Jak kupować luksusowe torebki, aby były inwestycją?
Fot. IMAX TREE

Jak kupować luksusowe torebki, aby były inwestycją?

Potrafimy zbierać na nie miesiącami lub wydać całą świąteczną premię. Szlachetny materiał, markowe logo, budzący zazdrość kształt. Luksusowe torebki. Ich zakup tłumaczymy jako inwestycję. Czy na pewno? Jak kupować torebki od projektantów, aby stały się inwestycją a nie kaprysem?

Jeśli interesujecie się finansami osobistymi to pewnie znacie analizy krytykujące Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście” za „inwestowanie” w markowe torebki i buty. W słynnym odcinku SATC Carrie musi wykupić mieszkanie  i okazuje się, że nie ma żadnych oszczędności, które są „ulokowane w butach”. I chociaż podejście to było już wielokrotnie krytykowane i wyśmiane, to Carrie niekoniecznie się myliła! Dla ścisłości, nie polecam wydania całych oszczędności na drogie torebki. Jednak w czasach zerowych stóp procentowych, szaleństwa na rynku akcji i wątpliwości co do bitcoinów, torebka od projektanta może okazać się nie najgorszą inwestycją. Co prawda w ostatnim zestawieniu cen dóbr luksusowych Luxury Investment Index firmy doradczej Knight Frank wartość luksusowych torebek nieznacznie spadła, to na przestrzeni dekady wzrosła o ponad 90%.

Dlaczego warto inwestować w luksusowe torebki?

Pandemia wzbudziła panikę wśród wielu inwestorów, jednak rynek dóbr luksusowych jak zwykle trzyma się mocno w trudnych czasach. Dowód? Firma Chanel od początku walki z globalną pandemią już kilkukrotnie podniosła ceny swoich produktów, tylko częściowo w związku z wzrostami cen surowców. Słynny pikowany model torebki 2,55 Chanel kosztuje dziś 7800 euro w porównaniu z 6050 euro w grudniu 2020. Mała klasyczna torba Chanel kosztowała pod koniec września 2021 - 6300 euro, a dziś trzeba za nią zapłacić już 7300 euro, co oznacza wzrost o 1000 euro w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Z czego to wynika? Luksus to niedostępność. Dzięki niewielkiej liczbie egzemplarzy przy wciąż rosnącym popycie (np. ze strony wznoszących się gospodarek takich jak chińska) najbardziej luksusowe, ręcznie robione torebki wciąż są cenione jako sposób lokowania kapitału. Tajemnicą poliszynela jest, że Hermès nigdy nie zwiększa produkcji swoich ręcznie robionych torebek i pozwala na zakup tego samego modelu jedynie dwa razy w ciągu roku. Z kolei w październiku tego roku marka Chanel wprowadziła nową politykę: 1 model torebki 1 osoba może kupić tylko 1 raz w roku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez CHANEL (@chanelofficial)

Jak kupować torebki, aby były inwestycją?

Na początek małe rozróżnienie. Potocznie mówimy, że inwestujemy w swoją garderobę, mając na myśli kupowanie dobrej jakości rzeczy, które mają świetny cost per use. Wydajemy więcej, ale w ostatecznie opłaci nam się to bardziej niż kupowanie tańszych i jednorazowych rzeczy. 

Jednak inwestowanie w luksusowe torebki oznacza coś więcej. To zakup, który w dłuższej perspektywie czasu z założenia przyniesie nam zysk. Kupujemy nowe lub używane torebki w dobrym stanie i czekamy aż ich cena wzrośnie. Rynek odsprzedaży markowych torebek działa prężnie. Ich sprzedażą zajmują się i renomowane domy aukcyjne i wyspecjalizowane portale internetowe jak Vestiaire Collective, Rebag, Fashionphile ,The Real Real lub polskie jak luksusowezakupy.eu czy luxurylove.pl oraz stacjonarne komisy specjalizujące się w luksusowych dodatkach. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Vestiaire Collective (@vestiaireco)

Zanim jednak zerwiemy lokaty czy sprzedamy obligacje, aby kupić którąś z poniższych torebek (ceny zaczynają się od około 5 tys. złotych), warto pamiętać kilka rzeczy. Aby torebka stała się inwestycją i mogła zostać odsprzedana musi:

  •  Być w idealnym stanie, co oznacza że nie możesz używać jej na co dzień.
  • Mieć certyfikat autentyczności (bez tego sprzedaż będzie bardzo trudna), a najlepiej również rachunek oraz wszystkie akcesoria (jak pudełko czy torba przeciwkurzowa).

Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę koszt prowizji dla odsprzedawców (ciężko osobie prywatnej sprzedać torebkę o takiej wartości). 

W jakie marki i modele warto inwestować?

Jak wynika z raportu CLAIR (Comprehensive Luxury Appraisal Index for Resale), przygotowanego na podstawie danych jednego z największego odsprzedawcy luksusowych torebek – Rebag, Hermès, Chanel i Louis Vuitton utrzymały się w top 3 najbardziej wartościowych marek. Zawdzięczają to zarówno historycznemu dziedzictwu, jak również wspomnianej powyżej kontroli nad sprzedażą i cenami. Wśród tych marek najlepiej inwestować w klasyczne modele jak Hermès Birkin lub Kelly, Chanel 19 Flap Bag, Classic Flap Bag (Chanel 11.12), Coco Top oraz Deuville Tote czy Eve i Neverfull od Louis Vuitton. Za bezpieczne marki do inwestowania Clair uznaje również Saint Laurent, Gucci i Christian Dior. 

Jak wynika z raportu, wielki comeback zaliczają obecnie modele popularne w latach dwutysięcznych. Związane jest to rebootami popularnych seriali i spopularyzowanych przez nie modeli: The Lady Dior w „Gossip Girl” oraz Baguette od Fendi w serialu „Seks w wielkim mieście”.

W swoim raporcie Clair wylicza także konkretne modele, w które warto obecnie zainwestować, z uwagi na ich rosnącą wartość. Jest to Marmont Flap Bag od Gucci z kolekcji z 2016 roku, Chanel 19 Flap Bag (ostatni stworzony model przed śmiercią Karla Lagerfelda) oraz Bottega Veneta The Pouch.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez new Bottega Veneta (@newbottega)

Inwestowanie w torebki może być opłacalne, ale nie polega (niestety) na kupowaniu wymarzonego modelu, lecz chłodnej kalkulacji trendów. 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również