Badania profilaktyczne kobiet: pandemia nie zwalnia z wizyty u ginekologa
Fot. istock

Badania profilaktyczne kobiet: pandemia nie zwalnia z wizyty u ginekologa

Profilaktyka nie jest mocną stroną Polek. Trzeba nas namawiać, żebyśmy poszły do lekarza. Zwłaszcza, gdy chodzi o zdrowie intymne. Odkładamy wizyty u ginekologa – na „po wakacjach”, „po świętach”, „po pandemii”. Tymczasem onkolodzy alarmują, że nie ma na co czekać. Zbyt wiele nowotworów wykrywanych jest już w stanie zaawansowanym, gdy trudno o sukcesy w leczeniu. 

Nielubiane badania profilaktyczne

W Skandynawii z badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy regularnie korzysta ok. 70-80 proc. kobiet, które się do nich kwalifikują. W Polsce – średnio 30 proc. Przez ostatnie miesiące z powodu pandemii było ich jeszcze mniej – według danych Narodowego Instytutu Onkologii w 2020 roku na cytologię zgłosiło się zaledwie 14 proc. kobiet. A to podstawowe badanie profilaktyczne, które pomaga we wczesnym wykryciu zmian, również tzw. przedrakowych i pozwala odpowiednio wcześnie rozpocząć leczenie zapobiegające rozwinięciu się nowotworu. Trwa zaledwie kilka chwil, a może uratować życie. 
Rak szyjki macicy, to obok raka piersi i jajników jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych. Specjaliści podkreślają, że każdy z nich, jeśli tylko zostanie wcześnie zdiagnozowany, może być z sukcesem wyleczony. Jednak wiele z nas boi się diagnozy. Nie badamy się więc, tak na wszelki wypadek. Równie niechętnie odwiedzamy gabinet ginekologa, co samodzielnie kontrolujemy piersi, choć to proste, szybkie i bezpieczne badanie, pozwalające wcześnie wykryć podejrzane zmiany. – W raku piersi niezwykle ważne jest wczesne wykrycie – przekonuje chirurg onkolog, dr hab. Diana Hodorowicz-Zaniewska ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. – W przypadku guza poniżej 1 cm średnicy pacjentka ma 95 proc. szans na pełne wyleczenie. Przy guzie powyżej 5 cm średnicy szanse te maleją do 20-30 proc.
– Nie lekceważmy zdrowia, bo cena może być zbyt wysoka – dodaje Ewelina Śliwka-Zapaśnik, ginekolog Grupy LUX MED. – Wszystkim moim pacjentkom przypominam, że rak nie poczeka, aż pandemia minie. Ryzyko zakażenia się koronawirusem w placówce, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, nie jest wyższe, niż w jakimkolwiek innym publicznym miejscu. Może argumentem będzie dla ciebie także to, że ponad 90 proc. personelu medycznego ma już za sobą szczepienia przeciw covid-19. W przychodniach można czuć się bezpiecznie.

W trosce o... zdrowie kobiety

To nazwa kampanii, jednej z wielu, które prowadzą polscy lekarze, żeby zachęcić nas do badań profilaktycznych. – Jest to szczególnie ważne w czasie pandemii, ponieważ, jak zaobserwowaliśmy, część pacjentów w obawie przed koronawirusem bała się przychodzić do lekarza i lekceważyła objawy – mówi Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. – W efekcie, gdy w końcu zdecydowali się na wizytę, trafiali do szpitali w dużo gorszym stanie niż byłoby to przed pandemią. To niezmiernie niepokojąca tendencja, którą zamierzamy odwrócić.
W ramach trwającej akcji edukacyjnej lekarze z tej placówki zapraszają kobiety na bezpłatne konsultacje i badania. Nie czekając na „różowy październik” poświęcony profilaktyce raka piersi, już teraz zorganizowali „różową sobotę”. Przygotowali też serię wykładów i filmów edukacyjnych, skierowanych zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów. Obejrzyj, by poszerzyć wiedzę, rozwiać wątpliwości i przekonać się, że warto się badać. A potem zaplanuj odkładaną od dawna wizytę u ginekologa.

Więcej na twojstyl.pl

Czytaj również