Czy już czas na lifting? Zanim zdecyduję się na jakiekolwiek zabiegi, stawiam na pielęgnację. Nowoczesne kremy i sera ujędrniające też napinają skórę – pod warunkiem, że stosujemy je systematycznie.
Kiedy zrozumiałam, że czas na pielęgnację przeciwstarzeniową? Nie zaalarmowały mnie zmarszczki – do ich widoku na mojej twarzy przyzwyczajałam się stopniowo. Dla mnie punktem zwrotnym okazał się moment, gdy zdałam sobie sprawę, że twarz zaczyna tracić wyraźny kontur, a skóra na policzkach, żuchwie i podbródku niepokojąco przesuwa się w dół… „To dlatego, że spędzam większość dnia pochylona nad komputerem” – tłumaczyłam sobie. Pewnie to też nie jest bez znaczenia, w końcu wszyscy podlegamy prawu grawitacji. Jednak czas przyjąć do wiadomości, że skóra z czasem traci jędrność i napięcie, a owal – wyraźne kontury.
Od tej pory na mojej półce pojawiły się kremy ujędrniające, których producenci obiecują efekt podobny do liftingu. Jestem realistką, rozumiem, że kosmetyk, nawet najdoskonalszy, nie zatrzyma czasu. Wiem jednak, że nowoczesna kosmetologia dysponuje środkami, dzięki którym da się wyraźnie poprawić napięcie skóry, a dzięki temu „podnieść” policzki i podbródek sprawiając, że owal twarzy wygląda znacznie lepiej.
W preparatach ujędrniających skórę szukam składników, które działają wielokierunkowo: przede wszystkim stymulują regenerację naskórka i produkcję włókien kolagenu i elastyny. Ważne jest jednak także, żeby nie tylko „napinały”, ale równocześnie dobrze nawilżały i wzmacniały barierę hydrolipidową – bo bez tego trudno o zachowanie młodego wyglądu skóry.
Prawdziwe gwiazdy to retinoidy i peptydy. Te pierwsze, czyli pochodne witaminy A, przyspieszają odnowę komórkową, stymulują produkcję włókien podporowych, a dodatkowo rozjaśniają skórę, dzięki czemu wygląda jeszcze młodziej. Peptydy stymulują fibroblasty do bardziej intensywnej produkcji białek strukturalnych, co przekłada się na większą gęstość i wytrzymałość skóry. Wspierają regenerację i ujędrnienie, działając porównywalnie do retinolu, ale bez ryzyka podrażnień. Dodatkowo napinają skórę twarzy i szyi, pomagają zdefiniować kontur oraz poprawiają elastyczność i sprężystość skóry.
Inne ważne składniki kosmetyków, to m.in. antyoksydanty, niezwykle pomocne w procesach spowalniania starzenia – neutralizują nadmiar wolnych rodników, które uszkadzają komórki i przyczyniają się powstawania zmarszczek, przebarwień i utraty jędrności skóry; ceramidy uszczelniające ochronną barierę skóry; kwas hialuronowy dbający o jej prawidłowe nawilżenie.
Profesjonalnie skomponowane „koktajle” składników aktywnych mogą pomóc skórze odzyskać bardziej napięty wygląd i lepszą gęstość. Najlepsze efekty daje jednak... cierpliwość – codzienna aplikacja preparatatów pielęgnacyjnych, delikatny masaż podczas nakładania produktów, dbanie o prawidłową, wyprostowaną postawę ciała (innymi słowy, głowa do góry!). To właśnie konsekwencja sprawia, że skóra z czasem wygląda na gładszą, bardziej jędrną i napiętą.