Czy wszyscy zostaniemy weganami
Fot. iStock

Czy wszyscy zostaniemy weganami

Za sprawą mediów i wielu publikacji wiedza na temat wegetarianizmu i weganizmu w ostatnich latach znacznie wzrosła, a wykluczenie produktów pochodzenia zwierzęcego stało się nie tylko sposobem na zdrową dietę, ale wręcz filozofią życia obejmującą dużo więcej dziedzin niż tylko odżywianie. Czy zatem możemy spodziewać się, że w niedalekiej przyszłości wszyscy staniemy się weganami? 

Jeszcze kilkanaście lat temu świat nie przejmował się aż tak bardzo ekologią i ochroną zwierząt, a składniki pochodzenia zwierzęcego zawierała nie tylko żywność, ale i inne produkty, m.in. kosmetyki. Dziś produkuje się kosmetyki specjalnie z myślą o weganach, większość restauracji czy kawiarni ma w menu potrawy wegańskie i wegetariańskie, półki w sklepach uginają się od mleka kokosowego, tofu czy kotletów sojowych, a firmy są dumne, gdy na opakowaniach swoich produktów mogą umieścić informację, że nie były testowane na zwierzętach.

Dlaczego ludzie przechodzą na weganizm? 

Ze względu na zdrowie. Odpowiednio zbilansowana dieta wegańska ma wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu, zmniejszenie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu II czy nadciśnienia tętniczego. Ogranicza także prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca, otyłości czy alergii. Wynika to z wykluczenia z diety mięsa, które zawiera duże ilości szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Ale nie tylko – również z tego, że aby wyrównać deficyt białka i żelaza (których organizm nie dostaje wraz z mięsem), weganie i wegetarianie poświęcają znacznie więcej uwagi odpowiedniemu zróżnicowaniu składników odżywczych w posiłkach.

Z powodów etycznych. Wbrew temu, co pokazują reklamy, zwierzęta hodowlane wcale nie są szczęśliwe. Samice są nieustannie zapładniane i zmuszane do rodzenia młodych znacznie częściej niż miałoby to miejsce w naturze, a to je wyniszcza. Zwierzęta są tuczone w taki sposób, żeby jak najszybciej rosły i przybierały na wadze. Nierzadko trzymane są również w okropnych warunkach, a metody ich uboju nie mają nic wspólnego z humanitaryzmem. Zwierzęta cierpią, abyśmy mogli najeść się do syta.

Dbanie o środowisko naturalne. Hodowla zwierząt na wielką skalę przyczynia się do zmian klimatycznych (przez produkcję ogromnej ilości gazów cieplarnianych), nadmiernego zużycia wody i zanieczyszczenia powietrza. Odchody zwierzęce z wielkich ferm często są niewłaściwie utylizowane, co nie pozostaje bez wpływu chociażby na stan gleby i wód gruntowych. 

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również