W czołówce rankingu najlepszych ról kobiecych znalazły się zarówno laureatki Oscara, jak i aktorka, o której jeszcze niedawno mało kto słyszał. To występy, które zachwycają i pozostają w pamięci na długo po seansie.
Niektóre role już na stałe zapisały się w historii kina, inne dopiero zdobywają uznanie widzów. W tym zestawieniu występy sprzed kilku dekad stoją tuż obok roli, o której świat usłyszał zaledwie kilka miesięcy temu. Tak wygląda pierwsza piątka rankingu Filmwebu według stanu na listopad 2026 roku.
Choć 25-letnia Navarrette zaczęła swoją karierę już jako nastolatka, to dopiero główna rola w filmie „Obsesja” sprawiła, że usłyszał o niej cały świat. Horror Curry’ego Barkera kosztował jedynie około 750 tys. dolarów, a na całym świecie zarobił ponad 400 mln, co czyni go jednym z najbardziej dochodowych filmów w historii w stosunku do budżetu. Rola Navarrette zebrała średnią 9,10 z 10 (7,8 tys. głosów).
Aktorka wciela się tu w postać Nikki, która za sprawą magicznego życzenia swojego kolegi zaczyna pałać do niego obsesyjnym, niekontrolowanym uczuciem. Zakochany w dziewczynie Bear (Michael Johnston) szybko się przekonuje, że spełnione marzenie może wyglądać zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażał.
Dzisiaj trudno pewnie wyobrazić sobie współczesne hollywoodzkie kino bez Angeliny Jolie, ale w 1999 roku jej kariera dopiero nabierała tempa. Jolie w filmie będącym adaptacją wydanych w 1993 roku wspomnień Susanny Kaysen, wcieliła się w rolę socjopatki Lisy, którą główna bohaterka (grana przez Winonę Ryder) spotyka w szpitalu psychiatrycznym, dokąd trafiła po nieudanej próbie samobójczej. Charyzmatyczna i zbuntowana Lisa szybko zyskuje posłuch wśród pozostałych pacjentek.
Ta rola przyniosła Jolie wiele nagród, w tym Złoty Glob i Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W rankingu oceniono jej rolę aktorską na 9,12 przy 11 tys. głosów.
Niewiele aktorek może pochwalić się debiutem tak legendarnym jak ten. To właśnie rola Matyldy była pierwszą, w jaką na wielkim ekranie wcieliła się 13-letnia wówczas Natalie Portman. Bohaterka po tym, jak jej rodzina zostaje zamordowana przez skorumpowanego funkcjonariusza rządowej Agencji ds. Walki z Narkotykami, trafia pod skrzydła zabójcy na zamówienie. Leon (Jean Reno) zgadza się uczyć ją swojego fachu, a między tą dwójką rodzi się nietypowa, wzruszająca więź. Rolę Portman oceniło ją aż 16 tys. internautów, średnio na 9,17.
Co ciekawe, reżyser filmu Luc Besson napisał scenariusz sequela opowiadającego o dalszych losach Matyldy. Zdjęcia miały ruszyć, gdy aktorka będzie starsza, ale do realizacji filmu w tej formie nigdy nie doszło.
Natalie Portman na tej liście znalazła się aż dwa razy, a tę rolę internauci ocenili jeszcze wyżej, średnio na 9,21 (14 tys. głosów). Za występ w roli walczącej z własnymi demonami baleriny, która przygotowuje się do przełomowego dla swojej kariery występu w inscenizacji „Jeziora łabędziego”, aktorka zdobyła Oscara.
Przygotowania do roli zaczęły się ponad rok przed zdjęciami i wymagały od Natalie Portman szczególnej dyscypliny. Na ekranie mogła też jednak liczyć na wsparcie dublerki, tancerki baletowej Sarah Lane.
Porywający popis w filmie „Biedne istoty” przyniósł Emmie Stone drugiego Oscara dla najlepszej aktorki. Widzowie również postawili go na pierwszym miejscu, ze średnią 9,28 przy 15 tys. głosów. Aktorka wciela się w rolę Belli Baxter, którą ekscentryczny naukowiec, dr Godwin Baxter (Willem Dafoe), w niecodzienny sposób przywraca do życia. Młoda kobieta zaczyna odkrywać świat na nowo i buntować się przeciwko narzuconym jej zasadom, walcząc o niezależność i prawo do decydowania o sobie.
„Biedne istoty” w reżyserii Yorgosa Lanthimosa to wizualna uczta, a wyjątkowe aktorstwo Emmy Stone stanowi tu wisienkę na torcie. To jedna z tych ról, które nikogo nie pozostawiają obojętnym.