Kultura

Zadebiutowali w takim stylu, że sięgnę po każdą kolejną książkę w ich dorobku

Zadebiutowali w takim stylu, że sięgnę po każdą kolejną książkę w ich dorobku
Fot. Getty Images

Choć ich debiuty ukazały się już kilka lat temu, do tej pory nie doczekaliśmy się kolejnych książek Tomasza Jędrowskiego i Gabriela Krauzego. A jest na co czekać, bo powieści tych dwóch autorów polskiego pochodzenia zachwycają niezwykłą atmosferą, którą ciężko znaleźć gdzie indziej.

Debiuty Tomasza Jędrowskiego i Gabriela Krauzego wystarczyły, by rozkochać mnie w ich pisaniu. Zresztą nie tylko mnie, bo książka Gabriela Krauze’go została nominowana do prestiżowej Nagrody Bookera w 2020 roku, a powieść Tomasza Jędrowskiego znalazła się wśród lektur popularnego book clubu „Service95”, którego prowadzącą jest Dua Lipa. Jednak mimo ogromnego sukcesu, jaki autorzy odnieśli już na początku swoich karier, od tamtej pory nie podzielili się z czytelnikami żadnymi nowościami, które zaspokoiłyby nasz apetyt na kolejne historie. Dlatego wracamy do debiutów tych znakomitych współczesnych pisarzy, czyli książek, od których wszystko się zaczęło.

„Płynąc w ciemnościach” - Tomasz Jędrowski 

Tomasz Jędrowski urodził się i wychował w Niemczech, studiował w Cambridge, a w dorosłym życiu zamieszkał we Francji. Choć jego życie od lat toczy się zagranicą, rodzice Jędrowskiego, którzy wyemigrowali z Polski w 1981 roku dbali o to, by nie stracił kontaktu z ojczyzną. Regularnie wysyłali syna na letnie obozy w Polsce i odwiedzali z nim rodzinę. Wtedy Polska wydawała mu się szara, place zabaw zardzewiałe, a ulice wyboiste i dziurawe. 

Z czasem jednak autor coraz częściej zadawał sobie pytanie: jak wyglądałoby jego życie, gdyby urodził się w komunistycznej Polsce? W wieku 27 lat przeprowadził się do Warszawy, odkrył miłość do polskiego jedzenia i napisał książkę, której akcja rozgrywa się właśnie tutaj. 

Warszawa czasów PRL-u. Ludwik spędza lato na obowiązkowym obozie studenckim. To tam poznaje Janusza, pewnego siebie, charyzmatycznego chłopaka. Choć początkowo Ludwik i Janusz nie są sobie szczególnie bliscy, stopniowo zaczynają spędzać wspólnie coraz więcej czasu, biwakując, czytając książki i pływając w jeziorach. Między bohaterami rodzi się uczucie, które wkrótce jednak zderza się z rzeczywistością komunistycznej Polski. Po powrocie do Warszawy młodzi mężczyźni muszą pogodzić rodzące się uczucie z ambicjami i potrzebą akceptacji w społeczeństwie, które nie daje im na to wiele przestrzeni. Książka Jędrowskiego urzekła mnie niezwykle zmysłową, poetycką prozą oraz tęsknotą za młodością i pierwszą miłością, która przepełnia każdą stronę tej powieści.

plynac-w-ciemnosciachwebp
„Płynąc w ciemnościach” Tomasz Jędrowski 
materiały prasowe

„Tu byli tam stali” - Gabriel Krauze

„Tu byli, tak stali” Gabriela Krauzego to jedna z tych książek, które nie pozostawiają wiele miejsca na obojętność. Autor zabiera nas bowiem w sam środek londyńskich blokowisk, na których sam się wychował. Dla mnie okazała się miłością od pierwszego wejrzenia. 

Gabriel Krauze urodził się w Londynie w rodzinie polskich emigrantów. Jako nastolatek trafił w gangsterskie kręgi i mieszkał w ubogiej dzielnicy South Kilburn. Wciąż uczestnicząc w kradzieżach i bójkach, jednocześnie ukończył studia z literatury angielskiej na Queen Mary University of London, a w wieku trzydziestu sześciu lat został nominowany do prestiżowej Nagrody Bookera. – Wiele osób mówiło o tym używając określenia „podwójne życie”. Dla mnie jednak nie było to podwójne życie, tylko po prostu było moje życie – tłumaczył Krauze w rozmowie z Queen Mary University of London.

Jego debiutancka powieść (choć tego, jaka jej część jest autobiograficzna, autor woli nie zdradzać) zaczyna się od brutalnej napaści na kobietę w jednej z bogatszych części Londynu. Główny bohater mieszka na londyńskim blokowisku, studiuje na uniwersytecie, a po godzinach naciąga na twarz ciasną kominiarkę i zanurza się w świecie ulicznej gangsterki, kradzieży i rozbojów. Z czasem coraz częściej zaczyna jednak martwić się swoją przyszłością i nieustanną koniecznością oglądania się za siebie, by upewnić się, że jest bezpieczny. 

Choć fabuła wciąga bez reszty, największe wrażenie robi sposób, w jaki Krauze opowiada ją poetyckim, surowym i niekonwencjonalnym językiem, do którego na początku trzeba się trochę przyzwyczaić. Ta powieść jest niespotykanym połączeniem ulicznej przeszłości i literackiego talentu. Z tego właśnie kontrastu powstaje powieść jedyna w swoim rodzaju.

tu-byli-tak-stali-b-iext200568605
„Tu byli tam stali” Gabriel Krauze
materiały prasowe