Poznaj siebie

Życie nie zaczyna się w poniedziałek. „Zwykły” czwartek też może być początkiem wielkich zmian

Życie nie zaczyna się w poniedziałek. „Zwykły” czwartek też może być początkiem wielkich zmian
Fot. Getty Images

Chcemy coś zmienić, ale… ciągle czekamy na lepszy moment? Życie nie zaczyna się od poniedziałku! Nawet „zwykła” środa albo czwartek, małe kroki i drobne codzienne decyzje mogą stać się początkiem zmiany i pomóc nam przestać odkładać plany na później.

„Zacznę od poniedziałku”. „Od przyszłego miesiąca”. „Jak tylko skończy się ten trudny okres”. Znamy te zdania aż za dobrze. Potrafimy czekać na nowy tydzień, nowy rok, spokojniejszy czas i lepszą wersję siebie, która wreszcie będzie miała energię, motywację i wszystko pod kontrolą. A gdyby tak przestać czekać? Może najlepszym momentem na zmianę jest właśnie zwykła środa. Albo czwartek. Bez wielkich postanowień, fanfar i obietnic składanych samej sobie.

Magia nowego początku

Początek roku ma w sobie coś symbolicznego. Puste strony kalendarza, świeży notes, lista planów, wizja życia, w którym regularnie ćwiczymy, zdrowiej jemy, czytamy więcej książek i wreszcie znajdujemy czas dla siebie. Podobnie działa poniedziałek – otwiera nowy rozdział. Łatwiej wtedy uwierzyć, że tym razem naprawdę się uda.

Psychologowie opisują to zjawisko jako fresh start effect, czyli efekt świeżego startu. Badania opublikowane w czasopiśmie „Management Science” (1) wskazują, że symboliczne punkty graniczne, takie jak początek tygodnia, miesiąca czy roku, mogą zwiększać motywację do podejmowania działań związanych z naszymi celami.

Dlaczego? Taka data pomaga nam symbolicznie oddzielić przeszłość od przyszłości. Nieudane próby, porzucone postanowienia i poczucie, że znowu czegoś nie dopilnowałyśmy, łatwiej zostawić za sobą. Możemy pomyśleć: to był stary rozdział, teraz zaczynam od nowa. I jest w tym coś dobrego. Problem zaczyna się wtedy, gdy przywiązujemy się do nowego początku tak mocno, że nie potrafimy działać bez niego.

Pułapka czekania na idealny moment

Chcę wrócić na zajęcia fitness, ale skoro jest już środa, poczekam do poniedziałku. Planuję zapisać się na kurs, poszukać nowej pracy, rozejrzeć się z mieszkaniem, ale teraz mam wyjątkowo dużo na głowie. Zacznę, kiedy będzie spokojniej. Znasz to? Życie rzadko przysyła nam oficjalne zaproszenie do rozpoczęcia czegoś nowego. Za to „przeszkód” podsuwa bez liku. Pilny telefon, coś do załatwienia, trudniejszy tydzień, zmęczenie.

Czekanie na idealne warunki może być też sprytnie zamaskowaną formą perfekcjonizmu. Skoro nie mogę zrobić czegoś porządnie, od początku i na sto procent, wolę nie robić tego wcale. W rezultacie zamiast małego kroku mamy kolejne odliczanie do poniedziałku. A przecież nie trzeba od razu rozpoczynać nowego życia. Czasem wystarczy tylko zrobić coś więcej albo inaczej niż wczoraj.

Niech środa będzie nowym poniedziałkiem

Dzień jak co dzień. Praca od 9.00 do 17.00. Rutyna. Właśnie w takiej codzienności możemy zrobić coś dla siebie. Nie musimy czekać na poniedziałek ani idealny moment. Badania nad wyznaczaniem celów sugerują, że sam początek roku czy inna symboliczna data nie muszą automatycznie przekładać się na większe postępy w realizacji planów (2). Równie dobrze możemy zacząć w dowolnym momencie. Najlepiej od małych kroków: zaktualizujmy CV, wyślijmy zgłoszenie na interesującą nas ofertę pracy, umówmy się na rozmowę, zacznijmy przeglądać ogłoszenia o mieszkaniach na wynajem. Nie potrzebujemy rewolucji ani wielkich postanowień. Wystarczy jedna decyzja i działanie, które możemy podjąć już dziś. Nie muszą wyglądać spektakularnie, żeby miały znaczenie

Żeby łatwiej było nam wytrwać, ułatwiajmy sobie działanie: wyznaczmy konkretny cel na dany dzień, przygotujmy dokumenty potrzebne do rekrutacji albo zarezerwujmy w planie dnia czas na przejrzenie ofert. Nie po to, by wypełnić każdą wolną chwilę kolejnymi zadaniami, ale by nie odkładać siebie i swoich planów na później.

Każdy dzień jest dobry, żeby zacząć działać

Być może nie potrzebujemy nowego roku, kolejnego poniedziałku ani idealnych okoliczności, żeby zacząć. Wystarczy, że przestaniemy traktować zwyczajne dni jak… poczekalnię.

Zmiany rzadko zaczynają się od spektakularnych gestów. Częściej od decyzji, której nikt poza nami nie zauważa. Od wybrania numeru w telefonie, wysłania CV, przejrzenia ofert mieszkań czy zapisania się na kurs, o którym myślimy od miesięcy. Czasem też od powiedzenie sobie „dziś już więcej nie muszę”.

Nie odkładajmy naszych planów na później. Nie czekajmy, aż kalendarz podpowie nam, kiedy zacząć. Wybierzmy jedną rzecz, którą możemy zrobić jeszcze dziś. Nawet jeśli to środa. A może właśnie dlatego.

 

Żródła:
1. Dai, H., Milkman, K. L., Riis, J. (2014). The Fresh Start Effect: Temporal Landmarks Motivate Aspirational Behavior. Management Science, 60(10), 2563–2582 (doi.org/10.1287/mnsc.2014.1901). 

2. Milyavskaya, M. i in. (2025), Goals Across Time Frames and Temporal Landmarks: Do Time of Year and Goal Age Influence Goal Perceptions?, „Personality and Social Psychology Bulletin” (pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41248474/)