Wczoraj w Bibliotece Narodowej odbył się pokaz Łukasza Jemioła. Obejrzeliśmy ponad dziewięćdziesiąt sylwetek! Zachwyciły rozmach i spójność, a motywem przewodnim była czekolada: m.in. na zmysłowych sukienkach, luźnych garniturach, obszernych płaszczach. "Twój Styl" był patronem medialnym wydarzenia.
Łukasz Jemioł obchodzi jubileusz 20-lecia z pompą. Kolekcja, którą pokazał wczoraj w Bibliotece Narodowej zachwyciła różnorodnością faktur materiałów, odcieniami, lekkością i kobiecością. Całość niezwykle spójna, a jednocześnie różnorodna i zaskakująca.
Pierwsze looki to interpretacja najmodniejszego koloru sezonu - czekoladowego brązu. U Łukasza Jemioła ma on charakterystyczny odcień - jest nieco "przydymiony", z nutą kamiennej szarości. Mocne akcenty na początek? Płaszcz z paskiem w talii, bomberka, szerokie spodnie, sukienka mini - wszystko z czekoladowej skóry. Następnie obejrzeliśmy świetny miks materiałów o różnych fakturach: lżejszych i cięższych, tych otulających do noszenia na co dzień i tych cienkich, połyskujących, na wieczór.
Kluczowe elementy garderoby według projektanta? Sukienki z delikatnymi ozdobnymi drapowaniami podkreślające kobiecą sylwetkę, garnitury, długie płaszcze o prostych fasonach, skórzane kurtki, płaszcze w stylu boho ze sztucznego futerka.
Kolejną mocną sekcją prezentowanej kolekcji był granat. W wersji luźnej, wieczorowej. Z połyskującego granatowego materiału projektant uszył długie koszule, szerokie spodnie, sukienki. Powiewały na wybiegu, wprowadzając lekkość i zmysłowość. Był też modny nasycony kolor bordo - efektowny i wytworny, na welurowych tkaninach.
W jubileuszowej kolekcji Łukasza Jemioła miejskie wygodne stylizacje przeplatały się z niewymuszoną elegancją. Błyszczały cekiny, drobne kryształki, a spektakularna końcówka należała do kreacji z czarnej koronki. Dopracowanych w każdym szczególe, odsłaniających dokładnie tyle, ile trzeba.
Na pokazie nie zabrakło muz i przyjaciółek Łukasza Jemioła, m.in. Małgorzaty Sochy, Anny Lewandowskiej, Izy Kuny, Agnieszki Dygant, Pauliny Krupińskiej i Aleksandry Żebrowskiej. Projektant przyznaje, że charyzmatyczne kobiety o silnej osobowości od zawsze stanowią źródło jego inspiracji. Od początku kariery wspierały go m.in. reżyserka i choreografka pokazów mody Kasia Sokołowska i stylistka Agnieszka Ścibior, które współpracowały z Łukaszem także przy jubileuszowym pokazie.
Huczny jubileusz 20-lecia to dobra okazja, by przypomnieć początki. Łukasz Jemioł zadebiutował w 2005 roku kolekcją "Skandynavia" jeszcze jako student łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Tamta kolekcja była minimalistyczna, w biało-szarej tonacji: wygrała aż trzy popularne wówczas konkursy dla młodych talentów: Złota Nitka, Moda Folk i Oskary Fashion. Od tamtych momentów dzielą projektanta dwie dekady twórczości.
Kiedy zrobiło się o nim głośno, co było przełomowym momentem? Gdy jego projekty włożyły Anja Rubik i Małgorzata Kożuchowska. Łukasz pamięta i często wspomina ważne zagraniczne wydarzenia jak Lizboński Tydzień Mody w 2011 roku z jego udziałem, na który specjalnie przyleciała Edyta Górniak.
Od kilku lat umiejętnie łączy pracę artystyczną i biznes. Przyznaje, że pierwsze projekty miały więcej pierwiastka artystycznego. Niezmiennie jednak najważniejsze są dla niego świetnej jakości tkaniny. Nie oszczędza na surowcach, bo ubrania muszą genialnie leżeć. Materiały kupuje w Mediolanie, Paryżu. Pracuje z kilkoma fabrykami. I dziś stanowczo ma bardziej biznesowe podejście niż kiedyś.
Czego nigdy nie zaprojektuje Łukasz Jemioł? Nie ma takiego elementu ubioru. Podkreśla, że projektant jest tak dobry jak jego ostatnia kolekcja i powinien potrafić zrobić wszystko. Nie zawsze to, co podoba się znawcom, trafia w szersze gusty i na odwrót. A markę rozwijają projekty, które się sprzedają. Tego życzymy Łukaszowi na kolejnych dwadzieścia lat.