Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i stracie?
Jak oswoić strach dziecka przed śmiercią i stratą?
Fot. iStock

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci i stracie?

Unikamy tego tematu. Boimy się śmierci. Ale nasze dziecko też odczuwa strach. Jak go oswoić? Jak zacząć i jak wytłumaczyć, że ktoś bliski odszedł?

Nie przychodzimy na świat ze świadomością końca. To dlatego dzieci często mówią rzeczy dziwne z punktu widzenia dorosłych, np. „No wiem, że dziadek umarł. Kiedy wróci?”, „Czy ciocia widzi pod ziemią? Czy zabrała latarkę?”.

Mały człowiek, duża żałoba

To, co dziecko już wie i rozumie, zależy od jego wieku. Niemowlęta do pewnego momentu przyjmują pojawianie się i znikanie ludzi i przedmiotów naturalnie. Nagłe zniknięcie nawet bardzo bliskiej osoby nie zaburza ich porządku świata.

Dzieci do 3 - 4 roku życia nie postrzegają śmierci jako zjawiska nieodwracalnego. Śmierć to dla nich bezruch. Mimo to wiedzą już, że pojęcia „śmierć” i „smutek” się łączą. Gdy umiera ktoś bliski lub ukochane zwierzątko, dziecko tęskni, płacze, czasem moczy się w nocy, ale wciąż ma nadzieję, że wszystko wróci do normy, ukochana osoba znów będzie się z nim bawić. Może pojawić się myślenie magiczne: „Jeśli będę grzeczny, tata do nas wróci”, „Piesek umarł, bo rano stłukłem wazon i mama się zdenerwowała. To moja wina”.

Dzieci między 5 a 10 rokiem życia wiedzą już, że umarli nie wracają do świata żywych. Zdają sobie sprawę, że śmierć jest nieodwracalna i dotyczy nas wszystkich. Im dziecko starsze, tym lepiej wiąże pojęcie śmierci z ustaniem czynności życiowych. Wie też, że śmierć jest efektem wypadku, choroby lub starości. Jednocześnie w tej grupie wiekowej pojawia się już strach przed własną śmiercią, bo dziecko zaczyna rozumieć, że i ono umrze… Boi się, nie umie skoncentrować na nauce, a u co trzeciego dziecka objawy mogą utrzymywać się nawet do dwóch lat (jeśli zmarły był kimś naprawdę bliskim).

Gdy umiera zwierzątko

Choć rodzice chcieliby ustrzec dziecko przed smutkiem i złem, po prostu nie da się tego zrobić. Złość, rozpacz dopadną każdego z nas. Byłoby znacznie lepiej, byśmy to my, rodzice, opowiadali dzieciom o umieraniu, niżby się miały tego dowiadywać z filmów w sieci lub od kolegów. My bowiem możemy odpowiedzieć na trudne pytania, uspokoić, pocieszyć. Co powinniśmy powiedzieć, gdy któregoś dnia pupil dziecka – kanarek, chomik – umrze?

  • Trzeba powiedzieć prawdę, a nie wymyślać kłamstwa. „Karolina, mam smutną wiadomość, Puszek umarł”. Gdy córeczka zapyta, co to znaczy, warto podać wytłumaczenie dopasowane do jej wieku. W przypadku dziecka 5-6 letniego może ono brzmieć tak: „Nie żyje, a więc nie rusza się, nie oddycha, jego serce przestało bić”. Można podać bardziej obrazowy przykład: „Pamiętasz, niedawno zebrałyśmy na łące kwiaty i wstawiłyśmy je do wazonu. Były kolorowe i pachnące, ale po pewnym czasie kolory zbladły, kwiaty zwiędły i umarły. Z ciałem też się tak dzieje. Gdy jest martwe, nie słyszy, nie czuje, nawet nie śpi. Już nie funkcjonuje. Tak to zostało urządzone. Puszek był najpierw maleńki, potem dorósł, dał nam dużo radości i był szczęśliwy, a później zestarzał się i umarł”.
  • Warto zarezerwować sobie trochę czasu na tę rozmowę. Zachęcić dziecko do zadawania pytań, żeby nie zostawić go z żadną absurdalną myślą, na przykład taką, że martwe ciało wyrzuca się do śmieci jak przekwitłe kwiaty. Gdy dziecko zapyta, co się stanie z martwym pupilem, można zaproponować spacer do lasu i pochowanie go w lesie.
  • Okażmy szacunek dla uczuć dziecka. Odpuśćmy sobie próby pocieszania w stylu: „Daj spokój, to tylko ptaszek”, „Nie płacz, kupimy ci nowego”. Dziecko – tak jak i dorosły – musi przeorganizować swoją mapę świata. To trwa, nawet, jeśli umarł tylko ptaszek

Gdy odchodzi człowiek

Oczywiście, kanarek i babcia to dwie różne historie i dwie rożne żałoby. Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci kogoś kochanego, ważnego?

  • Używaj naturalnych, prostych słów. Powiedz od razu, dziecko i tak widzi, że dzieje się coś złego! „Właśnie dzwoniła ciocia ze szpitala. Babcia umarła w nocy”, możesz powiedzieć. Przytul dziecko, pokaż, że nie jest samo – ty z nim jesteś, masz czas, odpowiesz na wszystkie pytania.
  • Pomóż okazać emocje. Zwłaszcza młodsze dzieci mogą mieć problem z nazwaniem tego, co przeżywają. „Mnie też jest smutno. Tęsknię za babcią. Pewnie będę myśleć o niej każdego dnia…”, można powiedzieć. Jeśli dziecko ma kilka lat, spróbuj zainscenizować zabawę z lalkami czy Przytulankami i zapytaj: „Co czuje konik po śmierci babci?”, „Jak myślisz, czy tej lalce też chce się płakać, bo babcia umarła?”. Inną formą wyrażania uczuć jest pisanie listu pożegnalnego, w którym wspominamy dobre chwile spędzone ze zmarłą osobą, lub tworzenie rysunków, które pomogą zachować w pamięci wspomnienia. Czytajcie też razem mądre książeczki, np. „Esben i duch dziadka” Evy Eriksson i Kima Fupza Aekesona, „Gęś, śmierć i tulipany” Wolfa Erichbrucha.
  • Unikaj oklepanych frazesów. „Babcia odeszła”, „Wujek pozostanie z nami na zawsze, będzie na ciebie patrzył”. Dziecko może zrozumieć to w sposób dosłowny („Będzie patrzył? A jak robię siusiu – też?”). Niejasne stwierdzenia mogą sprawić, że dziecko zacznie czuć się obserwowane, będzie się bało spać, (bo skąd ma wiedzieć, czy nie zapadnie w „sen wieczny”?) lub nabawi się lęku przed rozstaniem (jeśli ktoś odchodzi, bo idzie na zakupy – czy wróci?).
  • Dziecko może zapytać, czy ty też umrzesz. Jeśli ma więcej niż 4-5 lat, coś takiego na pewno przyjdzie mu do głowy. Nie zostawiaj go z tą myślą samego. Wytłumacz: „Wszyscy umieramy, to naturalne. Ja też kiedyś umrę. Ale jestem silna, zdrowa i zamierzam żyć jeszcze wiele, wiele lat”.
  • Nie unikaj emocji. I pozwól dziecku je okazywać. W ten sposób uczysz je bardzo ważnej rzeczy, jednej z najważniejszych w życiu: że każdy z nas ma prawo czuć. Bo to ludzkie.
Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 03/2016
Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również