Nie tylko ekran telefonu czy późno wypita kawa mogą utrudniać zasypianie. Znaczenie może mieć także pora przyjmowania witaminy D. Naukowcy sprawdzają, czy wieczorna suplementacja może wpływać na jakość snu.
Kiedyś zasypiałam, gdy tylko dotknęłam głową do poduszki. Dziś przewracam się z boku na bok, a sen nie chce przyjść (i nie pomaga liczenie owiec!).
Szukając potencjalnej przyczyny trafiłam na ciekawy trop – czy trudności z zasypianiem mogą mieć związek z wieczornym przyjmowaniem suplementów, a konkretnie witaminy D? Na razie nie ma wystarczających dowodów, by stwierdzić, że witamina D przyjmowana wieczorem na pewno powoduje bezsenność. Istnieją natomiast przypuszczenia, że pora suplementacji może u części osób mieć znaczenie.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest związek witaminy D z melatoniną – hormonem, który pomaga organizmowi przygotować się do snu i reguluje rytm dobowy. Witamina D jest naturalnie produkowana w skórze pod wpływem światła słonecznego, dlatego jej działanie bywa łączone z mechanizmami odpowiedzialnymi za synchronizację naszego zegara biologicznego.
Część badań sugeruje, że poziom witaminy D w organizmie może mieć wpływ na produkcję melatoniny. I to właśnie na tej podstawie pojawiła się hipoteza, że przyjmowanie suplementów witaminy D późnym wieczorem może ograniczać wydzielanie malatoniny, powodując u niektórych osób kłopoty z wyciszeniem i zasypianiem. To jednak tylko przypuszczenia. Choć naukowcy dopuszczają, że niektórzy mogą w ten sposób reagować na wieczorną suplementację, podkreślają, że nie ma wystarczających dowodów, by uznać to za bezpośrednią przyczynę bezsenności u większości osób. Badania trwają.
Istnieją badania, które wskazują na związek między niskim poziomem witaminy D a krótszym snem i gorszą jego jakością, m.in. częstym wybudzaniem. Uzupełnienie niedoborów może być więc jednym z se sposobów na poprawę nocnego wypoczyku.
Dlatego zaczęto zastanawiać się, czy to nie sama suplementacja, lecz – być może – pora jej przyjmowania może u niektórych z nas przyczyną problemów.
Jedno jest pewne: problemy ze snem nie są powodem, by samodzielnie odstawiać witaminę D, zwałaszcza, jeśli lekarz zalecił nam jej suplementację. Jest ważna dla zdrowia kości i mięśni, wspiera odporność, pracę serca, metabolizm i prawidłowe funkcjonowanie mózgu. A, jak wynika z danych, większość Polaków cierpi na niedobory (w okresie letnim to 60-70 proc., zimą nawet do 90 proc.).
Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, dlatego najlepiej przyjmować ją podczas posiłku zawierającego ich źródło. Nie ma jednej, naukowo potwierdzonej „idealnej” godziny dla każdego. Jeśli po wieczornej dawce nie widzimy żadnych problemów ze snem, pora suplementacji nie musi być powodem do niepokoju. Osoby mające problemy z zasypianiem mogą rozważyć zmianę pory przyjmowania suplementu, na przykład na czas śniadania lub obiadu.
Za trudności z zasypianiem może odpowiadać znacznie więcej czynników niż pora przyjmowania witaminy D. Winny może być stres, zbyt długie wpatrywanie się w ekran przed snem, późna ekspozycja na jasne światło, kofeina, alkohol albo nieregularne godziny zasypiania i pobudki. Znaczenie mogą mieć również niektóre choroby i przyjmowane leki.
Warto sprawdzić, czy przesunięcie suplementacji witaminy D z wieczora na rano pomoże. Jeśli jednak nie zauważymy zmiany, a problemy ze snem utrzymują się przez dłuższy czas albo wyraźnie utrudniają codzienne funkcjonowanie, trzeba wziąć pod uwagę również styl życia, inne przyjmowane preparaty i leki oraz ogólny stan zdrowia. A najlepiej skonsultować się z lekarzem.
Żródła:
Effect of Vitamin D3 Supplementation on Sleep Quality in Deficient Adults: A Randomized Controlled Trial (pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/42619227/)
Vitamin D status in Poland (pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27509842/)
www.healthline.com/nutrition/best-time-to-take-vitamin-d