Pamiątki z wakacji. Jakie zabiegi zniwelują negatywne działanie słońca na skórę?
Fot. iStock

Pamiątki z wakacji. Jakie zabiegi zniwelują negatywne działanie słońca na skórę?

Jesienią kondycja skóry pogarsza się: po kilku słonecznych miesiącach proces starzenia jest szybszy. Jakie zabiegi medycyny estetycznej pomogą go zatrzymać, wyjaśnia dr Magdalena Łopuszyńska, dermatolog z Gabinetu Kosmetyki Lekarskiej Bella.

Opalenizna działa jak podstępny podwójny agent. Latem, dla niepoznaki, poprawia wygląd skóry, a także sprawia, że wyglądamy pięknie i promiennie. Natomiast jesienią, kiedy tylko zblednie, ujawnia oraz nasila wszystkie problemy z cerą.

Rzeczywiście jest w tym pewien paradoks, jednak dość łatwy do wyjaśnienia. Słońce działa immunosupresyjnie na cały nasz organizm, czyli hamuje proces wytwarzania przeciwciał i komórek odpornościowych. Oznacza to, że pod wpływem promieniowania UV skóra staje się mniej reaktywna, mniej podatna na różnego rodzaju podrażnienia. Nie broni się tak gwałtownie przed szkodzącymi jej czynnikami, więc wszystkie stany zapalne czy chorobowe ulegają wyciszeniu. Dlatego latem zazwyczaj wyglądamy ładniej i młodziej, poprawia się też wygląd cery trądzikowej. Jest to jednak złudzenie. Wbrew powszechnemu przekonaniu słońce nie leczy trądziku ani nie łagodzi jego objawów. Wręcz przeciwnie, wpływa na zaostrzenie tej choroby. Podobnie jest z przebarwieniami. Mimo że latem mogą wydawać się mniej widoczne, to jesienią wracają ze zdwojoną siłą.

A jeśli przed wakacjami skóra nie sprawiała żadnych problemów? Czy wtedy słońce też może jej zaszkodzić?

Niezależnie od rodzaju cery promieniowanie UV zawsze działa wysuszająco. Jest to spowodowane pogrubieniem warstwy rogowej naskórka pod jego wpływem. Warstwa rogowa jest zawsze słabo nawodniona, a im jest grubsza, tym trudniej utrzymać w niej wilgoć. Dochodzi też do zaburzenia procesu regeneracji naskórka, co sprawia, że cała bariera ochronna skóry wolniej się odtwarza i gorzej radzi sobie z zatrzymywaniem wody w jej głębszych warstwach. Także w przypadku cery tłustej przesuszenie nie jest korzystne. W konsekwencji dochodzi do pogorszenia jej kondycji.

Jakiego typu kosmetyki i zabiegi pomagają przywrócić skórze prawidłowy poziom nawodnienia?

Bardzo dobre efekty daje stosowanie specyfików o delikatnym działaniu złuszczającym, np. takich z zawartością kwasów owocowych, dzięki którym można szybko poprawić funkcjonowanie warstwy rogowej naskórka. Z zabiegów polecam delikatne peelingi chemiczne, np. ferulowy, migdałowy, azelainowy czy retinolowy, które nie tylko poprawią kondycję skóry, nawilżą ją i odświeżą jej koloryt, lecz także będą pomagały w opanowaniu stanów zapalnych, które często pojawiają się jesienią. Obecnie mamy do dyspozycji bardzo duży wybór peelingów, także takich jak np. PRX-T33 czy PQ Age, które działają bez etapu intensywnego złuszczania, więc można bardzo precyzyjnie dobrać je do potrzeb i problemów skóry.

Peelingi kojarzą się raczej ze złuszczaniem niż nawilżaniem skóry. Na czym polega ich działanie?

Celem większości peelingów jest pobudzenie do pracy głębszych warstw skóry i usprawnienie jej funkcjonowania, a więc także stymulowanie naturalnych mechanizmów nawilżania. Intensywne złuszczanie zrogowaciałego naskórka jest w pewnym sensie ich działaniem ubocznym. Czasem bardzo pożądanym, ponieważ daje natychmiastowy efekt odświeżenia cery i poprawy jej kolorytu. Oczywiście do porządnego nawilżenia skóry same peelingi nie wystarczą. Konieczne jest również wzmocnienie jej, uszczelnienie, a także dostarczenie takich składników, jak kwas hialuronowy, ceramidy czy antyoksydanty. Oprócz stosowania odpowiednich kosmetyków można też skorzystać z zabiegów z kwasem hialuronowym, klasycznej mezoterapii lub typu Volite. Ich efekty są błyskawiczne i spektakularne.

Co jest skuteczniejsze: peelingi czy lasery?

Trudno je porównywać, bo mechanizm ich działania jest zupełnie inny. Lasery w kontrolowany sposób uszkadzają skórę, co wymusza jej przebudowę, a za pomocą peelingów wprowadzamy w jej głąb substancje, które ją regenerują. Wybór zabiegu zależy przede wszystkim od celu, który chcemy osiągnąć. W walce z przebarwieniami rewelacyjne efekty dają sprawdzone peelingi typu Cosmelan. Jednak z uwagi na długi okres podrażnienia skóry coraz więcej kobiet decyduje się na zabiegi laserowe.Zwłaszcza że do dyspozycji mamy obecnie lasery o łagodnym działaniu, które nie powodują konieczności długiej rekonwalescencji i wyłączenia z codziennych aktywności. Polecam zwłaszcza laser Fotona Dynamis SP czy urządzenia typu IPL. Decyzję o skorzystaniu z jakiegokolwiek zabiegu warto poprzedzić wizytą u dermatologa i zdiagnozowaniem potrzeb oraz problemów cery. Spersonalizowany program pielęgnacji, który można rozłożyć na okres jesieni i zimy, z pewnością da lepsze efekty niż korzystanie z przypadkowych zabiegów. Ważne jest też, żeby program był dostosowany do naszych możliwości finansowych. Kilka tańszych zabiegów może dać dużo lepsze efekty niż jeden, nawet jeśli jest bardzo drogi.

Dlaczego tak trudno pozbyć się przebarwień?

Ponieważ konieczne jest zarówno usuwanie ze skóry ciemnego barwnika, który już zgromadził się w niej pod wpływem słońca, jak i spowalnianie działania tyrozynazy,
enzymu odpowiadającego za produkcję melaniny (pigmentu), oraz hamowanie aktywności melanocytów. Bez odpowiedniej pielęgnacji w domu nawet najlepszy zabieg nie rozwiąże problemu przebarwień. Konieczna jest staranna ochrona skóry przed słońcem, także w okresie okołozabiegowym, aby nie dopuścić do pojawienia się przebarwień pozapalnych. Warto też stosować preparaty np. z kwasem azelainowym, które wyciszają działanie melanocytów.

 

Tekst ukazał się w magazynie PANI nr 10/2019
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również