Skórzane, prążkowane, z kantem lub z miękkiej dzianiny. W kolekcjach na jesień i zimę 2026/27 spodnie ze strzemiączkami pojawiają się w wielu odsłonach, od sportowych po wieczorowe.
Ten sezon wyjątkowo obfituje w modowe powroty. Na wybiegi w wielkim stylu wróciły płaszcze Penny Lane, czapki trapper i sznurowane buty w stylu gorsetów. Na tym jednak nie koniec. Jesienią i zimą znów nosimy legginsy i spodnie stirrup, czyli modele z charakterystycznym paskiem przechodzącym pod stopą.
Ich historia sięga odzieży jeździeckiej i narciarskiej, w której strzemiączka zapobiegały podciąganiu się nogawek. Z czasem trafiły do codziennej garderoby, a w latach 80. stały się prawdziwym hitem. Później regularnie pojawiały się w kolekcjach projektantów, ale teraz naprawdę trudno je przeoczyć. Obok klasycznych, dopasowanych legginsów modne są również spodnie stirrup z kantem, skórzane oraz w prążki. Można je nosić niemal tak samo jak ulubione spodnie garniturowe.
Na pokazie Balmain pojawiły się czekoladowobrązowe spodnie ze skóry, zestawione z krótkim kożuszkiem z szerokimi ramionami i zaznaczoną talią. Całość utrzymano w odcieniach brązu.
Na dopasowane legginsy postawiła również marka Gestuz. Czarne stirrupy pojawiły się w towarzystwie obszernego kardiganu, szerokiego skórzanego paska i czółenek na obcasie.
Bardziej eleganckie propozycje znalazły się w kolekcji Jil Sander. Simone Bellotti pokazał szare i brązowe spodnie ze strzemiączkami, które zestawił z klasycznymi koszulami, marynarkami oraz prostymi żakietami. Ciekawym akcentem były kobaltowe skarpetki wystające spod nogawek.
Do estetyki lat 80. nawiązał Mugler. W kolekcji pojawiły się spodnie stirrup w odcieniach fioletu, szarości i granatu, również w cienkie prążki. Miguel Castro Freitas łączył je z bluzkami o mocno zarysowanych ramionach i i szerokimi paskami.
Różne interpretacje fasonu zaprezentowała też Stella McCartney. Szare spodnie z kantem zestawiła z karmelowym swetrem, czarne z krótką, luźną sportową kurtką, a granatowe z satynową bluzką w intensywnym odcieniu fuksji. Wszystkie stylizacje uzupełniały klasyczne szpilki, które dodatkowo eksponowały charakterystyczne wykończenie nogawek.
Czarne legginsy i obszerna marynarka to duet, który nie wychodzi z mody. Warto wybrać marynarkę sięgającą za biodra, a całość uzupełnić czółenkami. W chłodniejsze dni świetnie sprawdzą się również kowbojki, kozaki lub botki w motocyklowym stylu.
Alternatywą dla luźnych marynarek są fasony mocno podkreślające talię. Uwagę zwracają zwłaszcza modele z szerokimi ramionami i wydłużonymi, spiczastymi połami.
Moda lat 80. wciąż inspiruje, czego najlepszym przykładem są sylwetki z pokazu Mugler. Prążkowane spodnie ze strzemiączkami można zestawić z bluzką o przeskalowanych ramionach z geometrycznym wzorem. Całość dobrze uzupełnią wąski pasek i szpilki.
Sportowa kurtka z wysokim kołnierzem, czarne legginsy i szpilki? Takie połączenie pojawiło się już u Stelli McCartney. Stylowo i bardzo wygodnie.
Legginsy ze strzemiączkami można nosić również pod spódnicą, podobnie jak grubsze rajstopy. Ciekawie wyglądają zwłaszcza z asymetrycznymi fasonami midi, które odsłaniają część nogawek.
W tym sezonie warto zwrócić uwagę na fasony z szerokimi ramionami i wyraźnym wcięciem w talii. W połączeniu z czarnymi legginsami i balerinami ze spiczastym noskiem wyglądają równie dobrze jak z jeansami.