylizacji, zwłaszcza przy pomocy suszarki lub prostownicy.
W pielęgnacji skóry głowy najlepiej sprawdzają się wcierki z bursztynem. Dzięki lekkiej formule i dodatkom wspomagającym przenikanie składników aktywnych (np. alkoholom lub glikolom), mogą skuteczniej docierać do cebulek włosowych.
– Wcierki z bursztynem mogą wspierać wzrost włosów i poprawiać ich ogólną kondycję, szczególnie przy regularnym stosowaniu – podkreśla Magdalena Kaczanowicz.
Ekstrakty z bursztynu wykorzystywane są również ze względu na działanie wspierające ochronę włosów przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak promieniowanie UV, wiatr czy zanieczyszczenia powietrza. Latem warto więc stosować mgiełki i odżywki bez spłukiwania, które nie obciążają włosów, a jednocześnie mogą zapewniać im dodatkową ochronę.
Kosmetyki z bursztynem wpisują się w szerszy trend powrotu do składników naturalnych i inspirowanych tradycją. Choć bursztyn nie jest jeszcze składnikiem masowym, coraz częściej pojawia się w szamponach, wcierkach i maskach do włosów jako składnik wzmacniający i regenerujący.
Ciekawostka? – Pozyskiwanie kwasu bursztynowego z naturalnych bursztynów może być kosztowne – mówi Magdalena Kaczanowicz. – Dlatego, korzystając ze zdobyczy biotechnologii, opracowano metodę otrzymywania go na przemysłową skalę w laboratorium. Jest więc prawdopodobne, że kryjący się pod nazwą Succinic Acid kwas bursztynowy, który widzimy w składzie kosmetyku, wcale nie pochodzi ze złocistej bursztynowej bryłki.
Można powiedzieć, że to spotkanie tradycji (bo bursztyn od wieków miał swoje miejsce w pielęgnacji i domowych rytuałach) z biotechnologią, która pozwala dziś wydobywać z niego realnie aktywne składniki. I może właśnie w tym tkwi jego współczesny urok: bursztyn zostaje z nami nie jako wakacyjna pamiątka z plaży, ale jako składnik, który faktycznie działa, nawet jeśli jego droga do kosmetyku prowadzi przez laboratorium.