Dr Krzysztof Ochalik: Aby uzyskać niezależność od okularów, coraz częściej stosuje się sztuczne soczewki wieloogniskowe
Fot. 123RF

Dr Krzysztof Ochalik: Aby uzyskać niezależność od okularów, coraz częściej stosuje się sztuczne soczewki wieloogniskowe

Jak poprawić komfort życia i uniezależnić się od okularów? W rozmowie z dr n. med. okulistą Krzysztofem Ochalikiem zgłębiamy tajniki zabiegu refrakcyjnej wymiany soczewki. RLE to szybka, bezpieczna i niezwykle skuteczna metoda, aby znów widzieć wyraźnie i nigdy nie zmagać się zaćmą.

Tak jak cały organizm, nasze oczy również się starzeją. Jakie procesy, które w miarę upływu lat zachodzą w naszych oczach mają wpływ na jakość widzenia?

Dr Krzysztof Ochalik: Pierwszym problemem, z jakim spotyka się każdy zdrowy człowiek jest postępująca utrata akomodacji. Akomodacja to naturalny proces polegający na zmianie mocy optycznej soczewki oka, którego celem jest ostre widzenie przedmiotów z różnych  odległości. Aby widzieć przedmioty położone blisko oka soczewka w oku musi zwiększyć swoją siłę łamiącą. U dzieci i młodych osób soczewka jest bardzo elastyczna i zmiana mocy przychodzi z dużą łatwością, jednak z wiekem soczewka traci elastyczność i zwykle około 40- 45 roku życia zaczynają się pojawiać pierwsze problemy z nieostrym widzeniem drobnego tekstu i małych przedmiotów. Dodatkowo, przy dłuższym wysiłku wzrokowym pojawia się uczucie zmęczenia, napięcie wokół oczu, a nawet bóle głowy.  Stan ten określany jest jako prezbiopia - inaczej starczowzroczność.  Początkowo, kiedy soczewka posiada pewien „zapas” elastyczności wystarczy lekko oddalić przedmiot, aby widzieć go ostro, ale z czasem to nie wystarcza i jesteśmy zmuszeni sięgnąć po okulary do czytania i komputera. 

Kolejny problem związany z postępującym wiekiem to zaćma czyli zmętnienie soczewki w oku. Pojawia się później, jednak problem jest poważniejszy, gdyż zmętnienie soczewki pogarsza ostrość widzenia, kontrast i widzenie kolorów z każdej odległości. Zaćma jest według WHO najczęstszą przyczyną ślepoty na świecie. W Polsce na zaćmę choruje około 800 tysięcy pacjentów. Pojawia się przeważnie po 60. roku życia, a po ukończeniu 70 lat prawie u każdego można znaleźć zmętnienie soczewki różnego stopnia. Na szczęście zaćma jest chorobą odwracalną i leczenie chirurgiczne jest w stanie przywrócić pełną funkcje wzroku.   

Czy to oznacza, że każdy z nas będzie musiał wcześniej czy później założyć okulary?

Prezbiopia dotyczy wszystkich, istnieją osobnicze różnice w czasie jej wystąpienia, ale nie ma farmakologicznych sposobów ani ćwiczeń, które pomogłyby uniknąć tego problemu. Szacuje się że problem starczowzroczności dotyczy około 2 miliardów ludzi na świecie, nieco częściej występuje u kobiet. Głównym czynnikiem ryzyka jest wiek, ale pewne schorzenia ogólne, jak cukrzyca, schorzenia naczyniowe neurologiczne i niektóre leki mogą przyspieszyć wystąpienie starczowzroczności. Nie ma natomiast dowodów, że intensywna praca wzrokowa, korzystanie z komputerów i smartfonów ma wpływ na wcześniejsze występowanie prezbiopii.

Wiele osób zmaga się dodatkowo z wadami wzroku – zdarza się, że więcej niż jedną. Czy może się okazać, że okulary korekcyjne to zbyt mało?

