Czasem trudno dostrzec granicę między życzliwością a nadmiernym zaangażowaniem.
Przejmują obowiązki innych, nawet gdy nikt ich o to nie prosi Często angażują się w sprawy bliskich znacznie bardziej, niż wymaga tego sytuacja. Kiedy ktoś wspomina o trudnościach w pracy, zaczynają szukać rozwiązań, proponują konkretne działania, a niekiedy same przejmują część obowiązków. Robią to z przekonaniem, że w ten sposób okazują troskę i budują bliskość, choć druga osoba może oczekiwać jedynie zrozumienia. Zdarza się, że poświęcają na cudze sprawy tyle czasu, że zaniedbują własne potrzeby, nie dostrzegając przy tym, jak bardzo są przeciążone.
Mają trudność z mówieniem o własnych potrzebach Wśród znajomych często uchodzą za osoby silne, opanowane i zawsze gotowe do wysłuchania innych. Nawet w trudnych momentach wolą zapewniać, że wszystko jest w porządku, niż przyznać, że same potrzebują wsparcia. Obawiają się, że okazując bezradność, stracą pozycję osoby, na której wszyscy mogą polegać. W rezultacie relacje stają się jednostronne, choć bliscy mogą nawet nie wiedzieć, że coś jest nie tak.
Czują się odpowiedzialne za atmosferę w swoim otoczeniu Kiedy partner wraca z pracy zamyślony, od razu zastanawiają się, co się stało i jak mogą poprawić mu humor. Podobnie reagują na milczenie przyjaciółki czy zdenerwowanie kogoś z rodziny. Trudno im zaakceptować, że bliska osoba może mieć gorszy dzień, z którym chce poradzić sobie samodzielnie. Próbują więc rozładować napięcie, podtrzymać rozmowę albo znaleźć przyczynę złego samopoczucia. Jeśli ich starania nie przynoszą rezultatu, same zaczynają odczuwać niepokój, a niekiedy również poczucie porażki.
Niepokoją się, kiedy bliscy stają się bardziej samodzielni Telefon od dorosłego dziecka z prośbą o radę czy wiadomość od przyjaciółki potrzebującej wsparcia daje im poczucie, że zajmują ważne miejsce w czyimś życiu. Kiedy takich sytuacji jest mniej, zaczynają zastanawiać się, czy relacja przypadkiem nie słabnie. Samodzielność bliskich, choć obiektywnie jest czymś pozytywnym, może wywoływać w nich smutek, a nawet poczucie odrzucenia.
Oczekują, że ich poświęcenie zostanie zauważone Nie zawsze mówią wprost, czego potrzebują, ale liczą, że ich starania zostaną zauważone. Pamiętają, ile razy z czegoś zrezygnowały, komu poświęciły czas i w jakich sytuacjach okazały wsparcie. Kiedy nie spotykają się z oczekiwaną reakcją, czują rozczarowanie. Bywa, że podczas sprzeczki przypominają bliskim o wszystkim, co dla nich zrobiły. Nie dostrzegają przy tym, że wiele z tych decyzji podjęły z własnej inicjatywy, nie ustalając wcześniej, czy pomoc była potrzebna. Z czasem niewypowiedziane oczekiwania mogą stać się źródłem napięć i wzajemnych pretensji.