Chłodny blond z czasem może nabrać złotych, żółtych, a nawet miedzianych tonów. Powodów jest więcej, niż mogłoby się wydawać – od składu wody po promieniowanie UV i sposób pielęgnacji.
Spis treści
Blond uchodzi za jeden z najbardziej wymagających kolorów. I nic dziwnego – szczególnie rozjaśniane włosy są podatne na przesuszenie, uszkodzenia i zmiany odcienia. Kiedy chłodny blond zaczyna wyglądać na złoty lub żółtawy, nie zawsze oznacza to jednak, że koloryzacja została źle wykonana. Powodów może być znacznie więcej.
Włosy rozjaśniane wciąż mają w sobie naturalne pigmenty o ciepłym zabarwieniu. Początkowo mogą być one neutralizowane przez toner lub odpowiednio dobraną koloryzację. Z czasem jednak chłodne pigmenty się wypłukują, a wtedy na pierwszy plan wychodzą odcienie żółte, złotawe, miodowe... Dotyczy to - choć w mniejszym stopniu - również naturalnych blondynek. Ich włosy mogą z czasem stać się bardziej złociste lub matowe, np. pod wpływem słońca i czynników środowiskowych.
To jeden z najczęściej pomijanych powodów zmiany odcienia. Woda, którą myjemy włosy, może zawierać minerały i śladowe ilości metali, m.in. żelaza czy miedzi. Mogą one osadzać się na powierzchni włosów, szczególnie jeśli są one rozjaśniane i bardziej porowate. Z czasem pasma stają się matowe, szorstkie i mogą przybierać cieplejszy, mniej świeży odcień.
Promieniowanie UV może wpływać zarówno na kondycję, jak i wygląd włosów. Rozjaśniane pasma są szczególnie narażone na przesuszenie i uszkodzenia. Podobnie działa częste korzystanie z prostownicy, lokówki czy bardzo gorącego nawiewu suszarki.
Dlatego latem warto chronić włosy przed intensywnym słońcem, a podczas stylizacji stosować kosmetyk termoochronny. To zapobiegnie zbyt szybkiemu wypłukiwaniu się pigmentów.
Nie potrzeba kilkunastu kosmetyków. Najważniejsza jest dobrze dobrana, regularna pielęgnacja. Delikatny szampon dopasowany do skóry głowy (a w razie potrzeby silniejszy kosmetyk oczyszczający, jeśli na włosach gromadzą się osady), odżywka dobrana do potrzeb włosów, 1-2 razy w tygodniu maska lub bardziej intensywna kuracja.
Podczas stylizacji zawsze stosujmy termoochronę, a latem dbajmy o ochronę przed intensywnym słońcem i dokładne spłukujmy włosy po kąpieli w morzu czy basenie. Od czasu do czasu warto sięgnąć po fioletowy szampon lub maskę tonującą, uważając jednak, żeby nie przesadzić (przecież nie chcemy wyglądać jak własna babcia, która przesadziła z płukanką, prawda?)