Cytrusy, figa, biała herbata, wanilia, piżmo i nuty drzewne w lekkiej wersji na słoneczne dni.
Latem klasyczne perfumy często okazują się zbyt ciężkie. O ile wieczorem nadal mogą się obronić, o tyle w upalne dni potrafią przytłoczyć. Świetnym kompromisem są mgiełki do ciała. Mają niższe stężenie olejków zapachowych, przez co nie są tak intensywne, ale nadal zostawiają na skórze przyjemną woń. Są też zwykle bardziej przystępne cenowo.
Można nosić je solo albo łączyć z innym ulubionym zapachem (tzw. fragrance layering), żeby stworzyć bardziej indywidualną mieszankę. Bonus? Wiele formuł nadaje się również do włosów, więc można rozpylać je obficie, bez obawy o przesuszenie.
Kultowy zapach BYREDO doczekał się lżejszej, bardziej codziennej wersji w formie mgiełki do ciała. Jest świeży na początku, ale po chwili staje się cieplejszy i bardziej kremowy dzięki fiołkowi, jaśminowi, piżmu, tonce i wetywerii. Bardzo uwodzicielska mieszanka.
Cytrusy, białe kwiaty, ambra i piżmo dają wrażenie chłodnej, czystej skóry po prysznicu - idealne wtedy, gdy w upał klasyczne perfumy wydają się zbyt intensywne. Spray jest zaskakujący trwały. Jeden z moich ulubionych.
Zapachu Bois Impérial raczej nikomu nie trzeba przedstawiać - od kilku sezonów ma status jednej z najbardziej lubianych niszowych kompozycji. Mgiełka jest lżejsza, ale nadal wyczuwalna. Miks bazylii, wetywerii, pieprzu timut, Akigalawood, ambroksanu i paczuli.
Ilio porywa na śródziemnomorskie wybrzeże. Opuncja figowa, bergamotka, jaśmin i irys tworzą zapach lekki, bardzo wakacyjny.
Zapach melona miodowego i morskiej bryzy. Jest świeżo, lekko owocowo. Dodatkowy plus za formułę z niacynamidem, biotyną, olejkiem z pestek malin i ekstraktem z ananasa, która pielęgnuje skórę i włosy przy każdej aplikacji.
To nie jest typowa mgiełka, raczej odświeżająca woda pielęgnacyjna, ale zdecydowanie należy jej się miejsce na tej liście. Ma cudowny, kwiatowo-owocowy zapach, idealny na poranki, gdy chcemy dodać sobie energii. Pobudza jak podwójne espresso.
Klasyka wakacyjnych mgiełek. Pachnie białą herbatą i kwiatem lotosu. Świeża, lekka. Bezalkoholową formułę można rozpylać nie tylko na ciało, ale też na włosy i tkaniny.
Wanilia nie ma tu nic wspólnego ze słodkim kremem. Jest cieplejsza, lekko przyprawowa - z różowym pieprzem, jabłkiem, drewnem kaszmirowym, benzoesem i sandałowcem. Idealnie układa się na rozgrzanej słońcem skórze.
Dla fanek drzewnych zapachów. Australijskie drzewo sandałowe, ambra, irys, cedr, ambroksan, wetyweria i liście fiołka tworzą kompozycję suchą, ciepłą i lekko mineralną. Bogata m.in. w glicerynę i czerwone algi.
Najcieplejsza propozycja w zestawieniu, bardziej na wieczór niż na plażę. Krem malinowy, kawa, drzewo sandałowe, ambra, białe drewno, wanilia i fasola tonka tworzą zapach słodki i bardzo zmysłowy. Dość długo utrzymuje się na skórze.