Dieta

Menoreksja dotyka coraz większej liczby dojrzałych kobiet. Co to oznacza?

Menoreksja dotyka coraz większej liczby dojrzałych kobiet. Co to oznacza?
Fot. Getty Images

Problemy z jedzeniem nie dotyczą wyłącznie młodych kobiet. W okresie menopauzy, gdy zmienia się sylwetka, a presja, by nie przytyć i wciąż wyglądać młodo nie słabnie, mogą powrócić dawne kompleksy. Jak odzyskać równowagę i zadbać o siebie, nie wpadając w pułapkę ciągłego kontrolowania wagi i wyglądu?

Menopauza często przedstawiana jest jako nowy początek. Czas, by zadbać o siebie, odzyskać energię i czerpać z życia pełnymi garściami. W mediach społecznościowych dojrzałe kobiety pokazują, że można wyglądać świetnie, być aktywną i czuć się atrakcyjnie. I to naprawdę fantastyczne!
Jednak dla niektórych kobiet zmiany zachodzące w ciele, w tym wygląd sylwetki, stają się powodem do niepokoju, a dawne kompleksy wracają.

W dyskusjach o menopauzie i relacji z własnym ciałem zaczęło pojawiać się określenie „menoreksja”, powstałe z połączenia słów menopauza i anoreksja. Opisuje ono problem restrykcyjnego jedzenia i nadmiernej kontroli masy ciała u kobiet w średnim wieku. Choć nie jest to oficjalna diagnoza medyczna, określenie zwraca uwagę na ważny problem: zmieniające się ciało i presja, by wciąż wyglądać młodo i szczupło, mogą sprawić, że kobiety zaczynają coraz bardziej kontrolować to, co jedzą. Zwłaszcza wtedy, gdy każda dodatkowa fałdka czy kilogram zaczynają być postrzegane jako coś, co trzeba natychmiast naprawić.

Szczupła, zadbana, wiecznie młoda. Menopauza a presja wyglądu

Mogłoby się wydawać, że z wiekiem nabieramy dystansu do wyglądu i coraz mniej przejmujemy się tym, co pomyślą inni. W końcu mamy już za sobą różne życiowe doświadczenia, lepiej znamy siebie i wiemy, że kilka dodatkowych kilogramów nie powinno decydować o naszym szczęściu. A jednak nie zawsze tak jest.

Jak pokazuje przegląd badań opublikowany w czasopiśmie Current Psychiatry Reports (1), problemy z jedzeniem i akceptacją własnego ciała dotyczą także kobiet w średnim i starszym wieku. U niektórych trudności ciągną się od młodości, u innych wracają po latach. Zdarza się też, że niezdrowa relacja z jedzeniem pojawia się dopiero w dorosłości. (5)

Dlaczego w tym okresie (prawie) wszystkie tyjemy? 

Odpowiedzialne są za to zmiany hormonalne. "International Menopause Society podkreśla, że menopauza nie powoduje istotnego wzrostu masy ciała sama w sobie, ale prowadzi do redystrybucjı tkankı tłuszczowej - zwiększa się ilość tłuszczu trzewnego i rozwija się otyłość brzuszna" - czytamy na stronie Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. (2)

Jak wyjaśniają eksperci - dietetycy z z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej, często po menopauzie organizm potrzebuje mniej energii. "Może to być około 200 kcal mniej niż potrzebowałyśmy w poprzednim okresie życia. A to 200 kcal jest bardzo łatwo spożyć nawet tego nie zauważając. Jest to: 30 g orzechów,  niecały batonik – 40 g, jedna mała paczka chipsów – 34 g, 9 kostek czekolady, 4 wafelki (39 g), śliwki suszone – kilka sztuk, 2 kromki chleba, 1 szklanka słodzonego jogurtu, 1 szklanka ugotowanego makaronu". (3) 

Niektóre zmiany, w tym otyłość brzuszna, mogą być niebezpieczne dla zdrowia, dlatego lekarze i dietetycy regularnie przypominają o tym, jak ważna jest aktywność fizyczna i prawidłowa, dobrze zbilansowana dieta. "Ważne jest jednak, aby pamiętać, że o ile powinno się robić wszystko co można, aby chronić swoje zdrowie, warto także zaakceptować to co jest naturalnymi zmianami zachodzącym w naszym organizmie z czasem" - czytamy na stronie NCEZ, gdzie znajdziemy także zalecenia żywieniowe dla kobiet w menopauzie. (4)

Dlaczego tak trudno pogodzić się ze zmianami?

Jednym z powodów może być presja, by mimo upływu lat zachować nie tylko energię i dobre samopoczucie, lecz także szczupłą sylwetkę i młody wygląd. Wystarczy zajrzeć do mediów społecznościowych. Dojrzałe kobiety pokazują tam umięśnione ciała, opowiadają o porannych treningach i przekonują, że po pięćdziesiątce czują się lepiej niż kiedykolwiek.

