Pieniądze w małżeństwie: wspólnota czy rozdzielność majątkowa? Prawnik podpowiada
Rozdzielność majątkowa - kiedy warto się na nią zdecydować?
Fot. 123rf

Pieniądze w małżeństwie: wspólnota czy rozdzielność majątkowa? Prawnik podpowiada

Co jest lepsze - wspólnota czy rozdzielność majątkowa? Jak nie kłócić się o pieniądze i wydatki? I czy można kontrolować, co kupuje partner? Na nasze pytania odpowiada Filip Powroźnik, prawnik, ekspert prawa finansowego i gospodarczego.

Zakochujemy się w kimś i planujemy wspólną przyszłość. Wejście w związek to jednak nie tylko spełnienie marzenia o miłości. Ukochany staje się małżonkiem, lecz także partnerem w sprawach finansowych. W momencie zawarcia małżeństwa, tworzy się też wspólnota majątkowa. Nasze dochody i wypracowany majątek stają się jej częścią. Przed lub po ślubie można zdecydować się na rozdzielność majątkową. W takim wypadku to, co każdy zarobi i wypracuje, przynależy tylko do niego. Taka sytuacja nie wyklucza konieczności pomagania partnerowi, bo prawnym i nadrzędnym celem małżeństwa jest dbanie o rodzinę.

Kiedy lepsza będzie rozdzielność majątkowa?

Zawierając małżeństwo, pary najczęściej nie korzystają z rozdzielności majątkowej. Dlaczego? Bo takie rozwiązanie źle się nam kojarzy. Mamy przecież tworzyć nową rodzinę, ufać sobie, dzielić się wszystkim, a partner chce rozdzielności? Pewnie ma coś do ukrycia... Tymczasem rozdzielność nie oznacza, że każdy ma żyć na własny rachunek i nie interesować się drugą osobą.

Rozdzielność majątkową warto zawrzeć zwłaszcza wtedy, gdy jedno lub oboje małżonków prowadzi działalność gospodarczą. Kierując firmą, często podejmujemy decyzje biznesowe. Gdybyśmy pozostawali we wspólnocie, do każdej potrzebowalibyśmy formalnej zgody partnera.

Rodzi to następujący problem: ktoś może nie znać się na materii, w której prowadzimy działalność, ale jego zgoda będzie konieczna do podjęcia decyzji. Warto jednak podkreślić: rozdzielność nie wyklucza tego, by małżonkowie szczerze rozmawiali o swoich finansach i wzajemnie informowali się o biznesowych planach. Prawo wyznacza tylko ramy postępowania, ale to my odpowiadamy za jakość naszej relacji.

Czy odpowiadasz za pożyczki partnera?

Gdy mowa o wspólnych finansach w małżeństwie, pojawia się też temat odpowiedzialności za zobowiązania, jak kredyty. Obecne regulacje prawne chronią przed odpowiedzialnością za niespłacenie pożyczki zaciągniętej przez partnera. W jaki sposób? Musimy wyrazić na nią zgodę. Jeśli tego nie zrobimy, małżonek nie dostanie kredytu. Ale jeśli zgodzimy się, wówczas musimy liczyć się z konsekwencjami. W razie wypowiedzenia umowy przez bank, partner też otrzyma wezwanie do zapłaty. 

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku rozdzielności majątkowej. Nie musimy wyrażać zgody na kredyt, więc nie ponosimy też odpowiedzialności, nie trzeba więc obawiać się o swoją pensję czy środki na rachunku bankowym. Zdarzają się też sytuacje, gdy jeden z małżonków zataja niewielki kredyt. Banki mogą zwiększyć limit karty kredytowej czy udzielać pożyczek bez zabezpieczenia do pewnej kwoty, zwykle 20-30 tysięcy złotych, bez zgody współmałżonka. Za taką pożyczkę druga osoba jednak nie odpowiada, komornik nie może więc „wejść” na jej konto osobiste.

Jak dzielić codzienne wydatki?

Małżeństwo to nie tylko związek mężczyzny i kobiety, ale także wspólne finanse, a co za tym idzie wydatki i oszczędności. Niezależnie od tego, czy mamy rozdzielność majątkową czy też nie, te sprawy powinny być omawiane razem. Pewnym wyjściem jest posiadanie wspólnego konta bankowego, na które wpływają wynagrodzenia.

Doradzam jednak bardziej praktyczne rozwiązanie: aby każdy z małżonków miał swoje konto bankowe, a dodatkowo wspólne, na które oboje będą przekazywać co miesiąc uzgodnione sumy, by następnie wykorzystywać je na wspólne cele.

Czy mamy prawo kontrolować, co kto kupuje?

Ta kwestia powinna opierać się na zaufaniu i szczerej rozmowie. Zamiast przeglądać wyciąg z rachunku bankowego i omawiać każdy wydatek, lepiej zachować zdrowy rozsądek i uznać, że małżonkowi tak samo jak nam zależy na bezpieczeństwie finansowym rodziny. Najbardziej korzystne może być wspólne planowanie większych wydatków. Warto jednak zostawić sobie pewną swobodę i nie wywoływać kłótni przy kolacji z powodu kolejnej pary szpilek czy sportowego zegarka. Jeśli domowy budżet nie jest zagrożony i nadal mamy z czego zapłacić rachunki, nie odbierajmy partnerowi wolności finansowej.

thumbnail_edc278ff-00af-4f86-9908-4226a31f557f
Filip Powroźnik
fot. Jacek Poremba

Filip Powroźnik - prawnik, specjalista prawa cywilnego, bankowego i egzekucyjnego, doradca w procesach negocjacyjnych, restrukturyzacyjnych i upadłościowych, reprezentuje klientów w sporach z wierzycielami na etapie polubownym i sądowym. Prowadzi wykłady i szkolenia o tym, jak unikać problemów finansowych. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzieli się na blogu: www.filippowroznik.pl.

 

Więcej na twojstyl.pl

Zobacz również