Jedne przypominają zapach czystej skóry, inne są ciepłe i otulające, a jeszcze inne przyprawowe i intensywne. Na co dzień i na wieczór.
Jeśli są perfumy, które potrafią przekonać do piżma nawet jego sceptyczki, to właśnie te. Pachną czystością, ale nie przypominają zwykłego mydła ani świeżo wypranej pościeli. Jaśmin i kwiat pomarańczy nadają im delikatnie kwiatowy aromat, a kaszmir, ambra i paczula sprawiają, że zapach staje się cieplejszy i bardziej zmysłowy. Ma w sobie coś niezwykle intymnego. Można sięgać po nie zarówno na co dzień, jak i na wieczorne wyjścia.
W Angel Dust dominuje kaszmeran o miękkim, drzewnym aromacie. Bergamotka dodaje mu odrobiny świeżości, pieprz lekkiej ostrości, a biała ambra przyjemnego ciepła. Zapach nie jest przesadnie słodki ani intensywny, dlatego doskonale nadaje się na co dzień.
Figa w perfumach często pachnie słodko i mlecznie, ale w Radio Child jest zupełnie inna. Szwedzka marka Bibbi Parfum postawiła na zielone liście figi, czarny pieprz i płatki jaśminu. Do tego dochodzą drzewo kaszmirowe, mech dębowy i słone piżmo, które nadają całości świeży, lekko mineralny aromat. Zapach przywodzi na myśl chłodne powietrze nad morzem i wilgotne drewno. Mniej oczywisty, ale zdecydowanie wart uwagi.
Dojrzała figa, mleko migdałowe i biała czekolada. Golden Aura ma wszystko, co powinno znaleźć się w apetycznym, kremowym zapachu na jesień. Słodycz figi pięknie uzupełniają kaszmir, białe kwiaty i fasola tonka, a drzewo sandałowe oraz piżmo nadają kompozycji delikatności. Przypominają nieco aromat luksusowego mleczka do ciała. Przyjemne, subtelne, w sam raz do noszenia na co dzień.
Alien to klasyk. Od premiery w 2005 roku pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych zapachów marki. Jego twórcy, Dominique Ropion i Laurent Bruyère, postawili na zaledwie trzy główne nuty: intensywny, niemal odurzający jaśmin sambac, ciepłe drzewo kaszmirowe i białą ambrę. I jak widać w zupełności wystarczyły, by stworzyć bogatą, niezwykle zmysłową kompozycję.
Pachną zupełnie inaczej, niż sugeruje nazwa. Zamiast delikatnego piżma pojawiają się tu grejpfrut, różowy pieprz, cynamon, goździki i skóra. Dopiero w bazie wyczuwalne stają się cieplejsze nuty drewna kaszmirowego, ambry i cedru. Przyprawowe, lekko wytrawne, z przyjemną żywiczną słodyczą.
Duńska marka Zarkoperfume słynie z perfum molekularnych, a Cloud Collection No.4 Gold to jedna z jej ciekawszych propozycji. Już samo otwarcie z jeżyną, cytrusami i różowym pieprzem zapowiada coś ciekawego. Później pojawiają się białe kwiaty, czarna herbata i nuty morskie, które nadają kompozycji świeżości. Kaszmir, wanilia, piżmo i drzewo sandałowe pozostawiają na skórze przyjemny, kremowy aromat. Uwagę przyciąga również dwufazowa formuła z rozświetlającymi drobinkami.
Rum, cynamon i jałowiec to dopiero początek tej niecodziennej kompozycji. Francuski dom perfumeryjny Molinard połączył je z goździkami i metaliczną nutą, która nadaje ciekawy, nieco chłodny aromat. Kaszmir, paczula i drewno bursztynowe wprowadzają ciepło i łagodzą przyprawową intensywność. Bardzo intrygujący zapach.
Miłośniczki słodkich perfum może zachwycić Supernova od Nebular. Kaszmir połączono tu z pianką marshmallow, dzięki czemu zapach jest przyjemnie kremowy i apetyczny. W kompozycji wyczuwalne są również neroli, kwiat pomarańczy, ambra, cedr i białe piżmo. Ten bordowy eliksir zdecydowanie lepiej sprawdzi się podczas wieczornych wyjść niż na co dzień w pracy.
Zachwyca bogactwem nut. Chyba najbardziej wieczorowy zapach na liście. Na początku wyczuwalne są soczysta pomarańcza, magnolia i zielone liście figi. Po chwili dołączają do nich róża bułgarska, jaśmin, ylang-ylang i odrobina cynamonu. Najpiękniejsza jest jednak baza, w której kaszmir łączy się z drzewem sandałowym, wanilią, ambrą i kadzidłem. Ta wielowymiarowa, ciepła kompozycja z każdą godziną odsłania kolejne oblicze. Dodatkowy plus za bardzo dobrą trwałość.