Łatwo się nakładają, nie zostawiają smug i długo utrzymują na płytce.
Choć wraz ze zmianą sezonu paleta wyraźnie ciemnieje, „clean nails” nadal trzymają się wysoko w trendach. Jesienią obok bordo, brązów i granatu wciąż pojawiają się transparentne róże, mleczne beże i szklisty połysk. Taki manicure wygląda schludnie i elegancko, pasuje na co dzień i na wieczór. Pięknie prezentuje się zarówno na krótkiej, jak i dłuższej płytce, niezależnie od kształtu.
Sama najczęściej wybieram naturalne kolory. Lakierów dających efekt „your nails but better” jest sporo, ale nie każdy wygląda równie dobrze. Przetestowałam ich wiele. Poniżej pięć, które sprawdziły się u mnie najlepiej. Łatwo się rozprowadzają, nie zostawiają smug, dobrze wyglądają już po jednej warstwie i długo utrzymują się na paznokciach. Większość z nich to odżywki z delikatnym kolorem.
Delikatny róż z pielęgnującą formułą z biotyną, wapniem oraz witaminami A, C i E. Jedna warstwa lekko wyrównuje kolor płytki, dwie dają bardziej wyraźny efekt.
Różowa odżywka z bardzo drobnym brokatem daje trochę więcej blasku, ale nadal wygląda subtelnie. Zawiera m.in. ceramidy, pantotenian wapnia, kaolin i mastic gum. Jedna warstwa wystarcza, żeby optycznie wygładzić płytkę i ukryć niewielkie nierówności.
Jeden z produktów, które najlepiej oddają efekt „clean nails”. Mlecznoróżowa warstwa lekko maskuje niedoskonałości, a witamina E, olej z pestek moreli oraz ekstrakty z komosy ryżowej, ciecierzycy i soczewicy wspierają kondycję paznokci. Szybko wysycha, więc dobrze sprawdza się przy szybkim manicure.
Pudroworóżowa formuła z niacynamidem, AHA i ekstraktem z kasztana zapewnia aksamitne, półmatowe wykończenie. Lakier jest trwały i nie odpryskuje już po dwóch dniach. Wygodny pędzelek pozwala precyzyjnie pokryć całą płytkę.
Piękne opakowanie, piękny efekt na paznokciach. Równomiernie się rozprowadza, nie zostawia smug i daje lakierowany połysk. Przy jednej warstwie kolor jest bardzo naturalny, przy dwóch róż staje się nieco bardziej widoczny, ale nadal pozostaje subtelny.