Efekty, a nie magia: jak wybierać zabiegi medycyny estetycznej?
Fot. istock

Efekty, a nie magia: jak wybierać zabiegi medycyny estetycznej?

Jak korzystać z zabiegów medycyny estetycznej, aby osiągnąć maksimum efektów przy minimum ryzyka? Wyjaśnia dr Agnieszka Zwolińska z Instytutu Zdrowia i Urody Sharley.

Na ile realistyczne są nasze oczekiwania wobec medycyny estetycznej?
Jest już spora grupa kobiet, które wiedzą, że najlepsze efekty osiąga się metodą małych kroków. Przychodzą systematycznie na mało inwazyjne zabiegi typu mezoterapia, IPL czy toksyna botulinowa. Dzięki temu długo zachowują naturalny, młody wygląd, bez konieczności korzystania z bardziej agresywnych procedur. Oczywiście cały czas pojawiają się pacjentki, które uważają, że podczas jednej wizyty uda się zniwelować tak różne oznaki upływającego czasu, jak zmarszczki, przebarwienia czy utrata jędrności. Niestety, nie jest to możliwe. Zabiegi nie są czarodziejską różdżką, lecz medycznymi procedurami. Dlatego ważna jest rola lekarza, który powinien ocenić stan skóry, możliwości jej regeneracji i zaproponować optymalną kurację.

W jakim wieku warto zgłosić się do właściwego specjalisty?
Najlepiej jak najwcześniej. Gdyby rodzice osób, które teraz zmagają się ze zmianami potrądzikowymi na skórze, zaprowadzili je odpowiednio wcześnie do dermatologa, nie byłoby problemu. Podobnie sytuacja wygląda z przebarwieniami, którym w dużej mierze można zapobiegać, stosując zawczasu specjalną kurację. Kluczowe znaczenie ma też pielęgnacja cery naczynkowej, aby nie dopuścić do rozwoju trądziku różowatego. Byłoby idealnie, gdybyśmy z usług lekarzy medycyny estetycznej korzystali podobnie jak z usług stomatologów. Tak jak raz w roku chodzimy na przegląd dentystyczny i profesjonalne oczyszczanie zębów, tak samo warto byłoby odwiedzać lekarza, który oceni stan skóry i zaproponuje odpowiednią pielęgnację oraz zabiegi.

Dlaczego czasem medycyna estetyczna kojarzona jest z nienaturalnym wyglądem? 
Żaden lekarz, któremu zależy na dobru pacjentki, nie zrobi za dużych ust czy zbyt wydatnych policzków, chyba że na jej wyraźne żądanie. Kobiety bardzo często nie potrafią spojrzeć na siebie obiektywnie. Lekarz oczywiście powinien odradzić pacjentce zrobienie czegoś, co raczej ją oszpeci, niż upiększy, ale bywa, że kwestie finansowe wygrywają z etyką zawodową. Dlatego najważniejszy jest wybór odpowiedniego specjalisty. Warto rozejrzeć się w poczekalni, jak wyglądają inne pacjentki. Zazwyczaj jest to bardzo cenna wskazówka.

Czy w ciągu ostatnich kilku lat zmienił się sposób wykonywania zabiegów?
Nowoczesna medycyna estetyczna nie polega na robieniu nowych ust i policzków. Raczej na delikatnym ich korygowaniu i poprawie kondycji skóry. Obecnie priorytetem jest naturalność. Kobiety chcą wyglądać jak młodsze i ładniejsze wersje samych siebie. Oprócz intensywnych peelingów typu Cosmelan czy mocnych zabiegów laserowych, które dają wspaniałe rezultaty, ale wymagają dość długiej rekonwalescencji, coraz częściej robimy również zabiegi o łagodniejszym działaniu, nawet jeśli trzeba je powtarzać kilkakrotnie.

A więc jakie zabiegi warto robić? 
Trzeba zdawać sobie sprawę, że proces starzenia nie dotyczy tylko skóry. Są to także zmiany struktury kostnej, osłabienie mięśni, ubytki tkanki tłuszczowej. Dlatego nie wystarczy zrobić wyłącznie mezoterapii albo peelingu, aby przywrócić twarzy młodszy wygląd. Niejednokrotnie trzeba zadbać o poprawę jej owalu. Kobiety obecnie boją się wypełniaczy, ponieważ obserwują celebrytki, które zdecydowanie przesadziły z ich ilością. Jednak za pomocą usieciowanego kwasu hialuronowego, np. Voluma czy Volift, można poprawić owal twarzy. Wystarczy wiedzieć, gdzie i w jakiej ilości go podać. Do dyspozycji mamy też takie preparaty jak Restylane Skinboosters czy Juvéderm Volite, które w ogóle nie dodają twarzy objętości, za to wspaniale odmładzają skórę i poprawiają jej wygląd.

Czy nowe zabiegi są skuteczniejsze i bezpieczniejsze od starych?
Każda nowość wprowadzana na rynek obiecuje błyskawiczne efekty, bez bólu i rekonwalescencji. W teorii wszystko wygląda pięknie, natomiast w praktyce okazuje się, że boli, na efekty trzeba długo czekać, a w dodatku dość łatwo o powikłania. Dlatego do nowinek należy podchodzić ostrożnie. Nie warto być królikiem doświadczalnym.

Jakie zabiegi najchętniej poleca pani swoim pacjentkom?
Świetne rezultaty można osiągnąć za pomocą mezoterapii – zarówno tej z kwasem hialuronowym, jak i osoczem bogatopłytkowym. Dzięki nowoczesnej technologii można w jednym zabiegu połączyć obie te substancje. Jeśli na przykład skóra wymaga głębokiej przebudowy w przypadku zmian potrądzikowych, niezastąpione są zabiegi laserem frakcyjnym.

Czy kremy mogą konkurować z zabiegami? 
Konkurować nie, ale mogą i powinny z nimi współpracować. Bez nich korzystanie z medycyny estetycznej nie ma sensu. Trzeba mieć świadomość, że jednym zabiegiem nie odwrócimy zaniedbań z kilku czy kilkunastu lat.

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 09/2018
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również