Kultura

Nie było ich w scenariuszu, a przeszły do historii kina. Tak powstały kultowe sceny filmowe

Nie było ich w scenariuszu, a przeszły do historii kina. Tak powstały kultowe sceny filmowe
„Pretty Woman”
Fot. Materiały prasowe

Dopracowany scenariusz to podstawa dobrego filmu, ale nie wszystko da się zaplanować. Zdarza się, że o sile sceny decyduje impuls albo wypadek przy pracy. Tak powstały między innymi momenty z „Pretty Woman”, „Lśnienia”, „Szczęk”, „Django” i „Taksówkarza”.

Dlaczego improwizowane sceny są tak interesujące? Mimo że aktorzy zawodowo odgrywają emocje, spontaniczne odejście od scenariusza pozwala przekazać autentyczność. Warto wrócić do niektórych filmów, by jeszcze raz przyjrzeć się wybranym scenom, a wtedy nabierają nowego wyrazu.

Śmiech Julii Roberts nie był zapisany w scenariuszu „Pretty Woman”

W „Pretty Woman” (1990) Vivian sięga po naszyjnik z rubinami i diamentami, a Edward zatrzaskuje pudełko na jej dłoni. Kobieta wybucha śmiechem, który reżyser Garry Marshall nazwał później „śmiechem wartym 20 milionów dolarów”. Był szczery, bo zaskoczona była sama Julia Roberts. 

- To nie była scena zapisana w scenariuszu, tylko żart, który zrobiłem Julii z pomocą Richarda - napisał Marshall w felietonie dla kwartalnika Gildii Reżyserów Amerykańskich (DGA) z 2008 roku. Reżyser wyjaśniał, że żartami podnosił energię na planie w dni, kiedy aktorzy i ekipa byli zmęczeni zdjęciami.

pretty-woman-1990
„Pretty Woman”
materiały prasowe

„Here’s Johnny!”. Nicholson zacytował telewizję

Słynna scena w filmie „Lśnienie” (1980), w której główny bohater, Jack Torrance rozbija siekierą drzwi łazienki, wystawia głowę przez otwór i krzyczy: „Here’s Johnny!” powstała jako efekt improwizacji. Nicholson zaczerpnął okrzyk z zapowiedzi programu „The Tonight Show Starring Johnny Carson”. Telewizyjny zwrot w ustach bohatera zamienił się w groźbę, a dla historii kina, w legendę. W 2005 roku American Film Institute (AFI) umieścił go na 68. miejscu listy 100 najsłynniejszych cytatów amerykańskiego kina.

kubrick-shining-here-s-johnny-cut-line
„Lśnienie”
materiały prasowe

Żart ekipy z planu „Szczęki" przeszedł do historii

Na planie „Szczęk” (1975) krążyło wśród ekipy powiedzenie o większej łodzi. Współautor scenariusza Carl Gottlieb opowiadał w 2016 roku „The Hollywood Reporter”, że ekipa powtarzała je oszczędnym producentom, Richardowi Zanuckowi i Davidowi Brownowi, narzekając na zbyt małą łódź pomocniczą. Z czasem zwrot padał przy każdym kłopocie na planie, choćby wtedy, gdy spóźniał się lunch. Roy Scheider, grający komendanta policji Martina Brody’ego, zaczął przemycać ten zwrot do kolejnych ujęć. W filmie zostało jedno: Brody, oszołomiony widokiem rekina, mówi do kapitana Quinta: „Będziesz potrzebował większej łodzi”. 

szczęki---backdrop-w1280
„Szczęki”
materiały prasowe

Skaleczona dłoń Leonarda DiCaprio w „Django”

Leonardo DiCaprio, wcielający się w bezwzględnego plantatora Calvina Candiego, podczas monologu uderzył dłonią w stół tak mocno, że naprawdę rozbił kieliszek i dotkliwie się zranił, ale nie przerwał ujęcia i... produkcja również kręciła dalej. Scena wyszła tak dobrze, że Quentin Tarantino umieścił ją w ostatecznej wersji filmu „Django” (2012), choć prawdziwej krwi nie planowano. 

Mało tego, po opatrzeniu rany DiCaprio zaproponował, aby w kolejnym ujęciu wykorzystać ten motyw i posmarować (tym razem sztuczną) krwią twarz filmowej Broomhildy odgrywanej przez Kerry Washington, co dodało scenie jeszcze większego dramatyzmu.

images
„Django”
materiały prasowe

De Niro przed lustrem w „Taksówkarzu”

Kto nie zna frazy „You talkin’ to me?”, ten mało wie o kinie. Tak powiedział bohater filmu „Taksówkarz” (1976), Travis Bickle, stojąc przed lustrem i zwracając się do wyimaginowanego przeciwnika, mimo że scenariusz nie zawierał takiego zwrotu. Jak opowiadał reżyser Martin Scorsese, scenarzysta Paul Schrader nie przewidział w tym fragmencie żadnej kwestii, dlatego poprosił Roberta De Niro o improwizację. Aktor sam wymyślił to zaczepne pytanie, która doskonale oddaje narastającą frustrację i samotność jego bohatera, a dla kina stało się sceną kultową.

Robert_Deniro_in_Taxi_Driver_Martin_Scorsese_Co.original
„Taksówkarz”
materiały prasowe