"Wykopaliska" - nowy film na Netflix. Czy warto obejrzeć? Oto nasza recenzja!
Fot. mat. prasowe/netflix

"Wykopaliska" - nowy film na Netflix. Czy warto obejrzeć? Oto nasza recenzja!

Archeologiczny melodramat? Wykopki gdzieś po środku angielskiej wsi? Do tej nowości na platformie Netflix podeszłam z lekką rezerwą. W zasadzie do obejrzenia filmu skłoniły mnie dwa wielkie nazwiska (Ralph Fiennes i Carey Mulligan), prawdziwa historia, na bazie której powstał film i właśnie ta angielska wieś, którą darzę ogromnym sentymentem. Czy było warto? Zapraszam na recenzję nowego filmu, "Wykopaliska" dostępnego na platformie Netflix!

"Po co babrać się w błocie, kiedy inni szykują się na wojnę"? - pyta jednego z bohaterów filmu jego żona. Faktycznie, wojna w filmie Simona Stone'a dosłownie wisi w powietrzu - nad głowami bohaterów "Wykopalisk" nierzadko przelatują samoloty z szykującymi się do zbrojnego konfliktu brytyjskimi pilotami. Mamy więc lato 1939 roku. My wiemy, co stanie się już wkrótce. Bohaterowie naszego filmu mogą się tylko domyślać. Ostatnie dni niewinności i normalności.

Dig_Unit_01050_R_CC_rgb

Do położonej na pięknej, brytyjskiej wsi posiadłości przyjeżdża archeolog-amator, Basil Brown (bezbłędny jak zawsze Ralph Fiennes). Choć jest w swoim fachu świetny, brak profesjonalnego dyplomu sprawia, że koledzy z branży traktują go z lekkim przymrużeniem oka. Tylko on zgadza się przyjąć zlecenie od niejakiej Edith Pretty (niezmiennie wspaniała Carey Mulligan). Na należącej do Edith ziemi znajdują się tajemnicze kurhany, a ona czuje, że kryją w sobie cenną tajemnicę. Dla archeologów z pobliskiego muzeum jej podejrzenia i kurhany nie stanowią jednak żadnej wartości.

Przyjeżdża więc Basil Brown - każdy zarobek jest przecież dobry. Choć z daleka może przypominać swojego bardziej znanego kolegę z branży, Indianę Jonesa, im lepiej go poznajemy, tym bardziej rozumiemy, że więcej w nim przyziemności i ludzkiego oblicza. Brown po kilku dniach pracy w terenie odkrywa rzecz, z punktu widzenia archeologicznego, niezwykłą. Machina rusza. Jego znaleziskiem zaczynają interesować się wszystkie okoliczne muzea, z narodowym British Museum na czele. Czy ktokolwiek zapamięta w tym zamieszaniu nazwisko Browna? Człowieka, który wpadł na trop niezwykłego znaleziska?

Dig_Unit_02064_R_CC

Nie chcę zdradzić, co takiego odnajdzie Basil, bo powolne, żmudne odkrywanie kolejnych elementów układanki razem z archeologami sprawiło mi dużą przyjemność. Zresztą nie samo znalezisko jest w tym filmie najważniejsze. Basil kopie w przeszłości, aby zapisać się w przyszłości. Bohaterowie filmu wykopując kolejne bezcenne drobiazgi, pytają samych siebie - "co po nas pozostanie"? Rozwieszeni między tym co było i tym co będzie, starają się, jak najwięcej uchwycić z tego co jest tu i teraz. Nie tylko Basil i Edith. Mamy tu też przystojnego pilota Rory'ego (Johnny Flynn), który wkrótce dostanie wezwanie do swojej wojskowej jednostki. Jest też trochę zagubiona w swoim życiu Peggy (Lily James) i jej mąż, który będzie musiał podjąć pewną bardzo ważną decyzję - im szybciej tym lepiej.

Dig_Unit_04609_R_CC

To co rzuca się jeszcze w oczy i mnie chwyta za serce to pośpiech. Wszyscy w filmie, świadomi zbliżającej się wojny (ale też i innych zagrożeń), starają się nie tracić ani chwili - na miłość, na wykopanie cennego znaleziska i w końcu - na życie. 

Ale film wcale nie jest pospieszny - przeciwnie. Mimo całkiem dobrego tempa na początku, chwilami może się nawet dłużyć. Dlatego jeśli szukacie przygód na wieczór, to nie ten adres. Owszem, reżyser filmu, Simon Stone opowie Wam niezwykłą przygodę (na podstawie prawdziwych wydarzeń i prawdziwego znaleziska z Sutton Hoo), ale w swoim, powolnym, pełnym melancholii i subtelności  tempie. To dopiero trzeci film tego reżysera i jak na dzieło 35-latka zaskakuje swoją dojrzałością.

Czy tempo wyda się niektórym za wolne? Niewykluczone, że tak. Ja jednak z chęcią wrzuciłam wolniejszy bieg i z dużą przyjemnością zatopiłam się w tę opowieść. Szczególnie, że warstwa wizualna, aktorstwo i wisząca w powietrzu gęsta atmosfera rekompensowały każdą nawet najbardziej dłużącą się "dłużyznę".

Dig_Unit_02431_R

Dig_Unit_03660_R_CC_rgb

 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również