Włosy

Blurred brown to najmodniejszy kolor włosów na jesień. Amal Clooney już go nosi

Blurred brown to najmodniejszy kolor włosów na jesień. Amal Clooney już go nosi
Amal Clooney na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji
Fot. Spotlight/Launchmetrics

Jesień od lat należy do brązów, ale w tym sezonie klasyczne odcienie ustępują miejsca bardziej miękkiej i subtelnej wersji. „Blurred Brown” jest elegancki, ciepły, a przy tym bardzo twarzowy.

Jesień co roku przynosi zmianę w kolorach włosów. Złote i karmelowe odcienie ustępują głębszym tonom, a blondy często stają się ciemniejsze i cieplejsze. W tym sezonie przejście z lata do jesieni ma wyglądać inaczej. Kolor włosów ma być wielowymiarowy – i wyglądać tak, jakby słoneczne refleksy zostały delikatnie przykryte jesiennym kolorem. Blurred brown jest uniwersalny, łatwy do noszenia i pasuje niemal do każdej karnacji. Nic dziwnego, że pokochały go już największe ikony stylu, w tym Amal Clooney.

Blurred Brown – brąz w nowej odsłonie

Nazwa „blurred brown” oznacza dosłownie „rozmyty brąz”. Nie chodzi jednak o konkretną farbę czy jeden odcień, który będzie wyglądał identycznie na każdej głowie. To raczej sposób tworzenia koloru.

Bazą jest brąz, w który wtapiają się jaśniejsze tony (również te pozostałe po lecie, gdy słońce delikatnie rozjaśnia nam niektóre pasma). Karmelowe, złote czy beżowe refleksy nie znikają całkowicie, ale stają się mniej kontrastowe. Są widoczne dopiero wtedy, gdy włosy poruszają się lub pada na nie światło. Właśnie ten efekt „rozmycia” jest najważniejszy. Kolor ma wyglądać naturalnie, miękko i wielowymiarowo. Bez wyraźnych pasemek, ale i bez płaskiego, jednolitego koloru.

Amal Clooney już nosi najmodniejszy brąz

"Ambasadorką" nowego trendu jest Amal Clooney, która podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji pojawiła się w odświeżonej fryzurze. Podczas, gdy latem fryzjer Dimitris Giannetos wzbogacił włosy Amal o jasne pasma okalające twarz, na jesień postanowił przyciemnić i pogłębić kolor, pozostawiając część wcześniejszych rozjaśnień. Jak tłumaczył, jaśniejsze fragmenty nadal pozostają widoczne, ale są znacznie subtelniejsze, w odcieniu zbliżonym do podstawowego koloru włosów. Dzięki temu brąz jest bogaty i intensywny, a jednocześnie nie wygląda na ciężki ani „płaski”. Podkreślony dodatkowo przez miękkie fale, nabiera blasku przy każdym ruchu głową.

Jak nosić „blurred brown”?

To idealny kolor na przejście z lata do jesieni. Nie wymaga całkowitego pożegnania z kolorem, który nosiłyśmy latem. Jeżeli przez ostatnie miesiące włosy były rozjaśniane, miały balayage, karmelowe refleksy albo złote pasemka, nie trzeba ich teraz całkowicie przykrywać ciemną farbą. Wystarczy je delikatnie przyciemnić i stonować. Dzięki jaśniejszym pasmom nowy kolor jest bardziej „przestrzenny”, trójwymiarowy. Włosy nie tracą blasku, a efekt jest znacznie bardziej naturalny niż przy jednolitym farbowaniu.

 

„Blurred brown” pasuje nie tylko brunetkom

Choć sama nazwa sugeruje kolor stworzony przede wszystkim z myślą o osobach ciemnowłosych, trend można z łatwością dopasować do różnych baz. Kluczem jest wielowymiarowy, miękki kolor z delikatnymi refleksami. Kilka zbliżonych do siebie tonów sprawia, że włosy zyskują głębię, a efekt pozostaje naturalny.

Dobrym punktem wyjścia jest ciepły lub neutralny średni brąz, do którego można dodać subtelne babylights albo nieco jaśniejsze pasma wokół twarzy. Przy ciemniejszych włosach warto połączyć głęboki czekoladowy brąz z delikatnymi karmelowymi refleksami. Z kolei blondynki, które jesienią chcą nieco przyciemnić włosy, mogą potraktować blurred brown jako sposób na łagodną zmianę koloru.

Co ważne - w przypadku włosów rozjaśnianych latem nie trzeba „przykrywać” wszystkich jaśniejszych pasm. Wręcz przeciwnie - mogą one stworzyć charakterystyczny efekt rozświetlenia i sprawić, że włosy będą wyglądały świeżo i lekko.