Jesień i zima 2026/27 przynoszą powrót ponadczasowych fasonów w nowoczesnym wydaniu. Kitten heels, dopasowane kozaki, motocyklowe botki czy eleganckie modele T-strap pojawiły się na wybiegach Prady, Chanel czy Christiana Diora. Oto pełna lista najmodniejszych butów, które warto mieć w swojej garderobie.
Spis treści
Jeszcze kilka sezonów temu wydawały się jedynie nostalgicznym ukłonem w stronę lat 90. Dziś kitten heels są jednym z filarów nowoczesnej garderoby. Prada, Marni czy N21 udowadniają, że niewysoki obcas może wyglądać równie wyrafinowanie jak klasyczna szpilka. Smukłe noski, biżuteryjne detale i minimalistyczne linie sprawiają, że to model, który bez wysiłku odnajduje się zarówno w biurze, jak i podczas wieczornego wyjścia.
Klasyczna szpilka ustępuje miejsca bardziej architektonicznym formom. Obcasy zwężające się w charakterystyczną literę V pojawiły się w kolekcjach Victoria Beckham, Jil Sander i Stelli McCartney, nadając nawet najprostszym czółenkom rzeźbiarski charakter. To detal, który przyciąga uwagę, ale nie dominuje całej sylwetki. Efekt? Doskonała alternatywa dla klasycznych szpilek.
Najbardziej pożądane kozaki sezonu mają miękką, idealnie dopasowaną cholewkę, która podkreśla smukłą linię nóg. Na wybiegach Hermes, Magdy Butrym, Ferragamo czy Givenchy noszone były do krótkich sukienek, dzianinowych kompletów oraz płaszczy o mocnych ramionach. Im prostsza forma, tym lepszy efekt.
Motocyklowe botki i kowbojki pozostają jednym z najmocniejszych akcentów jesiennej garderoby. Gabriela Hearst, Off-White, Miu Miu, Coach czy Balenciag pokazują w swych kolekcjach, że masywne podeszwy, szerokie cholewki i metalowe klamry świetnie współgrają nie tylko z denimem, ale również z romantycznymi sukienkami czy perfekcyjnie skrojonymi garniturami. Kontrast nadal pozostaje jednym z najciekawszych modowych środków wyrazu.
Po latach dominacji ostrych fasonów projektanci łagodzą sylwetkę butów. Zaokrąglone noski pojawiły się między innymi u Chanel, Palomy Wool, Marni, Miu Miu, Chloé i Tod's, nadając czółenkom bardziej subtelny charakter. To wyraźne nawiązanie do estetyki lat 60., ale w zdecydowanie bardziej współczesnym wydaniu.
Dwukolorowe buty wracają w wielkim stylu. Chanel po raz kolejny udowadnia, że kontrastowy nosek pozostaje jednym z najbardziej ponadczasowych elementów damskiej garderoby. Kolejni projektanci rozwijają ten motyw, inspirując się nieśmiertelnym połączeniem bieli lub beżu z czernią. Efekt? To retro elegancja, która nie potrzebuje wyrazistych ozdób, by grać pierwsze skrzypce w stylizacji.
Miękkie, wsuwane buty inspirowane domowymi pantoflami stają się symbolem współczesnego luksusu. Zimmermann, Gucci, Calvin Klein i Sorbier w centrum swych kolekcji stawiają na wygodę. W efekcie, minimalistyczne slipper shoes równie dobrze wyglądają z szerokimi jeansami, sukienką maxi jak i perfekcyjnie skrojonym garniturem. To jeden z tych trendów, który redefiniuje pojęcie codziennej elegancji.
Buty z paskiem układającym się w literę T wracają po latach nieobecności. Na wybiegach Christiana Diora, Givenchy i Aelis pojawiły się zarówno delikatne sandały, jak i eleganckie czółenka z wydłużonym noskiem. To fason o wyraźnie retro rodowodzie, który doskonale odnajduje się we współczesnych stylizacjach. Szczególnie tych wieczorowych.
Obok lakierowanej czerni, burgundu i brązu uwagę przyciąga intensywny odcień królewskiego chabru. Projektanci są zgodni, że nasycony błękit może z powodzeniem zastąpić klasyczną czerń. Pojawia się na satynowych szpilkach, zamszowych kozakach i skórzanych botkach, dodając stylizacjom świeżości oraz szlachetności. Przykład? Zamszowe szpilki od Balenciagi.
Po sezonach zdominowanych przez minimalizm projektanci ponownie zwracają się ku dekoracyjności. Kryształowe aplikacje, złote klamry, hafty i biżuteryjne zdobienia pojawiły się między innymi u Dolce & Gabbana, Valentino, Chanel, Salinas i Balenciagi. To rodzaj trendu, który w eksperesowym tempie doda wieczorowego charakteru małej czarnej. A ich biżuteryjny charakter sprawia, że pozostałe akcesoria możemy ograniczyć do minimum.