Jak zwykle równie uważnie jak wybiegi podczas tygodni mody obserwuję streetstyle'owe zdjęcia. To właśnie tam najlepiej widać, które trendy mają szansę zostać z nami na dłużej. Wśród stylizacji pojawia się jeden wyjątkowo praktyczny kierunek na początek jesieni: dzianinowe sukienki w wersji maxi.
Nie są przesadnie skomplikowane, a prezentują się wyjątkowo elegancko. Miękka dzianina, długość sięgająca kostki i prosty fason tworzą bazę, którą można łatwo zmieniać dodatkami. To zresztą dobrze wpisuje się w aktualny mediolański street style, gdzie zamiast przestylizowanych zestawów coraz częściej widać klasyczne elementy garderoby w minimalistycznych zestawieniach.
Najbardziej podoba mi się w niej uniwersalność. Dopasowaną sukienkę można zestawić z wysokimi kozakami i długim płaszczem, tworząc elegancki, miejski look. Luźniejsza maxi dobrze wygląda natomiast z botkami, skórzaną kurtką albo oversize'ową marynarką. Przy cieńszej dzianinie sprawdzą się również mokasyny czy baletki – szczególnie teraz, gdy temperatura nie wymaga jeszcze zimowego obuwia.
Włoski sposób stylizacji jest przy tym daleki od przesady. Wystarczy pasek podkreślający talię, duża skórzana torba, okulary przeciwsłoneczne i dyskretna biżuteria. Wśród mediolańskich stylizacji uwagę zwracają także neutralne odcienie: beż, brąz i szarość.
Bo niewiele jesiennych rzeczy jest równie praktycznych. Dzianinowa sukienka może być pierwszą warstwą na przełmie września i paćdziernika, a zimą wystarczy dodać rajstopy, kozaki i wełniany płaszcz. Dobrze dobrany model nie jest więc sezonową zachcianką, ale wielofunkcyjną bazą, którą można stylizować na wiele sposobów. I właśnie dlatego maxi z dzianiny jest jednym z tych trendów, które warto podpatrzeć w Mediolanie.