Kultura

Film nagrodzony w Cannes już w sobotę trafia na HBO Max. Ta historia daje nadzieję

Film nagrodzony w Cannes już w sobotę trafia na HBO Max. Ta historia daje nadzieję
„Łobuz”
Fot. Materiały prasowe

„Łobuz” to portret zagubionego, pełnego sprzeczności młodego mężczyzny, który po długim czasie spędzonym na ulicach Londynu dostaje szansę na lepsze życie. Film zachwyca pięknymi ujęciami i kreacją Franka Dillane’a, nagrodzonego za tę rolę na festiwalu w Cannes.

Życie Mike’a (Frank Dillane) dawno wymknęło się spod kontroli. Młody Londyńczyk mieszka na ulicy, żebrze o pieniądze od przechodniów i codziennie walczy o przetrwanie, próbując wyrwać się z cyklu uzależnienia i autodestrukcji. Kiedy otrzymuje szansę na nowy początek, Mike chwyta ją, pełen nadziei na lepszą przyszłość. Dzięki wsparciu pracownicy socjalnej znajduje tymczasowe schronienie i pracę w hotelowej kuchni. Wreszcie może spróbować wrócić na właściwe tory. Jednak całkowite uwolnienie się od dawnych nawyków okazuje się trudniejsze, niż przypuszczał.

Mike jest postacią pełną sprzeczności. Towarzyszy mu niemal chłopięca determinacja, by zacząć od nowa i odmienić swoje życie. Choć nieustannie stara się zachować wytrwałość i odwagę w obliczu kryzysu, pod tą maską kryje się młody, wrażliwy mężczyzna, który pragnie bliskości i akceptacji. Chce nawiązać relacje ze współpracownikami i stać się częścią ich świata, lecz jego potrzeba przynależności potrafi równie szybko ustąpić miejsca manipulacji i autodestrukcyjnym zachowaniom. To trafny portret zagubionego człowieka, który próbuje odnaleźć swoje miejsce w świecie, a zarazem zmierzyć się z samym sobą. 

lobuz1
„Łobuz” 
materiały prasowe

Nic dziwnego zatem, że Frank Dillane otrzymał za tę rolę nagrodę dla najlepszego aktora w sekcji „Un Certain Regard” na Festiwalu Filmowym w Cannes w 2025 roku oraz specjalne wyróżnienie jury za najlepszego aktora na festiwalu Molodist w Kijowie. W rozmowie z The Guardian aktor podkreśla, że praca nad „Łobuzem” skłoniła go do refleksji nad bezdomnością i nierównościami społecznymi. Opowiadając o przygotowaniach do roli Mike’a podkreśla, że zależało mu przede wszystkim na ukazaniu jego człowieczeństwa. – Jeśli pozbawisz człowieka poczucia bezpieczeństwa, rodziny, przyjaciół i domu, co mu pozostanie? Właśnie o człowieczeństwo w tym wszystkim chodzi – mówi Dillane.

„Łobuz” to debiut reżyserski angielskiego aktora, Harrisa Dickinsona, który swoją popularność zdobył m.in. dzięki rolom w „Babygirl” oraz „W Trójkącie”. Tym razem staje po drugiej stronie kamery w roli reżysera i scenarzysty. Pojawia się jednak na chwilę na wielkim ekranie w roli Nathana, który jest częścią tego samego ulicznego środowiska, z którego Mike próbuje się wyrwać. To niewielka, ale istotna dla fabuły rola. 

To poruszająca opowieść o potrzebie bliskości i nadziei, która pozwala uwierzyć, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można zacząć od nowa. Film obejrzymy na HBO Max już 31 października. 

lobuz3
„Łobuz” 
materiały prasowe