Biżuteria vintage - stylistka podpowiada gdzie i jak kupować biżuterię z duszą
Fot. imax tree

Biżuteria vintage - stylistka podpowiada gdzie i jak kupować biżuterię z duszą

Biżuteria vintage jest stylowa, unikatowa, a od niedawna – również bardzo modna! Stylistka podpowiada gdzie i jak kupować biżuterię z duszą.

Jeśli jesteście fankami stylu Paryżanek, podpowiadam – zabytkowa biżuteria jest jednym z jego znaków rozpoznawczych. W Polsce moda na vintage dopiero się rozkręca, ale naprawdę warto się nią zainteresować. Bo dawna biżuteria to eksplozja form i kunszt wspaniałego rzemiosła, ale też, a może przede wszystkim, zaklęta w każdym okazie magia historii. Od czego jednak zacząć, jeśli chcemy ją nosić? Najbardziej naturalnym sposobem na rozpoczęcie ej przygody będzie biżuteria po babci, lub nawet po dziadku. Sama od lat noszę sygnet rodowy ojca mojej mamy. Nie macie rodzinnych klejnotów? Nic straconego. Od czego są aukcje na popularnych serwisach takich jak Allegro czy OLX? Przeglądając bogatą ofertę, poznamy swoje preferencje. Taka forma sprzedaży daje nam też czas na zastanowienie się i przemyślenie zakupu. 

Właścicielka butiku Jagg., Jagoda Maruda zaznacza, że najważniejsze jest zdobywanie jak najszerszej wiedzy o dawnej biżuterii.

Istnieje bogata literatura poświęcona poszczególnym wiekom i stylom. Biblią miłośników biżuterii jest 'World Hallmarks', katalog, w którym znajdziemy cechy pobiercze, czyli oficjalne znaki wybijane na wyrobach z metali szlachetnych. Każdy kraj ma unikalny znak graficzny, np. polski wyrób ze złota to głowa rycerza, a ze srebra to głowa kobiety. Ten znak zmienia się subtelnie na przestrzeni lat, co pozwala rozpoznać, z jakiej epoki pochodzi dany przedmiot. Cecha zawiera też informację, w jakim mieście wykonano przedmiot i z jakiego dokładnie stopu - mówi Jagoda Maruda. 

Jeśli planujemy zakup czegoś wartościowego, najlepiej będzie zdać się na fachowców. Antykwariaty (polecam warszawski Antykwariat Zięta, szczycący się wieloletnią tradycją) lub dedykowane biżuterii aukcje Desy, to skarbnice wyjątkowych okazów, z certyfikatami potwierdzającymi autentyczność. W Polsce przybywa też wyspecjalizowanych butików oferujących starannie wybraną biżuterię. Warta polecenia jest np. Magia Brylantów na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, specjalizująca się w wyrobach pochodzenia francuskiego i rosyjskiego, oferująca duży wybór biżuterii z XIX wieku i Art Deco. Można tutaj znaleźć m.in. sygnowane egzemplarze od Cartier, Tiffany'ego czy Boucheron. Status kultowego ma już butik Jagg., w którym znajdziecie autorskie projekty i wyroby zabytkowe. Każdy egzemplarz sprzedawany u Jagody Marudy ma swoją historię, którą właścicielka chętnie opowie, jeśli tylko ją zastaniecie. 

 

Biżuterii vintage można szukać także na targach staroci, w komisach czy na wyprzedażach garażowych, ale to o wiele trudniejsze zadanie. Potrzebne są dobre oko, wiedza i doświadczenie. Poza tym czasy, gdy na polskich giełdach staroci można było kupić wartościową biżuterię za grosze, bezpowrotnie minęły. Co nie oznacza, że nie warto próbować – w końcu na tym polega cała zabawa! Oto kilka rad dla bywalców pchlich targów. Jak mówi Jagoda Maruda: "Przy zakupie biżuterii na targu staroci najważniejsze jest kierować się swoim gustem i intuicją. Jeśli znajdziesz coś, co naprawdę ci się podoba, to jest warte zakupu". Elementem wyróżniającym wyroby wykonane z metali szlachetnych jest cecha probiercza. Ponieważ ma mikroskopijne wymiary, Jagoda radzi, aby mieć przy sobie jubilerską lupę (najprostsze modele kupisz za 100 zł). Zaznacza także, że piękna biżuteria nie zawsze się świeci: "Oceniając starą biżuterię na targu, nie należy jej dyskwalifikować tylko dlatego, że jest nie wyczyszczona. Zabrudzeń łatwo się pozbędziemy za pomocą wody i płynu do naczyń, jednak stanowczo przestrzegam przed używaniem mocniejszej chemii, która zniszczy cenną, wieloletnią patynę".

Może się okazać, że pierścionek, który kupiłyśmy, jest nie tylko piękny i kunsztowny, ale też pamięta czasy sprzed pierwszej wojny światowej. I właśnie ta jego "pamięć" jest niepodrabialna. Podobnie jak lekki nalot patyny. 

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 11/2021
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również