Nie zabiegają o sympatię wszystkich, potrafią odmówić bez wyrzutów sumienia i nie czują potrzeby tłumaczenia się z każdej decyzji. Choć nie mają złych intencji, ich zachowanie nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem.
Nie zabiegają o sympatię za wszelką cenę Nie śmieją się z każdego żartu, nie przytakują wszystkim i nie udają zainteresowania rozmową, która niewiele ich obchodzi. Potrafią być serdeczni i towarzyscy, ale nie zależy im na tym, żeby każdy miał o nich dobre zdanie. Przyjmują ze spokojem, że z niektórymi ludźmi po prostu nie znajdą wspólnego języka. Nie rozpamiętują chłodnego powitania koleżanki ani nie zastanawiają się godzinami, dlaczego ktoś nie odwzajemnił ich sympatii. Wolą poświęcać czas znajomościom, w których dobrze czują się obie strony.
Odmawiają bez długich wyjaśnień Ile razy zdarza nam się szukać przekonującej wymówki, choć zwyczajnie nie mamy ochoty na kolejne spotkanie? Osoby pewne siebie rzadziej czują taką potrzebę. Potrafią uprzejmie odmówić, nie wymyślając przy tym całej listy powodów. Nie uważają, że muszą usprawiedliwiać każdą swoją decyzję. Nie zgadzają się na wszystko wyłącznie z obawy, że komuś zrobi się przykro.
Nie próbują poprawiać wszystkim humoru Partner wraca z pracy w kiepskim nastroju, przyjaciółka odpowiada półsłówkami. Zamiast od razu zastanawiać się, czy zrobili coś niewłaściwego, dają drugiej osobie trochę przestrzeni. Zapytają, co się stało, zaproponują rozmowę, ale nie będą nalegać, jeśli usłyszą, że wszystko jest w porządku. Nie odbierają każdej zmiany cudzego nastroju jako sygnału, że zawinili. Wiedzą też, że czasami najlepsze, co można zrobić dla bliskiej osoby, to pozwolić jej pobyć przez chwilę samej.
Nie opowiadają wszystkim o swoim życiu prywatnym Można znać ich od kilku lat i nadal niewiele wiedzieć o ich związku, rodzinnych nieporozumieniach czy osobistych planach. Chętnie porozmawiają o pracy, wspólnych zainteresowaniach albo codziennych sprawach, ale pewne tematy wolą zachować dla siebie. Nie potrzebują dzielić się każdym przeżyciem, żeby poczuć z kimś bliskość. Dla osób, które przywykły do bardziej otwartych relacji, taka powściągliwość może być trudna do zrozumienia. Nie ma jednak niczego niewłaściwego w tym, że nie wszystkich dopuszczamy do swojego życia w takim samym stopniu.
Nie zgadzają się dla świętego spokoju Kiedy wszyscy przy stole mają podobne zdanie, nie boją się powiedzieć, że patrzą na daną sprawę inaczej. Robią to bez złośliwości i przekonania, że wiedzą lepiej. Nie traktują różnicy poglądów jak powodu do kłótni ani zagrożenia dla znajomości. Potrafią wysłuchać cudzych argumentów, a jeśli ktoś ich przekona, przyznać mu rację. Nie zmieniają jednak zdania tylko dlatego, że pozostali oczekują od nich zgody.
Nie czują potrzeby uczestniczenia w każdej rozmowie Gdy znajomi zaczynają plotkować o nieobecnej osobie, wolą się nie włączać. Nie komentują też każdej usłyszanej opinii ani nie zabierają głosu wyłącznie po to, żeby zaznaczyć swoją obecność. Potrafią słuchać, nie czując przy tym zakłopotania, że przez dłuższą chwilę niczego nie powiedzieli. Dla jednych to naturalne zachowanie, inni mogą doszukiwać się w nim niechęci czy poczucia wyższości.
Nie muszą mieć ostatniego słowa Nie każda dyskusja kończy się porozumieniem. Czasem mimo najlepszych chęci nie potrafimy przekonać drugiej osoby do swojego stanowiska. Ludzie pewni siebie potrafią się z tym pogodzić. Nie przedłużają sprzeczki tylko po to, żeby udowodnić, że to właśnie oni mają rację. Jeśli rozmowa staje się coraz bardziej nerwowa, wolą do niej wrócić, gdy emocje nieco opadną. Nie chcą powiedzieć w złości czegoś, czego później będą żałować.