Prezbiopia dotyczy wszystkich niezależnie od wady wzroku więc może współistnieć z astygmatyzmem, krótko i dalekowzrocznością. Najczęściej udaje się ją korygować okularami, niestety część pacjentów musi korzystać z dwóch a czasem trzech par okularów do różnych aktywności , co niekiedy jest trudne do zaakceptowania. Pomocne mogą być okulary dwuogniskowe lub progresywne, ale część pacjentów nie akceptuje tego rozwiązania szczególnie przy dużym astygmatyzmie lub znacznej różnicy w wadzie wzroku pomiędzy oczami określanej jako różnowzroczność.  Ponadto obserwuje się rosnące zainteresowanie pacjentów niezależnością od pomocy optycznych. 

Co możemy zrobić w  przypadku, gdy nie chcemy nosić okularów. Wybrać soczewki kontaktowe? Laser? 

Jeśli pacjent chce widzieć bez okularów ma przed sobą kilka możliwości. Soczewki kontaktowe są nieinwazyjną metodą korekcji prezbiopii Można stosować soczewki kontaktowe dwu- i wieloogniskowe lub stosować tak zwaną monowizję.  Monowizja polega na skorygowaniu jednego oka tak aby widziało dobrze z daleka, a drugie z bliska, jednak tylko nieco ponad 50 procent pacjentów dobrze toleruje monowizję.

Laserowa korekcja ma pewne ograniczenia: po pierwsze zakres wad podlegający korekcji jest ograniczony od około -8 dioptrii do około +4 dioptrii. Po drugie, aby skorygować niedomogę akomodacji  można zastosować tak, jak przy soczewkach kontaktowych monowizję,, która nie zawsze jest dobrze tolerowana, gdyż zaburzone jest widzenie obuoczne.  Nowe metody laserowej korekcji prezdiopii polegające na utworzeniu wieloogniskowej powierzchni na rogówce wiążą się dość często z pooperacyjnym spadkiem ostrości do dali, występowaniem olśnieni i  efektu halo oraz pogorszenia kontrastu widzenia. Ponadto zmieniając kształt powierzchni rogówki mogą w przyszłości utrudniać kalkulacje mocy soczewek wewnątrzgałkowych i ograniczać zastosowanie nowoczesnych soczewek sztucznych, jeśli u pacjenta wystąpi zaćma.  

Kolejną z możliwości jest zabieg refrakcyjnej wymiany soczewki. Jest to zabieg chirurgiczny techniczne nieróżniący się od operacji zaćmy. Różnica polega na tym, że w RLE naturalna soczewka pacjenta, która jest usuwana nie jest zmętniała. Przyczyną dla której jest wymieniana na soczewkę sztuczną jest wada wzroku, najczęściej z towarzyszącą prezbiopią, gdyż zabieg ten jest dedykowany przeważnie dla pacjentów powyżej 45. roku życia. W trakcie operacji wykonuje się maleńkie, ok. 2 mm nacięcie w rogówce, następnie usuwa się soczewkę naturalną pacjenta, a  ostatnim etapem jest wprowadzenie w jej miejsce soczewki sztucznej - bardzo precyzyjnie dobranej indywidualnie dla każdego oka. Tak, aby po operacji wada wzroku była całkowicie skorygowana. 

Dlaczego właśnie wymiana soczewki stosowana jest jako sposób na pozbycie się zaćmy i wad wzroku?

Wymiana refrakcyjna soczewki ma w kilku aspektach przewagę nad laserowymi metodami chirurgicznymi. Zakres wad, które możemy skorygować jest zdecydowanie większy, efekty wymiany refrakcyjnej soczewki są bardzo trwałe, a dzięki zastosowaniu najnowszych implantów, pacjent ma bardzo dużą szansę na dobre widzenie z różnych odległości - a co za tym idzie szansę na całkowite uniezależnienie się od okularów czy soczewek kontaktowych. Zabieg refrakcyjnej wymiany soczewki wykonywany jest w warunkach chirurgii ambulatoryjnej, nie wymaga ogólnego znieczulenia, trwa zwykle kilkanaście minut, nie wymaga stosowania szwów i jeśli pacjent sobie tego życzy, można go wykonać jednocześnie na obu oczach. 

