Choć nie daje nam już radości ani poczucia bliskości, próbujemy ratować ją za wszelką cenę. A czasem naprawdę lepiej odpuścić.
Musimy nieustannie uważać na każde słowo Są osoby, przy których możemy swobodnie mówić o swoich uczuciach i poglądach, i takie, przy których starannie dobieramy każde zdanie. Wiemy już, jakie tematy wywołują pretensje, co lepiej przemilczeć i kiedy nie warto wdawać się w dyskusję. Coraz rzadziej więc mówimy o tym, co naprawdę myślimy. Trudno jednak czuć się blisko z kimś, przed kim stale musimy się pilnować i ważyć każde słowo.
Jesteśmy odpowiedzialne za utrzymywanie relacji w pojedynkę Przyjaźń nie wymaga codziennych telefonów ani regularnych spotkań. Bywają miesiące, kiedy mamy mniej czasu dla bliskich, a mimo to czujemy, że nadal jesteśmy dla siebie ważne. Jeśli jednak zawsze to my dzwonimy, proponujemy spotkania i próbujemy podtrzymać rozmowę, trudno nie poczuć rozczarowania. Zwłaszcza gdy okazuje się, że bez naszej inicjatywy kontakt praktycznie nie istnieje.
Czujemy się bardziej samotne w czyimś towarzystwie niż w pojedynkę Można codziennie spędzać z kimś czas, a mimo to tęsknić za prawdziwą rozmową. Wspólnie planujemy zakupy, omawiamy rodzinne sprawy i codzienne obowiązki, ale coraz rzadziej interesujemy się tym, co druga osoba przeżywa. Kiedy próbujemy opowiedzieć o swoich zmartwieniach, słyszymy zdawkowe odpowiedzi lub spotykamy się z obojętnością. Samotność w takim związku bywa bardziej dotkliwa niż życie w pojedynkę.
Musimy rezygnować z siebie, żeby spełniać cudze oczekiwania Każda bliska relacja wymaga ustępstw, ale nie powinnyśmy być jedyną osobą, która stale idzie na kompromis. Rezygnujemy z wyjazdu, odkładamy własne plany, coraz rzadziej widujemy się z przyjaciółmi, bo nasze wybory nie podobają się partnerowi. Początkowo nie przywiązujemy do tego większej wagi. Dopiero po latach dostrzegamy, z jak wielu rzeczy zrezygnowałyśmy, żeby uniknąć czyjegoś niezadowolenia.
Czujemy, że tylko wspólna przeszłość nie zobowiązuje nas do pozostawania w relacji Wieloletnie przyjaźnie i związki trudno zakończyć, nawet jeśli od dawna nie dają nam satysfakcji. Pamiętamy przecież wspólne wakacje, długie rozmowy i sytuacje, w których mogłyśmy na siebie liczyć. Te wspomnienia są cenne, ale nie zmieniają tego, jak wygląda nasza znajomość dzisiaj. Ludzie się zmieniają, czasem oddalają od siebie i nie zawsze udaje im się odnaleźć dawną bliskość. Nie każda przyjaźń musi trwać całe życie, żeby była dla nas ważna.
Relacja odbiera nam więcej energii, niż jesteśmy w stanie odzyskać Po spotkaniu z niektórymi osobami czujemy się zmęczone, rozdrażnione albo mamy wyrzuty sumienia. Być może znów przez dwie godziny wysłuchiwałyśmy narzekań, tłumaczyłyśmy się ze swoich decyzji lub próbowałyśmy rozwiązać cudze problemy. Oczywiście przyjaźń nie polega wyłącznie na przyjemnych rozmowach, a bliscy potrzebują naszego wsparcia również w trudnych chwilach. Ale gdy niemal każde spotkanie pozostawia nas w gorszym nastroju, mamy powód, by ograniczyć częstotliwość kontaktów.
Strach przed samotnością jest powodem, by zostać Po wielu latach wspólnego życia trudno wyobrazić sobie codzienność bez partnera. Obawiamy się pustego mieszkania, samotnych weekendów, a także tego, że nie spotkamy już nikogo, z kim uda nam się stworzyć bliską relację. Do tego dochodzą sprawy finansowe, rodzinne i przyzwyczajenia, od których trudno się uwolnić. Wszystkie te obawy są zrozumiałe, jednak nie powinny przesądzać o naszej przyszłości. Jeśli myśl o rozstaniu przynosi nam również ulgę, warto zastanowić się, co mówi to o naszym związku.