Na wybiegach AW2026 klasyczne dyplomatki spotykają się z romantycznymi pelerynami, wysokimi kołnierzami i efektownymi sztucznymi futrami. Projektanci wracają też do ponadczasowego camelu, ale pokazują go w nowym, bardziej współczesnym wydaniu. Oto 5 płaszczy z pokazów, które definiują jesień.
Spis treści
Jeśli jesienią 2026 miałby pojawić się jeden płaszcz, który można uznać za inwestycję na lata, byłaby to dyplomatka. Cechy charakterystyczne? Ponadczasowy fason o prostym, precyzyjnym kroju, klasycznych klapach, jedno- lub dwurzędowym zapięciu i wyraźnie zaznaczonej linii ramion. Najczęściej wykonana jest z wełny i formalnych kolorach, jak czerń, szarość czy granat.
Na wybiegach AW2026 powraca w swojej najbardziej szlachetnej wersji: z precyzyjnym krojem, jednorzędowym lub dwurzędowym zapięciem i wyraźnie zarysowaną linią ramion. To właśnie Jil Sander, BOSS, Victoria Beckham i Givenchy pokazują, że klasyka nie potrzebuje spektakularnych dodatków, aby przyciągać uwagę. Dobrze skonstruowany płaszcz porządkuje sylwetkę i nadaje jej elegancką, niemal architektoniczną formę. W sezonie jesień-zima 2026/27 dyplomatka staje się więc nie tyle modowym trendem, ile fundamentem garderoby.
Jednym z najbardziej zaskakujących trendów sezonu są obszerne sztuczne futra inspirowane estetyką granny chic. To moda na świadomy maksymalizm: duża objętość, majestatyczny kołnierz, miękka forma i dodatki przypominające biżuterię vintage. Ten kierunek pojawił się na wybiegach Burberry, Valentino, Saint Laurent i Dolce&Gabbana. Charakterystycznym detalem może być ozdobna brosza, która przełamuje ciężar futra i nadaje mu bardziej osobisty, kolekcjonerski charakter. „Granny chic” nie oznacza jednak dosłownego kopiowania garderoby babci. Projektanci wykorzystują nostalgiczne inspiracje, ale podają je w bardziej luksusowej i współczesnej formie. Efekt jest celowo przesadzony – właśnie dlatego tak modny.
Jednym z najbardziej wyrazistych kierunków sezonu jest funnel neck, czyli charakterystyczny wysoki kołnierz otulający szyję. Tendencja znana wcześniej przede wszystkim z obszernych kurtek przenosi się na długie płaszcze, zmieniając ich proporcje i nadając im niemal monumentalny charakter. W wersjach Ferragamo, Sportmax, Max Mara dominują surowe linie i minimalistyczna forma. Dries Van Noten interpretuje trend bardziej graficznie. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak płaszcz, który nie tylko chroni przed chłodem, ale staje się mocnym elementem całej stylizacji. To propozycja dla tych, którzy jesienią zamiast klasycznej elegancji wybierają jej bardziej współczesną, wyrazistą wersję.
Na drugim biegunie sezonowych eksperymentów pozostaje camel – kolor, który nie potrzebuje sezonowej rewolucji, aby zachować swoją pozycję. Jesienią pojawia się w szerokiej gamie odcieni: od jasnych tonów wielbłądzich po głębsze, karmelowe warianty. W tej palecie szczególnie dobrze odnajdują się klasyczne wełniane płaszcze, ale także bardziej miękkie fasony i peleryny. Max Mara pozostaje naturalnym punktem odniesienia dla tej estetyki. Celine pokazuje, jak camel może funkcjonować poza najbardziej oczywistą formą klasycznego płaszcza. To właśnie ten kolor najlepiej pokazuje paradoks jesieni 2026: z jednej strony moda proponuje coraz bardziej spektakularne sylwetki, z drugiej – wraca do rzeczy, które znamy od dekad. Nowy sezon nie wybiera między klasyką a ekstrawagancją - łączy je.
Jesienią wraca także moda na płaszcze, które zamiast podkreślać sylwetkę, miękko ją otulają. Peleryna wyrasta na jeden z najbardziej charakterystycznych fasonów sezonu jesień-zima 2026/27, łącząc romantyzm z wyrafinowaną retro estetyką. Chloé pokazuje ją w eleganckiej, kobiecej odsłonie – z wysokim kołnierzem i dekoracyjną klamrą. U Carven pojawia się inspiracja skandynawskim minimalizmem, natomiast Mizen wybiera czarną wersję o bardziej tajemniczym charakterze. Peleryna ma w sobie coś teatralnego, ale tegoroczne interpretacje pozostają dalekie od kostiumu. Najlepiej wygląda noszona jako główny element stylizacji, bez konkurujących z nią nadmiarowych dodatków.