 Czy w takim razie soczewki trójogniskowe są dla każdego?

Aby zakwalifikować pacjenta do wszczepienia soczewki trójogniskowej przy zabiegu refrakcyjnej wymiany soczewki czy operacji zaćmy, należy wykonać bardzo dokładne badanie okulistyczne, aby wykluczyć schorzenia będące przeciwwskazaniem do implantacji zaawansowanej soczewki wewnątrzgałkowej. Ponadto należy dokładnie poznać oczekiwania pacjenta, jego styl życia, warunki pracy zawodowej i zainteresowania, aby ocenić, czy zabieg może spełnić jego oczekiwania. Statystycznie zdecydowana większość pacjentów zgłaszająca się do badań kwalifikacyjnych jest dobrymi kandydatami do tej metody.

Czy taką sztuczną soczewką możemy zastąpić naszą soczewkę, jeśli nie mamy zaćmy, czy trzeba czekać aż się pojawi, żeby można było to zrobić?

Na tym właśnie polega idea refrakcyjnej wymiany soczewki. Zabieg przebiega tak samo, jak operacja zaćmy. Jednak wskazaniem do zabiegu nie jest zmętnienie soczewki, ale wada wzroku i współistniejąca prezbiopia. Oczywiście obecność zaćmy jest dodatkowym czynnikiem motywującym pacjenta,  ponieważ oprócz wady wzroku i prezbiopii dochodzą jeszcze objawy pogorszenia funkcji wzroku, związane ze zmętnieniem soczewki. Aby uzyskać niezależność od okularów i komfortowe widzenie z każdej odległości coraz częściej stosuje się sztuczne soczewki wieloogniskowe. Zabieg jest możliwy u prawie każdego pacjenta, wyjątkiem są sytuacje, kiedy mamy do czynienia ze schorzeniami, które mogą zaburzać prawidłowe umiejscowienie lub działanie soczewki wieloogniskowej. 

Czy jeśli wymienimy soczewkę wcześniej, żeby pozbyć się wad wzroku i okularów, to możemy zakładać, że nie będziemy mieć zaćmy?

Refrakcyjna wymiana soczewki wiąże się z usunięciem soczewki własnej jeszcze zanim się rozwinie zmętnienie, czyli zaćma. Soczewka sztuczna zbudowana jest z tworzywa, które nie ulega zmętnieniu nawet po wielu latach obecności wewnątrz oka. Wobec tego z całą pewnością, po refrakcyjnej wymianie soczewki zaćma już nas nie dotyczy.

Jeśli jesteśmy zdecydowani, że chcemy rozważyć wszczepienie trójogniskowej soczewki, to gdzie się powinniśmy udać? Czy możemy liczyć  taki zabieg w ramach opieki NFZ?

Soczewki wieloogniskowe dostępne są tylko w prywatnych klinikach. W obecnych regulacjach prawnych w Polsce, pacjenci nie mogą dopłacać do zabiegu na NFZ, by dostać soczewki wieloogniskowe. Jedyną możliwością jest płatny zabieg w prywatnej klinice, którego koszty zależą od wybranej w rozmowie ze specjalistą metody operacyjnej i rodzaju soczewki sztucznej na jaką zdecyduje się pacjent. 

 

Dr n med. Krzysztof Ochalik - kierownik medyczny w Centrum Okulistycznym Optica w Krakowie. Posiada ponad 20-letnie doświadczenie w chirurgii oka. Specjalizacje z okulistyki uzyskał w I Klinice Okulistyki w Katowicach. Jest Członkiem Polskiego Towarzystwa Okulistycznego i Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Zaćmy i Chirurgii Refrakcyjnej – jest autorem szeregu prac naukowych. W 2006 roku uzyskał tytuł doktora za pracę "Korekcja wysokiej krótkowzroczności przedniokomorowymi soczewkami fakijnymi".

drkochalik
Dr Krzysztof Ochalik
archiwum prywatne
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również