Pijesz wodę z kranu? Sprawdzamy, czy to dobry wybór.
Fot. iStock

Pijesz wodę z kranu? Sprawdzamy, czy to dobry wybór.

Dlaczego warto pić wodę z kranu? Rób to w trosce o środowisko i o swoje zdrowie. Przy okazji sporo zaoszczędzisz!

Eko-wyliczanka

Badacze obliczyli, że co minutę gdzieś na świecie ktoś kupuje napój w plastikowej butelce. W ciągu roku daje to mniej więcej… 480 bilionów sztuk. Co się z nimi dzieje? Teoretycznie plastik może być recyklingowany. W praktyce większa część, zamiast trafić do zakładów zajmujących się jego przetwarzaniem, ląduje na wysypiskach. A także w lasach, rzekach i oceanach. To smutny obrazek, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że butelka z plastiku rozkłada się średnio 400 lat (niektórzy mówią, że może to trwać nawet 1000 lat). I jeszcze jedno. Do wyprodukowania plastikowej butelki trzeba zużyć mniej więcej 3 razy więcej wody niż się w niej później zmieści...

Pij kranówkę

Jeszcze do niedawna cieszyła się złą sławą, dlatego sporo osób wciąż jest sceptycznych. Czy to na pewno zdrowe i bezpieczne? Główny Inspektorat Sanitarny uspokaja. Dzięki inwestycjom wodociągi w naszych miastach stały się prawdziwymi „fabrykami” dobrej wody, spełniającymi restrykcyjne unijne normy. Wyposażone są w najnowocześniejsze, zaawansowane technologicznie urządzenia, dzięki którym w naszych kranach płynie czysta i smaczna woda. Uzdatniana jest m.in. ozonem oraz węglem aktywnym, dzięki czemu możliwe jest znaczne ograniczenie użycia chloru.

Jakość i biologiczna czystość wody jest regularnie kontrolowana, zarówno przez pracowników wodociągów, jak i sanepid. Musi spełniać normy ustalone przez Ministerstwo Zdrowia. Jak informuje GIS, przekroczenia zdarzają się bardzo rzadko, zwykle w małych miejscowościach, które mają do dyspozycji starsze urządzenia. Gdyby do takiej sytuacji doszło, lokalny samorząd musi natychmiast zawiadomić mieszkańców o skażeniu i zapewnić im dostęp do bezpiecznej wody, np. z beczkowozu. Nadal masz wątpliwości? Zajrzyj na stronę internetową miasta lub gminy – powinnaś znaleźć tam informację o jakości wody w twojej okolicy.  Jeśli korzystasz z własnej studni, zatroszcz się systematyczne badanie jej jakości. Warto.

Małe „ale”

Nie podzielasz entuzjazmu, a woda w twoim kranie ma zapach i kolor, który trudno nazwać apetycznym? Płynąca z ujęć woda badana jest jedynie do miejsca podłączenia użytkownika. Za resztę odpowiada właściciel lub administrator nieruchomości – a więc np. spółdzielnia, wspólnota mieszkaniowa lub ty sama, jeśli mieszkasz w prywatnym domu. To, w jakim stanie woda dotrze do twojego kranu, zależy także od stanu instalacji w budynku. Jeśli rury są stare, skorodowane, pokryte biofilmem złożonym z różnorodnych osadów, raczej nie będzie krystaliczna. Co nie znaczy, że niezdrowa, ale na pewno nie podasz jej w eleganckiej karafce na stół. Ma ciemny, rdzawy kolor? Prawdopodobnie zawiera dużo żelaza. Pływają w niej fragmenty złuszczającego się czarnego osadu? To może być oznaka nadmiaru manganu… Smak i wygląd wody możesz poprawić, zaopatrując się w domowy filtr. Dostępne są różne rodzaje urządzeń do oczyszczania wody – od dzbanków z filtrującymi wkładami węglowymi (to rozwiązanie najtańsze), przez filtry instalowane pod kranem, wykorzystujące działanie aktywnego węgla lub zjawisko odwróconej osmozy. A może trzeba wymienić rury…

Jeśli masz wątpliwości, czy woda w twoim domu jest zdrowa, możesz zlecić badanie jej jakości – to wydatek rzędu kilkuset złotych. Analizy takie wykonuje sanepid oraz liczne prywatne laboratoria – nim jednak skorzystasz z ich usług, upewnij się, że są to firmy posiadające certyfikat sanepidu i uprawnienia do badania wody.

Prawie jak mineralna

Kranówka nie jest jałowa. W jej składzie znajdują się minerały potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W kranówce rozpuszczone są m.in.magnez, mangan i cynk. Nielubiany przez nas osad tworzący się wewnątrz czajnika to dowód na to, że w wodzie znajdują się związki wapnia. Szczególnie bogata w pierwiastki jest woda czerpana z ujęć głębinowych, dostępna w 70 proc. polskich domów. Ma stały skład i mało zanieczyszczeń, dzięki czemu wymaga minimalnej ilości środków do uzdatniania. Niejednokrotnie skład wody płynącej z kranu bywa zbliżony do wód mineralnych sprzedawanych w butelkach. Jak to sprawdzić? Możesz poprosić zarządcę wodociągów o udostępnienie składu wody. Pamiętaj, że podczas gotowania część cennych dla zdrowia pierwiastków ulega zniszczeniu, warto więc pić wodę „na surowo”.

Zawsze pod ręką

Woda nie jest produktem przeznaczonym do długotrwałego przechowywania – w kontakcie z powietrzem mogą namnażać się w niej szkodliwe bakterie. Jeśli więc przez cały dzień nie wypiłaś zawartości bidonu, wylej ją. Zabierając wodę „na wynos” wybieraj pojemniki, które nie wchodzą w reakcję z płynem – najlepsze będą butelki ze szkła lub stali nierdzewnej. Jeśli zdecydujesz się na bidon z plastiku, upewnij się, że przeznaczony jest do kontaktu z żywnością i nie zawiera w składzie szkodliwego bisfenolu (BPA). Nie wykorzystuj też butelek po wodzie ze sklepu – są przeznaczone do jednorazowego użytku! Ważny jest sposób przechowywania wody. Najlepiej trzymać ją w chłodzie i bez dostępu światła. Pod wpływem wysokiej temperatury z plastikowego opakowana mogą wytrącać się do płynu szkodliwe substancje.

Tekst ukazał się w magazynie Twój STYL nr 03/2019
Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również