Na plażę i na wieczorny bankiet. Do lnianej sukienki i do garnituru. Warkocze są uniwersalne, wygodne i można je stylizować na wiele sposobów.
W tym roku widać je na ulicach i na czerwonym dywanie. Luźne i swobodne, w stylu boho, albo upięte w eleganckie koczki. Warkocze przestały kojarzyć się wyłącznie z fryzurami ze szkolnych lat albo festiwalowym stylizacjami. Latem 2026 roku mają szansę stać się jednym z najmocniejszych trendów sezonu. Są bardzo praktyczne, wygodne, ponadczasowe i, co ważne, doskonale prezentują się również u dojrzałych kobiet.
Współczesne warkocze nie mają jednak wiele wspólnego z perfekcyjnymi splotami sprzed lat. Dziś liczy się lekkość, objętość i efekt kontrolowanego nieładu. Luźno zapleciony „holenderski” warkocz opadający na ramię, romantyczny warkocz dobierany ozdobiony atłasową wstążką a nawet koczek z cienkich splotów łatwo zrobić samodzielnie. Fryzura na pewno będzie efektowna i bardzo kobieca.
Sekret tkwi w miękkich liniach i naturalnej objętości. Luźne sploty łagodzą rysy twarzy, optycznie unoszą fryzurę i dodają włosom lekkości. Dzięki temu cała twarz wygląda młodziej i bardziej promiennie.
Dodatkową zaletą jest wygoda. Warkocze świetnie sprawdzają się podczas upałów, utrzymują fryzurę w ryzach przez wiele godzin i nie wymagają ciągłych poprawek.
Można by powiedzieć: tak, jak lubimy i jak podpowiada nam fantazja. Z boku (lub dwóch), zaplecione tuż nad karkiem lub na szczycie głowy, związane w koczek, ozdobione kokardami… Jeśli jednak brakuje wam pomysłów, podrzucamy kilka inspirowanych najnowszymi trendami.
Luźny warkocz zapleciony z boku, wykonany w sposób celowo niedoskonały – splot jest miękki, lekko rozluźniony i pełen objętości. Dzięki temu włosy wydają się gęstsze, a cała stylizacja sprawia wrażenie niewymuszonej. To właśnie taka naturalność jest dziś najbardziej ceniona przez stylistów.
Fryzura idealnie wpisuje się w estetykę boho i romantycznych stylizacji. Świetnie komponuje się z koronkowymi sukienkami, lnianymi tkaninami oraz zwiewnymi fasonami.
Połączenie naturalności z modowym sznytem. Miękko i niekoniecznie perfekcyjnie zaplecione pasma, a do tego kolorowe tasiemki wplecione na całej długości nadają jej romantyczny, a przy tym wakacyjny charakter. To propozycja dla kobiet, które lubią efekt „niewymuszonej elegancji” i fryzurę, która wygląda efektownie, ale nieformalnie.
Dwa warkocze (lub więcej) owinięte wokół głowy i przypięte tak, by tworzyły efekt korony lub aureoli. To klasyczne i eleganckie upięcie, które optycznie łagodzi rysy. Kilka luźnych kosmyków przy twarzy sprawia, że fryzura wygląda naturalnie i lekko. Młodzieńczo, a jednocześnie elegancko. Polecamy na randkę lub do teatru!
Dwa swobodnie zaplecione warkocze po bokach, miękko opadające przy twarzy pasma i naturalna objętość na szczycie głowy nadają czesaniu lekkości oraz nonszalanckiego szyku. To propozycja dla kobiet, które lubią styl w duchu „effortless beauty” – bez przesadnej perfekcji, za to z wyraźnym charakterem.
Styliści mają na to prosty trik. Po zakończeniu zaplatania warto delikatnie rozluźnić zewnętrzne sploty. Ten zabieg sprawia, że warkocz staje się szerszy, bardziej miękki i wygląda znacznie bardziej efektownie.
Przed stylizacją dobrze jest również użyć pianki zwiększającej objętość lub suchego szamponu. Dzięki temu włosy zyskują teksturę, a fryzura utrzymuje się dłużej.
Włosów nie należy zaplatać zbyt ciasno. Nadmierne naprężenie może osłabiać cebulki, a w konsekwencji i włosy, szczególnie w okolicach skroni. Bardziej praktyczne są fryzury luźne, miękkie i swobodne. I to właśnie one są dziś synonimem nowoczesnej elegancji.