Karolina Wilk: namawia, by być wyrozumiałym dla życia
Fot. Archiwum prywatne

Karolina Wilk: namawia, by być wyrozumiałym dla życia

Sama o sobie mówi, że jest szczęśliwą kobietą, żoną i mamą. Ma za sobą ciężkie chwile, które uświadomiły jej, że nie ma na co czekać, tylko trzeba zacząć żyć #poswojemu nie za rok czy dwa, ale już teraz. Jej profil to lifestory z dużą dawką dobrego humoru, pozytywnych emocji i wzruszeń. Niezwykły optymizm Karoliny Wilk i jej wola walki o zdrowie i dobre życie stały się powodem nominowania jej w akcji Doskonałość Sieci.

Dlaczego postanowiłaś działać w sieci?
Pracowałam wcześniej jako dziennikarka i copywriterka, ale zawsze chciałam robić coś swojego, tyle że nigdy nie miałam odwagi rzucić stabilizacji, jaką dawała mi stała praca. Aż przyszedł taki dzień, kiedy okazało się, że choruję na nowotwór. To był impuls, żeby w końcu spróbować zacząć żyć po swojemu i robić to, o czym zawsze marzyłam. Pomyślałam: kurczę, nie wiem, co będzie za rok, za dwa lata, muszę spróbować. Więc założyłam blog „Kinka”, pamiętam, że pierwsze teksty zaczęłam pisać praktycznie na sali operacyjnej. A później to było trochę jak terapia. Potrzebowałam oddechu, chciałam nie myśleć o tym, co mnie czeka. Po roku okazało się, że blog rozrósł się na tyle, że to może być w końcu mój pomysł na życie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Wilk zbieramy chwile (@kinka_karolina_wilk)

Co możesz robić w sieci, czego nie mogłabyś robić gdzie indziej?
Mogę realizować po kolei wszystkie te rzeczy, o których marzyłam. Zawsze pracowałam dla kogoś, teraz mogę podpisywać się pod tym, co robię. Mogę pisać dokładnie to, co chcę, nie muszę moich pomysłów czy tekstów z nikim konsultować, tak jak działo się to w mojej wcześniejszej dziennikarskiej pracy. A dodatkowo mogę dawać innym dużo radości, wsparcia, takiego trzymania za rękę w ciężkich chwilach.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Wilk zbieramy chwile (@kinka_karolina_wilk)

Dlaczego uważasz, że twój blog jest wyjątkowy – jaki jest twój największy wyróżnik?
Zawsze uważałam, że nic mnie nie wyróżnia, że siedzę sobie po cichutku i nikt mnie nie widzi. Aż w końcu ludzie zaczęli do mnie pisać – że zaczęli wierzyć w siebie, doceniać to, co mają, więcej się uśmiechać. Moja sentencja, którą zawsze powtarzam, to: wystarczy być odrobinę wyrozumiałym dla życia, a stanie się ono nie tylko znośne, ale i całkiem fajne, bo nawet z ciężkich wydarzeń możemy wyciągnąć jakąś lekcję. Stworzyłam też darmowy ebook „Rak tarczycy i co dalej” – można go pobrać z mojego bloga. To jest bardzo ważne, bo w sieci prawie wcale nie ma informacji odnośnie do raka tarczycy ani wskazówek dla chorych, ale i dla ich bliskich o tym, jak mogą służyć wsparciem. Ten ebook jest jakby zakończeniem wątku raka, bo nie chcę na chorobie budować swojej obecności w sieci. Najważniejsze jest hasło, które przyświecało mi od początku: szczęście jest proste, chodzi o to, żeby żyć na swoich zasadach i doceniać to, co mamy.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Wilk zbieramy chwile (@kinka_karolina_wilk)

W jakim kierunku będzie się rozwijała twoja obecność w sieci?
Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tą kwestią i próbowałam to sobie jakoś zaplanować. Zawsze chciałam pisać książki i widzę, że powoli mi się to udaje, zaczynam myśleć też o działalności wydawniczej. Pomału będzie też powstawał kanał na YouTubie. Myślę więc, że moja obecność w sieci nadal będzie rozwijała się w stronę motywowania ludzi do walki o szczęście i lepsze życie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Wilk zbieramy chwile (@kinka_karolina_wilk)

Głosuj na Karolinę tutaj:

DOSKONALOSC SIECI 2020

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również