To wspaniale, że coraz więcej mówi się o aktywności, zdrowiu i nowym początku, jaki może przynieść menopauza. Problem pojawia się wtedy, gdy inspiracja niepostrzeżenie zamienia się w kolejne wymaganie. Bo skoro inne kobiety mogą wyglądać tak świetnie, dlaczego nam miałoby się nie udać? W ten sposób troska o siebie może zacząć przypominać niekończący się projekt, w którym ciało wciąż wymaga poprawek. A przecież nie musimy udowadniać, że potrafimy zatrzymać czas.

„Menoreksja” – czy menopauza zmienia naszą relację z jedzeniem?

Co może się wydarzyć, gdy sylwetka zaczyna się zmieniać, a my za wszelką cenę chcemy wrócić do tej sprzed lat? Czasem zaczyna się niewinnie: od ograniczenia słodyczy, dokładniejszego liczenia kalorii czy dodatkowego treningu. Z czasem lista zakazów może się wydłużać, a my coraz częściej stajemy na wadze i analizujemy, co jeszcze powinnyśmy zmienić. W końcu nawet wyjście na kolację z przyjaciółkami zamiast przyjemności przynosi stres, bo trudno przestać myśleć o tym, co znajdzie się na talerzu. 

Z zewnątrz wszystko może wyglądać jak zdrowy styl życia i godna podziwu konsekwencja. W środku pojawiają się jednak napięcie, poczucie winy i lęk przed utratą kontroli. Właśnie dlatego warto zwrócić uwagę nie tylko na to, co jemy i ile ćwiczymy, ale też na to, jak się z tym czujemy. Czy zdrowe nawyki dają nam więcej energii i swobody? A może coraz więcej czasu i myśli poświęcamy wadze, jedzeniu i wyglądowi?

Zdrowe nawyki czy presja, by wciąż być szczupłą?

Chęć poprawy samopoczucia i kondycji jest czymś naturalnym. Zmiana nawyków żywieniowych, aktywność fizyczna czy konsultacja ze specjalistą mogą wspierać zdrowie. Problem pojawia się wtedy, gdy troska o siebie zamienia się w przymus i źródło stresu.

Warto zwrócić uwagę na sygnały ostrzegawcze:

  • pomijanie posiłków mimo głodu z obawy przed przytyciem;
  • wyrzuty sumienia po zjedzeniu „zakazanego” produktu;
  • ćwiczenia mimo zmęczenia lub bólu i trudność z pozwoleniem sobie na odpoczynek;
  • uzależnianie samopoczucia od wyniku na wadze;
  • ciągłe myślenie o jedzeniu, kaloriach i wyglądzie;
  • rezygnowanie ze spotkań towarzyskich z obawy przed utratą kontroli nad jedzeniem.

Pojedynczy sygnał nie oznacza zaburzenia odżywiania. Jeśli jednak takie zachowania się powtarzają i zaczynają utrudniać codzienne życie, warto skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem. Nie trzeba czekać, aż problem poważnie wpłynie na zdrowie, by poprosić o pomoc.

Można chcieć dobrze wyglądać, nie tracąc spokoju

Akceptacja ciała nie oznacza rezygnacji z dbania o siebie. Można tęsknić za dawną sylwetką, mieć gorszy dzień czy szukać nowego stylu. Warto jednak zastanowić się, co naprawdę stoi za chęcią zmiany nawyków. Potrzeba zdrowia i energii czy lęk przed utratą atrakcyjności? Radość z ruchu czy poczucie winy, gdy przychodzi czas na odpoczynek? Troska o siebie czy próba ukrycia oznak starzenia? Odpowiedzi nie zawsze są oczywiste. Jednak dbanie o siebie nie powinno oznaczać nieustannej kontroli, a dobre samopoczucie nie musi zależeć od rozmiaru ubrania.

Żródła:
1. K. L. Samuels, M. M. Maine, M. Tantillo, „Disordered Eating, Eating Disorders, and Body Image in Midlife and Older Women”, Current Psychiatry Reports, 2019, t. 21, nr 8, art. 70, DOI: 10.1007/s11920-019-1057-5.

2. Przegląd rekomendacji IMS dotyczących zdrowia kobiet w wieku okołomenopauzalnym i pomenopauzalnym. (ptgip.edu.pl/zdaniem-eksperta/)

3. Dieta i menopauza, dr Katarzyna Wolnicka (ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/dieta-i-menopauza/)

4. https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/zalecenia-zywieniowe-w-menopauzie/

5. Vincent C, Bodnaruc AM, Prud'homme D, Olson V, Giroux I. Associations between menopause and body image: A systematic review. Women's Health. 2023;19:1–14. doi: 10.1177/17455057231209536